A to ja dodam coś od siebie.
Pamiętam jak kilka lat temu jechaliśmy z dziewczyną na rowerach przez krakowskie błonia i nagle widzę jak z jakichś 80m zaczyna sprintem biec w naszą stronę doberman. Oczywiście pies bez smyczy i bez kagańca. Grupka właścicieli jakaś rodzinka tylko stała i wołała tego psa bezskutecznie.
Ja cały zesrany zdążyłem tylko zejść z roweru i za nim















https://www.facebook.com/groups/targowek/posts/24469374712739915
EDIT: Warszawa, ul. Głębocka 54, Targówek
#psiarze #psy #patologiazmiasta #kryminalne #warszawa #targowek #brodno #bialoleka
źródło: Zrzut ekranu 2025-10-19 o 18.58.50
Pobierz