Uwielbiam chodzić, uwielbiam wycieczki za miasto, ale lubię też miejski klimat. Szczególnie lubię chodzić po mieście w lecie, nocami. Wroclaw wtedy tętni życiem, zupełnie innym niż za dnia. W ciągu dnia latem, przy wysokich temperaturach jest masakra za to noc jest przyjemna. Żar nie już nie leje się z nieba, ludzie są bardziej wyluzowani i nieśpiesznie spacerują starymi uliczkami. Uwielbiam wybierać na spacery okolice Ostrowa Tumskiego, według niektórych katedra
Ciąg dalszy poprzedniego postu. Podczas ćwiczeń na rowerku nic mnie nie bolało, ale na drugi dzień bolały mnie mięśnie odchodzące od kręgosłupa, w miejscu cięcia, po dwóch stronach ciała. Bolało jak zakwasy i myślałam, że to są zakwasy. Ból minął, ale tylko z jedej strony. Z lewej zamiast minąć, zaczął się wzmagać, każde napięcie mięśni brzucha potęgowało ból. Nie rozumiem źródła bólu, ani tego dlaczego nie mija. Ruszanie lewą ręką, obracanie się
Za każdym razem, jak piszę tutaj post, to po jakimś czasie pisania zaczyna mi automatycznie zjeżdżać strona i nie widzę okienkami z tekstem, pisanie przestaje być możliwe. Wracjąc do moich nóg, to są bardzo słabe, nie jestem wstanie ich sama prostować, czy zginać nawet ruch palcami u stóp, rzecz jasna ;-) Przychodzi mi z trudem. W ramach hospicjum domowego przyjeżdża do mnie fizjoterapeuta, z którym zresztą się zakumplowałam i odwiedza mnie także
Tyle wyłożyłam wysiłku, zaangażowania i niestety bólu, w rehabilitację a po operacji moje nogi są w bardzo złym stanie ;-( Walczyłam długo w ogóle, o możliwość podjęcia rehabilitacji. Jak już ją miałam, to okazało się, że nie mogę jej kontynuować z powodu nowych zmian. Cztery rozrośnięte nowotwory w moim kręgosłupie, z czego jeden największy uciekający nerwy na dolnym odcinku, spowodowały że z dnia na dzień, miałam coraz większe problemy z poruszaniem się
Czasem tak mnie boli, że nie mogę zasnąć a jak zasnę, to zawsze budzę się z bólem, po godzinie lub dwóch snu. Najgorsze jest to, że tak naprawdę nie wiem co mnie dokładnie boli i z jakiego powodu. Wiem, że to dziwne brzmi, ale moje odczucia są bardzo dziwne a ból jest wielomiejscowy. Czuję jakby potworne bolały mięśnie odchodzące od lewej strony kręgosłupa, w miejscu gdzie jest cięcie. Ból opasuje połowę ciała,
Moja mama wczoraj wydała na moje leki, z refundacją dodam, 500zł. Kiedy byłam aktywna, w sensie kiedy nowotwory tak mi jeszcze nie dokuczały i byłam na chodzie, to rzadko kupowałam leki, w sumie tylko jeden lek przeciwbólowy i brałam go w ostateczności. Jak byłam przeziębiona wolałam tzw. metody domowe. Oczywiście słyszałam, że leki są drogie, ale wiecie, jak czegoś nie doświadczycie sami, to jakoś nie dociera do was jak to jest. Jestem bardzo
@maryce: Z jednej strony jest lepiej, usunięto cztery guzy, nie jestem sparaliżowana i nie odczuwam tego bólu co wtedy. Za to odczuwam inny ból, który jest następstwem samej operacji. Cięcie było całkiem spore od L1 do L4. Dwa razy byłam leżałam na intensywnej terapii, najpierw po samej operacji później z powodu niedrożności jelit. Moje nogi są w bardzo złym stanie, nie jestem sama się nawet obrócić w łóżku. Oczywiście gdybym
Moje nogi nie są w dobrym stanie. Lewa sama się nie zgina, ledwo mogę ją unieść, nie jestem wstanie jej przesunąć. RRotuje się do środka (przekrzywia się). Prawa za to sama się zgina, ponieważ zrobił się przykurcz i nie jestem wstanie całkowicie jej wyprostować. Często proszę pięlegniarki, aby wyprostowały mi nogę, jak się zegnie to ciężko mi ją wyprostować. Ćwiczę tutaj z fizjoterapeutami, po kilku ćwiczeniach moje mięśnie się męczą i nogi
Jakieś fatum mnie prześladuje, za każdym razem kiedy mam jechać do Będkowa, dzieje się coś co uniemożliwia wyjazd. Przez ostanie dni miałam dobre wyniki a dziś wysokie markery stanu zapalnego. Teraz lekarze szukają gdzie jest stan zapalny. Miałam dzisiaj TK brzucha. Przyznam, że bardzo podoba mi się podejście lekarzy, w wielu szpitalach wypisani by mnie z zaleceniem leczenia u lekarza pierwszego kontaktu, a tutaj lekarze powiedzieli mi, że z takimi wynikami mnie
@ignis84 w tym wszystkim chociaż tyle szczęścia, że na dobrych lekarzy trafiłaś. Trzymaj się, droga może wyboista, ale w końcu dojedziesz do tego Będkowa :) Btw, udało się już zlokalizować stan zapalny?
@Reynolds: Hej, tak. Chodziło o pęcherz, miałam dużo kamieni i one powodowały stany zapalne. Na szczęście od razu miałam zabieg rozbijania kamieni. Wszystko gładko przebiegło, nic mnie nie bolało, na szczęście miałam narkozę. Kamienie zrobiły się od długiego używania cewnika.
Jutro wracam do Będkowa, żeby się trochę podkurować, po operacji. Na szczęście jeśli chodzi o kręgosłup to nic mnie już nie boli. Rana bardzo ładnie się zagoiła. Cięcie było spore od L1 do L4, zostały usunięte cztery duże guzy, lekarz mówił, że ucisk był bardzo duży. Niestety mam podejrzenia, że trzy guzy które mam w przestrzeni zaotrzewnowej, mniej więcej na poziomie splotu sloneczmego, może trochę niżej, urosły i zaczęły dawać dolegliwości bólowe.
Pierwsza i podstawowa informacja żyję ???? Po sześciodniowym pobycie na intensywnej terapii, przenieśli mnie na "oddział matkę" neurochirurgię. Usunięto mi cztery duże guzy, które były ściśnięte a między nimi były nerwy wychodzące od rdzenia, w sumie nic dziwnego, że już mało co mi pomagało na ból i nie mogłam się ruszać zbytnio. Pan doktor na szczęście zrobił porządek w moim kręgosłupie, teraz liczę, że po dojściu do siebie uda się ogarnąć przeciwbólowy
Nie wystarczy być dobrym lekarzem, aby dobrze zarządzać ludźmi
@ignis84: Dlatego bawi mnie wsadzanie lekarza na ministra zdrowia albo nauczyciela na ministra edukacji. To nie są nawet pokrewne tematy z tym co robią zawodowe a co na stanowisku.
Hej, żyję ;-) Mniej pisałam ponieważ nie czułam się zbyt dobrze, ale ból został całkiem nieźle spacifikowany. Czasem sobie o mnie przypomni, ale wtedy proszę o doraźny zastrzyk przeciwbólowy, oprócz tego na stałe jestem podłączona do pompy która podaje mi co godzinę morfinę. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jaka to jest ulga kiedy, tak bardzo nie boli. Okazało się, że z naświetlań nici, mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Zostaje jedynie operacja, mam już termin
Hej, miałam mieć dwie opcje jedna to operacja, druga naświetlanie guza. Niestety okazało się, że naświetlenia, to nie taka prosta sprawa. Według lekarzy z hospicjum (różnych specjalizacji) nie da się usunąć tak dużego guza laserem, można próbować, ale to wiązało by się z ogromnymi dawkami promieniowania które uszkodziły także różne narządy. Wątroba, trzustka, woreczek itd Wychodzi na to, że mam tylko jedno wyjście operacja. Jesteśmy w trakcie załatwiania terminu. Bardzo się boję
Hej Wam, ostanio się nie odzywałam, niezbyt dobrze się czułam, teraz jest trochę lepiej. Myślę, że lekarz do którego jadę na konsultacje, wybierze opcję naświetlania guza, to będzie mniej niebezpieczne niż kolejny raz operacja w tym samym miejscu. Pamiętam, że pewnien profesor który się mną zajmował (przeszedł na emeryturę) mówił, że jeśli nie można wyciąć guza to się go na świetla, oczywiście jeśli nie ma przeciwskazań. Boję się konsultacji, nie wiem czy
@Grzesiek_astronaut2: Doceniam wsparcie, teraz bardzo tego potrzebuję. Codziennie walczę z bólem, mam problemy z poruszaniem się w łóżku, ze zmianami pozycji. Dostaję różne leki w tym dość dużo morfiny, każdy lek ma inne działanie. Trzeba ból zbijać, ale to trochę trwa.
Udało mi się przespać kilka godzin Nawet Pani pielęgniarka zwróciła uwagę, że lepiej wyglądam, że od razu buźka inna Najgorsze, że jak się tylko rozbudzę, to zaczyna mnie coraz bardziej boleć Później kilka godzin trwa zbijanie tego bólu, niedobre jest też, to że muszę leżeć w jedej pozycji, tylko nogami ruszam. Cały czas odczuwam ból, byle tylko nie szybował do góry, po tylu latach moja odporność na ból jest naprawdę duża, dlatego byłam
Ludzie udało się uzbierać całą kwotę i to dzięki Wam! Wykop po raz kolejny pokazał, że jest tutaj wielu świetnych ludzi, którzy potrafią być bezinteresowni i jak mają okazję to robią coś dobrego. Wiece, że od operacji i od neurostymulatora zależy cała moja przyszłość i Wy się do niej przyczyniliście. Nawet nie wiem, jak za to podziękować. Chyba żadne słowa nie są wstanie oddać tego co czuję. Dajcie mi ogromne wsparcie i
Cd. Ciągle się wkurzałam, że Wrocław nie jest przystosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnością, ani osób starszych. W każdym razie fajnie będzie jeśli neurostymulator będzie działał w moim przypadku, fajnie mało powiedziane. Tyle lat bólu. Mam nadzieję, że uda się podczas jedej operacji usunąć guza i wszczepić neurostymulator. Oby się tylko nie powtórzył horror z ostatniej operacji, nie potrafili opanować bólu (neurochirurdzy, mogli się bardziej postarać) przez dwa miesiące. Ból przez długi
Niestety muszę dzielić wpisy, ponieważ mój telefon wariuje jak dłużej pisze, to tekst zaczyna mi zjeżdżać w dół i nic nie widzę. Wracając do odcinka lędźwiowego, to on był otwierany z szcześć razy. Jest zmasakrowany, zrobiły się blizny, tkanka guza jest poplątana z bliznami i z nerwami wychodzącymi z rdzenia. Dlatego ta operacja będzie tak trudna, w dodatku nowotwów zrobił się w miejscu poprzedniego uszkodzenia rdzenia (dlatego leki nie działają tak dobrze)
Jesteś wielcy już niewiele brakuje, serdecznie wam dziękuję! W sumie żadne słowa nie oddadzą tego co czuję, po raz kolejny dostałam od Wykopu wsparcie i jestem bardzo wdzięczna i beczę jak dziecko. Wiecie od tego co się będzie działo, od neurostymulatora, od operacji zależy całe moje życie. Cała moja przyszłość. Czy będę sparaliżowana? Jest większe ryzyko, że tak ???? Nie mogę się poddać, kocham życie, mam przyjaciół, mam kochająca mamę, która zrobi
@balbezaur: Nie mogłabym oszukać, ponieważ przekroczyłam 20 tys zł, więc mam obowiązek (takie są przepisy) przedstawić organizatorom zrzutki dokumentację medyczną potwierdzającą to co napisałam w opisie. Inaczej zablokowaliby moją zbiórkę z urzędu i jeszcze dostałabym karę. Możesz "bezkarnie" zbierać do kwoty 20 tys zł. Zobacz tam na górze jest napisane, że przestawiłam dokumenty potwierdzające to co jest w opisie. Gdyby NFZ refundowało nie zbierałaby na niego. Po pierwsze w samym
Uwielbiam chodzić, uwielbiam wycieczki za miasto, ale lubię też miejski klimat. Szczególnie lubię chodzić po mieście w lecie, nocami. Wroclaw wtedy tętni życiem, zupełnie innym niż za dnia. W ciągu dnia latem, przy wysokich temperaturach jest masakra za to noc jest przyjemna. Żar nie już nie leje się z nieba, ludzie są bardziej wyluzowani i nieśpiesznie spacerują starymi uliczkami. Uwielbiam wybierać na spacery okolice Ostrowa Tumskiego, według niektórych katedra
źródło: ginekomastia-patologiczna
Pobierz