
elvar via Wykop
Znam tę siłownie, pierwsza na którą chodziłem, to typowa mordownia w piwnicy gdzie każdy z każdym wita się po wejściu, maszyny są sprzed 40 lat i j---e spoconym chłopem. Faktycznie zawsze kobiety miały tam tańszy karnet, ale też zawsze mało kobiet tam chodziło. Szczególnie że teraz do wyboru są łatwiejsze w przetrawieniu i bardziej higieniczne fitness kluby. Tam są dosłownie dwa rowery, jeden orbitrek. Jeśli kobieta nie trenuje trójboju to nie ma

















