Obiektywnie nie ma to żadnych plusów - za wirtualne reklamy wysyłamy prawdziwe pieniądze za granice, dajemy się szpiegować na potęgę, dostajemy treści takie jakie nam przygotują komuniści i mamy kuźnię zdrajców, oszołomów i szurow.
W zamian za co? Parę śmiesznych filmików z kotami?
Ale uzależnione soj-boje w rurkach będą bronić tego jak niepodległości























Tak, to prawda. Zgodnie z definicja horyzont to wyimaginowana linia, przesuwająca się w miarę zbliżania.
źródło: Idzie dobrez, ale jeszcze nie beznadziejnie
Pobierz