Mam 3 dzieci i "środkowy" syn (3 klasa podstawówki) został skierowany do poradni psychologiczno-pedagogicznej przez nauczyciela wychowawcę. Poszliśmy oczywiście i okazało się, że sugerowane zaburzenia to temat mocno naciągnięty przez nauczycielkę.
Jako, że nie byliśmy w stanie się dogadać z nauczycielką, za sugestią dyrektora, przenieśliśmy syna do innej klasy (osobiście uważałem, że


















Jako ojciec 3 dzieci powiem tylko, że żłobki, przedszkola i szkoły to największe problemy w wychowaniu dzieci.
I jako, że bardzo lubię dzieci, obserwować ich rozwój itd to napiszę, że chciałbym mieć czwórkę, ale już zwyczajnie nie mam siły na kombinowanie co zrobić z dzieckiem w trakcie dni wolnych dla nauczycieli, co zrobić z dzieckiem które choruje (a już pracodawca patrzy krzywo).