Co myślicie o rozsypaniu na powierzchni gleby bentonitu jako substancji poprawiającej zdolności wiązania wody w warstwie powierzchownej.
W teorii można by to zrobić na glebach lekkich piaszczystych, bentonit w formie rozdrobnionej jest znacznie drobniejszy od piasku i powinien powoli spenetrować warstwę humusową. Nie ma więc konieczności przekopywania ("no dig").
Jego olbrzymi atut to pęcznienie w reakcji z wodą i wiązanie jej nadmiaru. Stosowanie już od około 100kg/1000m2, ale można 2-3x więcej.
Więcej w artykule:
https://www.nature.com/articles/s41598-020-75350-9
W teorii można by to zrobić na glebach lekkich piaszczystych, bentonit w formie rozdrobnionej jest znacznie drobniejszy od piasku i powinien powoli spenetrować warstwę humusową. Nie ma więc konieczności przekopywania ("no dig").
Jego olbrzymi atut to pęcznienie w reakcji z wodą i wiązanie jej nadmiaru. Stosowanie już od około 100kg/1000m2, ale można 2-3x więcej.
Więcej w artykule:
https://www.nature.com/articles/s41598-020-75350-9

















Druga opcja to wydrukowanie na drukarce 3d osłony, która szczelnie obudowuje pole robocze, dodatkowo oczywiście odsysanie opiłków.