Chodzi o nigdy niezamieszkałe lokale z rynku pierwotnego. Tak skończyło się budowanie całymi latami osiedli, a w zasadzie całych miast przez największego chińskiego dewelopera - Evergrande. Spółka obecnie ma 300 miliardów dolarów długu, a zostawia po sobie również miliony pustych...
Jako, że już mija mi niemal 5 lat odkąd zacząłem mieszkać w Tokio, myślę, że czas na małe podsumowanie. Przez ten czas (od stycznia 2017): - pracowałem w 3 firmach (IT) - mieszkałem w 4 mieszkaniach (na początku share-house, potem normalnie wynajem) - zagrałem jakieś łącznie 30 koncertów z 3 zespołami (głównie Tokio, ale też Osaka i Nagoya)
@Karling: Dzięki! Lat miałem 29. Już w sumie od liceum byłem zafascynowany Japonią, więc od wielu lat chciałem się tam udać :P W IT miałem w tamtej chwili 6 lat expa (ale tylko w jednej firmie, głównie C# i MS SQL) Pracę miałem dograną przed wyjazdem. Już nie pamiętam, ale wyszukałem na jakiejś stronie z ofertami - szybka rozmowa na Skype i temat był dograny. Jednak jak się okazało, zarobki
@v-tec: Zgadzam się. W USA jest podobnie jeśli chodzi o wolne. Co do IT, to najwyższy poziom mam teraz (Scala, ZIO, pełno nowych technologii), ale mam wrażenie, że to głównie dlatego, że pracują u mnie niemal sami obcokrajowcy jako programiści. Ale też muszę być uczciwy i przyznać, że miałem okazję pracować dla jednej typowo japońskiej firmy, która miała fajny kontrakt rządowy i dzięki temu mogłem programować GPU na serwerach Nvidii
@v-tec: Może coś powrzucam później :) Jeśli chodzi o zarobki programistów: - Junior level zarabia 300-500 manów rocznie, co daje miesięcznie około 7100 do 11400 zł na rękę - Mid level jakieś 500-700 manów, na rękę miesięcznie gdzieś 11400 do 15600 zł - Senior generalnie 700-1200 manów (czyli do około 25000zł) Wyjątkiem może być fintech, ale generalnie góra to około 2000 manów. Ciężko zarobić więcej. Średnia tokijska dla mężczyzny to
@push3k-pro: No mają też dość specyficzny gust. 4chan to kopia 2ch, który jest super popularny w Japonii. Jak wejdziesz na ichnie Yahoo to zobaczysz, że wygląda jak onet w latach mniej więcej 2000-2005. Ma to też swoje plusy - informacje dość łatwo znaleźć na stronach i nie są aż tak zawalone reklamami.
@Kodziak: Niestety, żeby mieszkać dłużej niż 3 miesiące musisz mieć wizę. Możesz za to wyjechać na trochę i wrócić od razu na kolejną wizę turystyczną (przynajmniej tak mi się wydaję).
@wfm125m: No w UE generalnie myślę warunki są bardzo dobre. 36 dni urlopu to już bardzo dużo :D Ale ja i tak jestem zadowolony z pracy teraz, bo mam w pełni flextime - mogę nawet pracować tylko 4 dni w tygodniu o ile wypełnie swoje obowiązki
@wfm125m: Jeszcze tak tytułem uzupełnienia - ja sam zarabiam teraz jakieś 55 manów na rękę miesięcznie co daje około 19500 zł. Na 7-letnie 40m2 mieszkanie w samym centrum (w jednym z najdroższych miejsc w Tokio) płacę 19 manów miesięcznie (jakieś 6700zł), więc dość sporo.
@ItsFine No tak się wydaje z początku, ale w sumie nie czuje się jakoś przepracowany. Było gorzej wcześniej jak robiłem po 30 godzin nadgodzin miesięcznie ale teraz nadgodzin nie mam wcale Ale zgadzam się, że brak chorobowego to duży minus.
@wfm125m wow mieszkanie super tanie. Daleko masz do pracy ? Jednak mieszkania w Tokio są drogie (chociaż ostatnio jak porównywałem ceny nowych mieszkań z Wrocławia do tych z Nagoyi to wychodziło podobnie...)
@wfm125m: To chyba masz szczęście, że budynek masz poza centrum :P Ja mam 3 minuty na piechotę, ale niewiele to znaczy teraz jak mam 100% remote work ¯\_(ツ)_/¯
@vianam: Też tak myślałem i dlatego spędziłem 6 lat w jednej firmie w Polsce :P Nie mniej jednak jest to przesadzone. Owszem jak ktoś co pół roku zmienia firmę to może być to źle odebrane, ale w moim przypadku nikt mnie o to nawet nie pytał (myślę, że częsta zmiana pracy to też poniekąd domena IT)
Myślę też, że fakt, że dużo Japończyków pracuje długo w jednej firmie wynika z
@Faraluch: Myślę, że dokładnie tak jest. Ale jest jeszcze jeden powód dla którego programiści w Japonii zarabiają mało - nie musisz mieć wykształcenia, ba - nawet nie musisz nic umieć, żeby nim zostać. Wszystkiego nauczy Cię firma od zera, o ile zgodzisz się zarabiać marne pieniądze. Stąd też poziom jest dość niski...
@Rachey: Myślę, że z pracą w małych miastach może być problem. Nawet jeśli coś znajdziesz, to warunki raczej nie będą zbyt dobre. Jak już chcesz mniejsze miasto to może Fukuoka, Kyoto albo Sendai ? Takie 50-200tys. to tylko zdalnie myślę...
@Rachey: Hmm to zależy ile czasu to wg. Ciebie "wielka wyprawa". Generalnie w przeciągu godziny już możesz dojechać do góry Takao, albo w przeciągu 1.5 do dwóch godzin innych w okolicy Okutamy (w tym największy szczyt Tokio). Jeśli chodzi o miejsca blisko centrum to polecam bardzo Todoroki Ravine Park
@interpenetrate: Co to jdm ? :P Mam żonę w tej chwili. Ogólnie chodziłem też regularnie na popijawy, ostatnio może zdecydowanie mniej przez koronę, ale bary w Tokio bardzo lubię (szczególnie te z karaoke)
Z samochodami to jest ciekawa sprawa. W Roppongi gdzie mieszkam zaraz obok mojego mieszkania jest salon Ferrari i faktycznie pełno osób tu jeździ Lambo, Ferrari i innymi supersamochodami. Ale poza samym centrum sytuacja wygląda inaczej - dominują
@kiedys_bylem_zielonka: 1. Zależy od kobiety, ale moje spostrzeżenie jest takie, że generalnie lite-chadów i chadów w Tokio jest dużo wśród obcokrajowców (zwłaszcza z USA i EU). Trudno mi powiedzieć z czego to wynika, ale może z faktu, że żeby przyjechać do Japonii do pracy należy wykonać trochę wysiłku wyjść spoza strefy komfortu i z reguły bardziej atrakcyjnym ludziom jest o to łatwiej w życiu ? Nie wiem, serio. Ogólnie tak,
@interpenetrate: Ja, haha dzięki! Ostatnio dostałem jakiejś fazy na ciuchy i kupuję tego pełno. Ale już mi się kasa kończy ( ͡°ʖ̯͡°) Włosy to też był eksperyment - przez dłuższy czas miałem najpierw niebieskie a potem coś blisko srebrnego.
@milionerro: Tak faks jest wciąż w użyciu (!) Po prostu Japończyk jak się do czegoś przyzwyczai to w to brnie i tego nie zmienia o ile nie musi (przynajmniej w niektórych aspektach). Szczerze sam się dziwię - ale nie zdziwi mnie jeśli za ten rozwój w dużej mierze nie odpowiadają obcokrajowcy.
@interpenetrate: W pewnym sensie bardzo mi przypomina Cyberpunk. Mnóstwo neonów i fakt, że jest to miasto mocno wertykalne temu sprzyja. Serio, uwielbiam po prostu spacerować tutaj w nocy. Nie ma opcji, żeby się nudzić, oglądanie tego wszystkiego już mi sprawia przyjemność. Ogólnie jeszcze taka ciekawostka - w centrum możesz mieć mnóstwo budynków, które maja po kilkanaście restauracji czy barów. Większość z nich nawet nie ma w google maps! Więc serio
@K-S-: Zależy od firmy. Część wymaga japońskiego (jak to firma typowo japońska z małą ilością obcokrajowców), a część będzie mieć rekrutacje po angielsku i sam angielski jest OK. Jeśli chodzi o wykształcenie, to warto mieć ale jak masz projekty jakieś porobione i wypadniesz dobrze na rozmowie, to myślę, że jest szansa. Taka ciekawostka - wiele firm japońskich nie ma nawet testów typowo programistycznych (!) Ale te które zatrudniają wielu obcokrajowców
@Gigamesh: Jest ich mnóstwo!!! ale już mnie kojarzą, więc nie są aż tak natarczywi. Poza tym polecam słuchawki :P No i też zostałem wielokrotnie przeszukany przez policje. W Roppongi policja jest bardzo natarczywa ciągle przeszukuje obcokrajowców czy nie mają dragów. Więc od razu ostrzegam jak chcecie ćpać to nie w Roppongi :P
@Gigamesh: Najgorzej, że jest też ambasada rosyjska. Przez to są tzw. gaisensha, które non-stop wykrzykują tu hasła patriotyczne (oddawać wyspy kurylskie kmioty!!!) i inne takie i uwielbiają mnie tym budzić w niedziele rano XD
@Gigamesh taka ciekawostka też, te pseudo-patriotyczne wozy to głównie jest hobby yakuzy. Zainteresowałem się raz, czemu nie są nigdy zatrzymywane przez policję. Więc poszukałem w internecie co to za organizacja i się okazało, że jest podnóżkiem yakuzy właśnie :D
@interpenetrate: Myślę, że w Polsce 12k to jednak nieco więcej. Ale mimo wszystko poza cenami mieszkań to myślę, że ceny jedzenia i innych rachunków nie odbiegają od polskich. Jedyne co to jeśli chcesz samemu gotować, to owoce i warzywa są dużo droższe.
@TenTypZez: To prawda, ale w Tokio raczej starają się być gaijin-friendly i z najczęściej nawet dostaniesz menu po angielsku. Gorzej jak pójdziesz do jakiejś izakayi prowadzonej przez japońską rodzinę, to dostajesz odręcznie napisane menu po japońsku i staraj się to odszyfrować :P
@MTGrubas: Jest ich pełno. Służba zdrowia jest dość nietypowa w Japonii - generalnie czy są to prywatne czy publiczne kliniki (tudzież szpitale) zasada jest taka sama - płacisz 30%. Oczywiście to też może zależeć od tego jaką usługę medyczną otrzymujesz. Jeśli jest to jakaś poważna operacja to może nie być refundowana. Na szczęście nie miałem nigdy okazji być tutaj poważnie chory, więc nie mam zbyt dobrego rozeznania. Acha, jeszcze jedno
@MTGrubas: Wiele z nich to tylko na pozór "szare myszki", ale fakt myślę, że uległych jest więcej niż w Polsce. Ja akurat mam tendecję do przyciągania silnych kobiet, więc i moja żona jest w tym względzie bardzo mało "japońska" :P Jak chcesz to obczaj instagram marieliioka
@PiersiowkaPelnaZiol: Niebezpieczeństwo bo jest sporo czarnych, którzy chcą Cię "zaprosić" do klubów czy barów, które z reguły będą chciały Cie oskubać z kasy. Ja nawet sobie zaznaczam takie miejsca na google maps, żeby mnie nie kusiło, żeby tam pójść przez przypadek :P Była taka sytuacja w zeszłym roku zdajsie jak były mistrzostwa w Rugby, gdzie jakaś Chinka zaprosiła Australijczyka do baru w Roppongi i tam kazali mu zapłacić 70 manów
@PiersiowkaPelnaZiol: Acha co do kultury jedzenia - imho tak. Jest spore zróżnicowane i wiele różnych kuchni, nie tylko japońska ale też hinduska, wietnamska, chińska, tajska. Szczególnie jak ktoś lubi ryby albo ostre żarcie to będzie zadowolony.
@PiersiowkaPelnaZiol: Yakuza w dzisiejszych czasach już raczej nie ubiera się tak jak to znamy z serii gier Yakuzy np :P Oni z reguły nie wyglądają inaczej niż inni Japończycy, tyle tylko że mają super modne ciuchy itp. Akurat w Roppongi dominują dwie frakcje - https://pl.wikipedia.org/wiki/Inagawa-kai (niedaleko Tokyo Midtown, miałem okazje widzieć tam kogoś kogo bym podejrzewał o bycie Yakuza, i dopiero potem jak sprawdziłem w necie okazało się ze to
@PiersiowkaPelnaZiol: Acha co do hotelów - myślę, że licz 4000 jenów za dzień minimum. Jeden dzień balowania, zależy gdzie chcesz pić... ja do klubów raczej nie chodzę, ale o ile dobrze pamiętam samo wejście może kosztować 5000 jenów. Drinki jakieś 800-1000 jenów. Jak znajdziesz jakiś tani bar to możesz taniej pić (ja mam np. swoją butelkę shochu w jednym i zawsze płacę nie więcej niż 2000 jenów), ale z reguły
@siedzacyByk: W Roppongi i Shinjuku walają się strasznie. Ale tylko w nocy i z reguły w weekendy jak najwięcej ludzi przychodzi balować. Potem większość jest ładnie wysprzątana. Nie mniej jednak w Shinjuku w nocy jest serio masakryczny syf. No i szczura można nie raz zobaczyć.
@PiersiowkaPelnaZiol: Co do bilety metra itp. Najlepiej kupić sobie raz kartę Suica albo Pasmo (możesz to zrobić w każdym automacie w zasadzie) załadować tam trochę kasy i potem już nie musisz kupować biletów papierowych. To bardzo wygodne.
@PiersiowkaPelnaZiol: Tak trzeba bardzo uważać. W Japonii nie paliłem trawy ani razu, trochę się dygam. Szczególnie w Roppongi to nie ma szans. Gdzieś na obrzeżach może być w miarę bezpiecznie. Znałem taką jedną Chinkę co miała dojście, ale w końcu nie skorzystałem.
@PiersiowkaPelnaZiol: Słyszałem, że tak. Np. tauryna chyba ? O ile dobrze pamiętam energetyki tutaj nie posiadają tauryny z tego powodu. Alkoholu piją dużo... nawet sami w domu ;)
@dominowiak: Wtedy z tego co wiem dostajesz coś w stylu renty - nie jesteś zwolniony, ale też nie dostajesz pełnego wynagrodzenia. O ile dobrze pamiętam dostajesz coś koło 70%, ale musiałbym sprawdzić. I też nie jestem w 100% pewny czy to jest ustalone prawnie przez rząd, czy ustalane z ubezpieczycielem.
@HumanScreen: Ogólnie koncerty są drogie, czy to wykonawca zagraniczny czy lokalny. Jak masz jakąś małą knajpę gdzie grają lokalne zespoły co najmniej 2000 jenów, a czasem nawet 5000-6000 jenów. Duże koncerty kosztują już 10000 jenów wzwyż. A jaka muzyka Cię interesuje ?
@TostZMaslem: Bo to zależy od pracy i kontraktu jaki masz. To o czym mówisz nazywa się "minashi zangyo" i faktycznie jest plagą. Ale ja w dotychczasowej mojej karierze w Japonii miałem tak: 1) pierwsza praca miała właśnie "minashi zangyo", ale de facto nie miałem żadnych nadgodzin 2) druga praca miała płatne nadgodziny 3) trzecia praca ma "minashi zangyo", ale też nie mam de facto żadnych nadgodzin.
@TostZMaslem: Ah ale faktycznie należy dodać, że w ogromnej większości japońskich firm przerwa lunchowa nie jest wliczana w czas pracy (w Polsce jak pracowałem to była)
@gatineau: No czyli zależy od firmy. Tak samo w Japonii, chociaż 99% firm ma takie same zasady (pierwszy rok 10 dni, drugi 11, trzeci 12, trzeci 14, czwarty 15, piąty 16, siódmy 20, o ile dobrze pamiętam, mogę się nieco mylić :P)
@HalEmmerich: Są i tacy, ale jak zauważą że rozmawiasz płynnie po japońsku to raczej odpuszczają :P Chociaż zdażyło mi się, że ktoś mnie zaczepił na stacji mówiąc świetnym angielskim. Wtedy też odpowiadam po angielsku, bo czemu nie ?
@gridstream: Głównie sam się uczyłem. Poza tym raz w tygodniu chodziłem do Matsumi we Wrocławiu (mają tam native speakerów). Najważniejsze to motywacja i chęć codziennej nauki, taki banał ale to faktycznie działa.
@HumanScreen: Gram w trzech zespołach teraz: metalowym IX -Nine-, popowym Shoki no fujibayashi rika i jeszcze jeden projekt dopiero jest w trakcie tworzenia :) https://www.youtube.com/watch?v=JiS7KdsiBSg to mój ostatni koncert. Początek poszedł trochę słabo, ale potem myślę, że lepiej. Nie każdy musi lubić żeński japoński wokal co prawda ;)
@m0rgi dokładnie tak jest. Czasem są nocne autobusy ale to rzadkość i raczej wszędzie jeździ się pociągiem, więc jak nie zdążysz na ostatni i mieszkasz za daleko na taxi to lepiej już poczekać do tej 5 rano.
@ama-japan a jeśli chodzi o obcokrajowcow lekarzy to faktycznie nie widziałem myślałem ze chodziło o pytanie czy widzialem obcokrajowców u lekarzy :p cóż byłem już zmęczony
@HumanScreen hmm trudno bardzo zwięźle na ten temat odpowiedzieć. Wszystko zależy od ludzi z którymi grasz i jakie mają podejście do grania - hobbystyczne czy próbują zrobić na tym karierę. Ciężko mi porównywać do Polski, bo grałem głównie z ludźmi którzy traktowali to hobbystycznie i nieco podobnymi do mnie (po studiach, z pracą) Tutaj grałem dużo z ludźmi dla których granie to priorytet. Generalnie zauważyłem (zwłaszcza jeśli chodzi o scene visual
@Drzewo3: Tak czytałem, ale już dawno i słabo pamiętam :) Nie mniej jednak bardzo go szanuję! Nie dość, że IT to również pracował jako muzyk (akustyk) o ile dobrze pamiętam. No i nieco mu zazdroszczę, że spędził w Japonii te lata. Zawsze mnie fascynowały lata 80 i 90 w Japonii. Ale to może być kwestia ogólnie nostalgii to tych lat.
@r333m4k444: No myślę, że oferty pracy to dość dobry wyznacznik popularności danego języka ogólnie w kraju. No jakbyśmy chcieli oceniać jakie są najpopularniejsze języki wśród obcokrajowców zatrudnionych w Japonii to pewnie by wyszło co innego ¯\_(ツ)_/¯
@dal_: Tak, średnia zarobków kobiet w Japonii jest sporo niższa, szczególnie w Tokio. To nie znaczy, że na tym samym stanowisku zarabiają mniej (chociaż czasem i tak pewnie jest), po prostu prezesi i inni wysoko postawieni mężczyźni mocno zawyżają średnią.
Zastanawia mnie od niedawna jedna rzecz. Mówi się, że Polacy to tacy malkotenci. Z czego wiec wynika fakt, że oceny restauracji w Google maps mają z reguły tendencje do bycia >4.0 ? Wszystkie te restauracje są naprawdę takie świetne ? Dziwi mnie to, bo w Japonii raczej przeważają oceny 3.0-3.9 i jak już coś ma 4.0 to raczej jest to bardzo dobre miejsce. Skąd to się bierze ?
Miraski co sie odjaniepawliło to ja nawet nie... Musiałem ochłonąć po całej sytuacji, bo gdybym wczoraj chciał opisać sytuację to byłyby same przekleństwa, a tak będzie ich trochę mniej ( ͡°͜ʖ͡°) Będzie długie, wybaczcie. TL:DR
Zacznijmy od początku, w ubiegłym roku dostałem od żony prezent urodzinowy w postaci skoku ze spadochronem. Niestety ze względu na problemy zdrowotne i błąkanie się po szpitalach nie byłem w stanie go zrealizować, tak więc czekaliśmy
@efceka no jak się na codzień nie je paleczkami to może być ciężko. Ja się w miarę szybko nauczyłem ale nie sądzę żebym nimi operował tak dobrze jak native. W każdym razie nie poddawaj się ;) Lecę do Polski za dwa miesiące to obadam jakieś rameny we Wrocławiu podobno są nawet niezłe
@fluga: W sensie muzyczna ? :P GREED już nie istnieje, ale pogrywam trochę w j-popowym zespole z wokalistką (初期の藤林里佳 - shoki no fujibayashi rika), Kombinuję też nowy zespół z moim znajomym. Jest jeszcze metalowe IX -Nine- z którym chcemy nakręcić pierwszy teledysk niedługo.
@maricn7: Wow, to już ponad 10 miejscówek jest ? Jak wyjeżdżałem to były może 3... To którą z nich polecasz najbardziej ? W Tokio też w zależności od miejsca możesz się srogo zawieść. W ogóle jest jakieś miejsce we Wrocławiu, gdzie można zjeść Tsukemen ? A co do tej Izakayi Ramen to jest to faktycznie Izakaya w sensie japońskim ?
@maricn7 Widzę niezłe ceny... 39 zł za Tonkotsu. Nawet w Japonii to już jest sporo za ramen. Swoją drogą ten ze zdjęcia to była wersja dość wypasiona Toripaitan, kosztuje 1280 yen (ok. 45zl ?), ale zwykle ceny wahają się w granicach 600-1100 yen.
@k4cz: Obczaj gaijinpot albo po prostu linkedin może ? U mnie w pracy w zasadzie deweloperzy to sami obcokrajowcy. Całkiem niedawno sprowadziliśmy nowego z Macedonii Północnej ;) Wiem, że z dużych firm w miarę łatwo się dostać do Rakuten, ja zrezygnowałem, bo ich system rekrutacji był uwłaczający (trzeba było przeczytać dwie książki napisane przez szefa wtf ? xD) Też raczej nie spodziewaj się wysokich stawek na start, chyba, że jesteś
@k4cz: Ja akurat znałem już dobrze japoński, zdałem nawet egzamin JLPT na poziomie N1 przed wyjazdem. Ale po przyjeździe zauważyłem, że sporo obcokrajowców tu pracuje nie znając języka (lub znając na minimalnym poziomie), więc język nie jest decydującym czynnikiem podczas szukania pracy. Powiedziałbym nawet, że polecam szukanie firm, które nie wymagają japońskiego, bo to oznacza, że pracuje tam wiele obcokrajowców, więc i atmosfera jest luźniejsza. Ja pracowałem w trzech firmach
@zaklad_weterynarii_spolecznej trzymam kciuki, ja już miałem dawno do Polski przylecieć ale ciągle coś... w końcu się mam nadzieję uda pod koniec tego roku
@Opportunist poza tym w większości przypadków musisz dopłacać za jajko wiec nie jest on w standardowym wyposażeniu ramenu przynajmniej nie w Japonii :p
@majkkali: no tak jak pisałem wcześniej, to i tak jest już drogi ramen. Zwykle nie kosztują więcej niż 35 zł. Ogólnie jedzenie w Japonii jest relatywnie tanie.
Translator oparty na uczeniu maszynowym. W tej chwili tłumaczenia są już dużo lepsze dla języka polskiego niż od googlowego odpowiednika (lepiej radzi sobie z polską gramatyką), ewentualna edycja wyników również dużo wygodniejsza i bardziej intuicyjna. Pozwala również tłumaczyć całe pliki doc.
@gizmodo no nie do końca bo czesc jest nie przetłumaczona :p ale może AI wzięło na tapetę teksty piosenek japońskich które w wielu przypadkach mają też angielskie wstawki i stąd niektóre części są nieprzetłumaczone
Jest pełno zdecentralizowanych giełd, głównie na ETH. Uniswap, 1inch etc. I nie powiedziałbym że nikt ich nie uzywa, wręcz przeciwnie volume fees samego uniswapa potrafi dorównać bitcoinowi.
Po dniu używania XSX jest kilka rzeczy, które mnie zawiodły:
1) mam monitor LG 27GL850-B, który powinien wspierać 1440p 120hz nawet po kablu HDMI 2.0, ale niestety jeśli włączony jest VRR Xbox uparcie przełącza mnie na 1080p (a powienien wspierać VRR przy 120hz wg tej strony)
2) Quick Resume rzadko kiedy działa... sprawdzałem na tytułach które zostały zoptymalizowane pod Series S/X i chyba działało tylko dla Touryst i Ori. Mam nadzieję, że z
@sanczo_spido: No właśnie nie mogłem sobie przypomnieć jak to było na XO. Ale obniżać tak mocno prędkość jak gra jest w stanie wstrzymania to trochę wydaję mi się słabe :P
@StormtrUper: Akurat czegoś takiego nie miałem...Ogólnie Forza to niezbyt udana konwersja pod Series X. Wg Digital Foundry wygląda gorzej niż Quality Mode na Xbox One X :/
@cincin27 fakt 60fps robi robotę ale jednak nieco zawod. Xbox series S mial byc pod 1440p 60fps tez nie daje rady i zamiast tego odpala sie w 1080p 60fps. No może to jeszcze poprawia z czasem
Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec września 2020 r. wyniosło 1 bln 100,3 mld zł, co oznacza wzrost o 8,9 mld zł względem sierpnia - podało we wtorek Ministerstwo Finansów.
Na pewno nie żałuję, bo nauczyłem się wiele i zagrałem w sumie ponad 30 koncertów w ledwo ponad pół roku. Niestety koronawirus, kwestie finansowe i inne (jak będzie jakieś zainteresowanie mogę coś poopowiadać :P) spowodowały, że podjęliśmy decyzję o zawieszeniu działalności. Przez jakiś czas mam zamiar nieco odpocząć od #visualkei i prawdopodobnie zaangażuję się teraz w inny projekt, typowo j-pop-rockowy.
Ostatnio złapałem #koronawirus w Japonii i musiałem odbyć kilkudniowy pobyt w tutejszym hotelu w ramach izolacji. Pomyślałem, że może ktoś będzie zainteresowany jak wygląda sam pobyt i cała procedura, więc wrzucam tu filmik,w którym o tym opowiadam.
@ama-japan raczej nie ruszałem się z Roppongi wiec pewnie gdzieś tutaj. Byłem kilka razy w barze + częste niewyspanie pewnie też nie pomagało. O dziwo na szczescie nikogo nie zaraziłem.
@ama-japan czuje się zupełnie zdrowy. Ponownie testu o dziwo sie nie robi. Musisz przebyć 10 dni od wystąpienia objawów w izolacji i wychodzisz. Badanie mialem robione normalnie w klinice, poszedłem bo miałem wysoka goraczke (39 stopni) wynik mialem nazajutrz.
@ama-japan no ale niestety ilość placówek w których robią testy PCR jest bardzo ograniczona. Mialem mysle sporo szczęścia, ze w ogole udało mi się od razu umówić na następny dzień