Hurr durr odcinek nic nie wniósł i nudny a w ogóle to pokazali geja i wykopek poczuł się niekomfortowo bo mu stanął.
Zaletą serialu jest właśnie to, że może rozwinąć postacie z gry i nadać wątkom pobocznym głębi, nawet kosztem niewielkich zmian fabuły (No bo sorry, bill to był w grze potrzebny tylko żeby dać akumulator i potem już nawet o nim nie wspominano). Gdyby miało być
- AntyKuc
- thorgoth
- Trzesidzida
- kochamschabowe
- Kozajsza
- +67 innych

















Gyby Franka zastąpić jakąkolwiek kobietą to wszyscy razem z zatwardziałymi czlonkami neuropy darli by się, że odcinek był okropnie słaby i nijak by nie wpasował się w krwiożerczy klimat tego świata (przypominam, ze zaraz będą kanibale w serialu xD )
ten cukierkowy domek nie ma racji bytu w takim swiecie, (gra dużo lepiej przedstawiła mozliwy, przykry, scenariusz milosci Billa i Franka)
ale pomijając to..
mamy kolejny przykład, ze korporacje mają w
Syriusz ginie w zakonie feniksa