Podszedł do mnie jakiś czyjś kundel pod stołem i otarł o nogi. I wiecie co? Mam to gdzieś, bo nie jestem @WielkiNos i rozumiem, że ktoś sobie przyszedł z psem do knajpy.
W ogóle mnie to nie ruszyło. Zirytowalby mnie gowniak drący mordę, ale mam słuchawki z wyciszeniem.
Dziękuję za uwagę.
#psiarze #psy













@Marlo_Stanfield kardamon już zaliczony był