@dybligliniaczek: @marcelina-wilk: W sci-fi jest motyw wyjaśniający ten paradoks, mianowicie gdzieś tam jest jakaś rasa pożeraczy planet która niszczy wszelkie inne inteligentne życie które wykryje po to by zlikwidować konkurencję. Przy takim założeniu można nasz wszechświat porównać do mrocznej niebezpieczne dżungli w której żyję tylko drapieżniki. Ten który pierwszy zobaczy i zabije konkurenta ten wygrywa i może się posilić.
Niemcy niby wprowadzili rozporządzenie które znosi w umowach wszystkie klauzule o minimalnej temperaturze w mieszkaniach na wynajem. Znajomi właśnie marzną u siebie i #!$%@?. Najemca który kosi hajs kazał im kupić sobie śpiwory i obiecał przynieść jutro farelkę xD #niemcy #prawo #wtf
No ale inwestycje w infrastrukturę to nie to samo co budowy komercyjne i nie ma sensu tego tak liczyć. Podejrzewam że Pan profesor to wie ale mógł się pokazać w mediach i stąd jego opinie.
#zrobtosam wyrżnąłem pień z czereśni, 3 łańcuchy i 1 prowadnica na złom. Piła dała radę, chociaż chińczyk. Nie sądziłem że pień będzie tak twardy po 7 latach od ścięcia.
Wszyscy leją z niego i jego pomysłu z vr. Chłop się naczytał książek sci-fi i chciał nam przybliżyć przyszłość. Motyw podłączenia mózgu do komputera jest dosyć popularny ale technologia jeszcze nie jest tak daleko (chyba że jaszczur wie coś czego my nie wiemy xD)
Już się na Linkedinie ktoś zesrał o tą reklamę, "dlaczego to robicie polskim dzieciom? Jak to pogodzić z deklarowaną przez Państwa strategią odpowiedzialności?"
Nikt nikomu nie wpycha hotdoga na siłę do mordy ani napoju energetycznego nie wlewa. Wystarczy nauczyć dzieci żeby tego gówna nie zamawiały a to co Żabka chce promować i jak to ich wybór, to prywatne korpo. Niedługo zdrowotni faszyści zabronią wszystkiego, alkoholu, fajek, fast foodów, a za zjedzenie Big
@IndustrialFgt: Ale wiesz że dzieciom nie da się założyć bana tak jak w grze online? To że czegoś zabronisz i wytłumaczysz dlaczego zabraniasz nie zawsze przynosi efekt niestety :/ A korporacje korzystają na tym i to jest #!$%@?
@shiverr: Jak tam studiowałem to przez rok mieszkałem na Nowym Dworze a zajęcia miałem na szewskiej przy rynku. Rano jeszcze to jakoś jechało ale popołudniami wracałem z buta 4 km bo czasowo wychodziło na to samo co autobusem xD