@ignis84 Twoje wpisy dają mi do myślenia bardziej niż rady znajomych i rodziny. Po prostu tak trafiają. Trzymam za Ciebie kciuki, jeszcze będzie pięknie! (づ•﹏•)づ
Z chęcią obejrzałbym jakiś fajny horror, najbardziej lubię takie z wątkami paranormalnymi. Może coś w stylu Obecności, albo Czerwonej Róży, motyw starego nawiedzonego domu, albo innego nawiedzonego miejsca ;-) Chociaż jestem otwarta na różne propozycje, byle nie gore :p Klasyki mi nie polecajcie, jako fanka horrorów zapewne widziałam, poproszę o jakieś nowsze tytuły. Najlepiej z trzech ostatnich lat, z powodu choroby nie śledziłam nowości. Dzięki :-)
@ignis84: Zdecydowanie warto obejrzeć jedną z niespodzianek tego roku czyli "Talk to me" oraz argentyński horror "When Evil Lurks" - jeden z oryginalniejszych w tym roku. A z ostatnich 3 lat to kojarzę, że przypadły mi do gustu "uśmiechnij się" (mocny vibe coś za mną chodzi) oraz "dom nocny"
Zabił 3 osoby w Międzyzdrojach i uciekł. Był pod wpływem narkotyków - RMF24.pl - 35-letni kierowca, który w sobotę wjechał w pieszych w Międzyzdrojach, zabijając 3 osoby, był pod wpływem narkotyków. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Grozi mu do 20 lat
@Jajozjadakure: Zrozumienie pewnych rzeczy nie ma nic wspólnego z usprawiedliwieniem. Argument o tym, że są ludzie którzy biorą i się kontrolują, dla mnie jest błędny, ponieważ niestety wiele osób jeździ po używkach, nie zawsze zostają złapani. Każdy człowiek inaczej reaguje, lub inaczej może zareagować niż do tej pory. Życie nie jest czarne, albo białe. Warto patrzeć z różnych perspektyw, wtedy lepiej człowiek rozumie otaczający go świat.
Dostałam bardzo fajny prezent od @Kryminopedia_YT w postaci zaangażowania w moją sprawę i jestem bardzo wdzięczna. Dziękuję, takie akcje dają mi energetycznego kopa i myślę, że przywracają wiarę w ludzi nie tylko mi. Pokazują nam wszystkim, że jeszcze istnieje bezinteresowne dobro na tym
Wykopowiczka z 14-letnim stażem, @ignis84 potrzebuje pomocy. Zauważyłem, że nie lubi samodzielnie prosić o wsparcie, choć ewidentnie go potrzebuje. Obecnie marzy m.in. o łóżku rehabilitacyjnym, dzięki któremu być może nie będzie musiała tak często budzić swojej Mamy. Pomóżmy jednej z nas, dzięki!
@GeoVision: Pisałam już na ten temat w poście, ale na pewno nie wszyscy to przeczytali. Faktyczny stan konta zbiórki jest mniejszy przynajmniej o ponad 60 tys, ponieważ licznik pokazuje sumę od początku zbiórki, a już część środków została wydana na rehabilitację. Dodam, że fizycznie nie mam dostępu do pieniędzy, wysyłam fundacji faktury które opłaca.
Wiedzieliście, że istnieją Binturongi Orientalne? Przyznam, że odkryłam ich istnienie dopiero dzisiaj. Kurczę wiele filmów przyrodniczych obejrzałam w swoim życiu, w moim domu była tradycja wspólnego oglądania takich filmów, a jakoś nigdy nie trafiłam na Binturongi. Kotoniedzwiadki :-) Dodałam znalezisko, ale ja nie umiem w znaleziska, zawsze mnie zakopują.
@Domowy_Solnik: Przez dwa lata brałam morfinę, ale zaczęłam mieć poważne problemy z jelitami i konieczne było odstawienie. Oczywiście dostaję inne silne opioidy, ale leczenie bólu u takich ludzi jak ja jest bardzo trudne. Mój kręgosłup jest zmasakrowany po wielu operacjach a układ nerwowy bardzo obciążony. W dodatku zupełnie inaczej już reaguje na leki przeciwbólowe, ponieważ organizm się przyzwyczaja do leków i one coraz słabiej działają.
Marzy mi się dom przystosowany do mojej mamy i moich potrzeb. Oczywiście z ogrodem, jakżeby inaczej ;-) Tak na poważnie, to gdybym miała ogród nie byłabym więźniem własnego domu. W ładną pogodę, to można by mnie wystawiać na dwór, nawet na łóżku. Marzy mi się duża, wygoda łazienka w której mogłabym się poruszać na wózku kąpielowym, prysznic pod który mogłabym wjechać i wanna przy której stałby "podnośnik" dzięki któremu mogłabym być w niej umieszczana. Marzy mi
@cor1sto: Lekarze nazwali to komplikacjami po operacji. Przed operacją podpisałam zgodę, tam były informacje o tym, że operacja może się źle zakończyć :p Oczywiście, to bardzo duże uproszczenie. Uszkodzenie nie powstało w skutek zaniedbania, przynajmniej nic o tym nie wiem o nie jestem wstanie tego sprawdzić. Każda operacja na kręgosłupie niesie ze sobą ryzyko, a już na pewno takie które ja przechodzę. Zawsze mnie przed operacjami informowano, że może skończyć
Obudziłam się z powodu bólu, telefon do mamy, która śpi w pokoju obok. Mamo pomóż mi, co noc to samo. Budzi mnie ból kręgosłupa, czuję jakbym w operowanym miejscu miała dziurę, jak uczestnik jakiegoś wypadku. Leżę na boku, moje nogi są jakby zdrętwiałe, muszę zmienić pozycję, ale sama nie jestem wstanie, dlatego dzwonię po mamę. Przychodzi zaspana, podnosi mnie za biodra, każdy ruch bardzo mnie boli, obracam się na wznak. Ból rozchodzi
Szpital Vratislavia Medica odmówił przyjęcia mnie na oddział rehabilitacyjny. Lekarz twierdzi, że w moim przypadku bardziej chodzi o rehabilitację ogólnousprawniająca, a nie neurologiczną, a oni się taką nie zajmują. Chociaż neurochirurdzy którzy mnie operowali, mówili o neurologicznej i takie też wpisali zalecenie. W szpitalu w Trzebnicy także odmówili przyjęcia, ponieważ uważają, że potrzeba jest rehabilitacja neurologiczna, a takiej nie prowadzą Śmiać się czy płakać? W gruncie rzeczy, obojętne jak będzie się nazywać, to i tak
Przedstawiam Wam moją przyjaciółkę, kotkę Bertusię :-) Bercik przyjechał do Polski z Chorwacji. Jest szylkretką o bardzo miłym w dodytu futerku. Kobieta która prowadzi fundację pro kocią w Krakowie, będąc na wakacjach znalazła kocią rodzinę w bardzo kiepskim stanie. Niestety Chorwaci, kolokwialnie rzecz ujmując, mają wywalone na zwierzęta. Rodzinka składała mi się z matki i dwóch kociąt, Berty i jej rudego brata :-) Niestety kocurek był zbyt słaby i nie przeżył podróży. Kobieta wiedząc,
Dzisiaj odwiedziła mnie Adriana, psycholog pod której opieką jestem, w ramach hospicjum domowego. Kiedy byłam stacjonarnie przychodziła do mnie jeszcze Jagoda i Mikołaj. Z całą trójką nawiązałam dość bliskie relacje, na tyle, że rozmawiamy ze sobą także na prywatne tematy i cieszę się, że darzą mnie dużym zaufaniem. Gdyby nie ich pomoc nie wiem, czy będąc w hospicjum bym się nie załamała. Prawie codziennie któreś z nich mnie odwiedzało. Mogę z nimi rozmawiać
Jest mi bardzo ciężko, moje nogi są w fatalnym stanie. Perspektywa chodzenia, po prostu przestałam ją widzieć. Dwa lata walki z bólem, walki o powrót do normalności. Byłam już tak blisko, tak mi się wydawało. Robiłam duże postępy w szpitalu, na rehabilitacji. Zaciskałam zęby, ale bolało coraz bardziej, aż poruszanie się przestało być możliwe. Nawet w łóżku, nie mogłam usiąść, w sumie nic nie mogłam. Diagnoza była druzgocąca, nowa bardzo rozrośnięta zmiana, przy pierwszej konsultacji
Czuję silny ból w miejscu operacji, czyli od L1 do L4, czasem w kręgosłupie a najczęściej bolą mnie mięśnie odchodzące od kręgosłupa.
@ignis84: Może to zabrzmi źle, ale to jest informacja, że rehabilitacja może być pomyślna i spotkamy się za kilka lat koło tych brzóz. Ten ból jest dobrą informacją, gdybyś nic nie czuła, byłoby gorzej.