W "Astronautach" Lem nie serwuje nam zbyt odkrywczej historii w temacie kontaktu z obcą cywilizacją. Dość przypadkowo, my Ziemianie, odczytujemy wiadomość od Wenusjan, którzy chcą nas po prostu wybić i zamieszkać na naszej planecie. Jednak spóźniają się nieco ze swoją obietnicą, więc wrodzona ludzka ciekawość bierze górę i postanawiamy lecieć na Wenus zapytać czemu się tak z tym ociągają.
Nasza siostrzana planeta w wersji Lema, jest nie co mniej nieprzyjazna niż okazało
Nasza siostrzana planeta w wersji Lema, jest nie co mniej nieprzyjazna niż okazało




















Ja go w sumie trochę rozumiem - Lem pisał genialne rzeczy w tak wielu dziedzinach SF, że na serio można pomyśleć, że pisał to wszystko