20 lat temu w polskim slangu młodzieżowym dominowały: beka, maniura, przychlast, żal kropka pl, kozacki, czaisz. niemożliwe, że jestem już tak stara i niektórych słów używam do dziś. ._.
@wfyokyga: To trzeba by wrócić gdzieś do czasów sprzed ~2012 roku. Tuż przed AI internet był już i tak praktycznie sponsorowanym korpogównem, a AI zdobyło popularność bo potrafiło z tego szamba wyciągnąć informację z jakiegoś posta na forum z 2008 roku (oczywiście dawno ukrytym przez wyszukiwarki) z rozwiązaniem Twojego problemu xd
@adrninistrator: nie no nie mów tak. W samej Warszawie żyje ich około 150. Starych, schorowanych ludzi pewnie potrzebujących asysty by wyjść z domu łaskawie może zjeść za darmo zapiekankę w jakiejś budzie.
Miasta powinny być budowane wyłącznie pod samochody i ich potrzeby, to jest prawdziwa wolność ( ͡°͜ʖ͡°) Stać w korkach, płacić za paliwo którego cena zależy od widzimisie osób u władzy, za spóźnienie OC kary, wszędzie opłaty, przeglądy. ( ͡°͜ʖ͡°) Niemożliwe, że nie lubisz wolności samochodowej, pewnie w innym korku stałeś, musisz próbować różne som #motoryzacja
@Distracted93: wow ludzie na majówkę jezdza też do Łodzi albo do Wrocławia. Co w tym dziwnego? Sporo jest u nas parków i miejsc gdzie można fajnie spędzić czas
Mieszkam w Kolumbii Brytyjskiej (Kanada) i od lat szlajam się po tutejszych lasach i dziczy, zahaczając też o szlaki w USA. Długie trasy 4x4, nocowanie na dziko, ognisko, kawa i po prostu święty spokój - to moja codzienność.
Robię to od dawna, ale dopiero niedawno uznałem, że warto zacząć to uwieczniać. Tak powstał projekt 404 Repeat, gdzie zamierzam pokazywać moje wyprawy po BC i zachodnich Stanach.
@Trzezwiejacy_Pijaczyna Tak, to zupełnie legalne. W Kolumbii Brytyjskiej ogromna większość terenów to tzw. Crown Land, czyli ziemie publiczne, na których biwakowanie i jazda są dozwolone. Do tego dochodzi potężna sieć dróg leśnych (logging roads) oraz oficjalne szlaki offroadowe.
W USA sytuacja wygląda podobnie, zwłaszcza na tzw. terenach BLM (Bureau of Land Management). To ogromne połacie ziemi publicznej, gdzie offroad i nocowanie "na dziko" są jak najbardziej legalne i bardzo popularne.
@Trzezwiejacy_Pijaczyna: Standardowy wypad na weekend to u mnie zazwyczaj od 300 do 700 km. Jeśli jednak ruszam na coś dłuższego, to licznik bez problemu dobija do kilku tysięcy. Odległości są tu po prostu kosmiczne. Zdarza mi się jechać 10 godzin ciągiem, a krajobraz za oknem prawie w ogóle się nie zmienia.
@pplk_Minas_Gerais: najlepsze jest to, ze w większości nikt sie za bardzo sportem nie interesuje, ale igrzyska jednoczą i sprawiają, że wspólnie tu siedzimy i przeżywamy cuda olimpijskie ( ͡°͜ʖ͡°)
źródło: n0meljyt8oyg1
Pobierz