Od razu w obronie zbiera się tłum samochodziarzy "jechał szybko ale bezpiecznie", "ona sama winna bo patrzała w telefon", "winne przepisy bo pieszy na pasach czuje się zbyt bezpiecznie"
Potem pomaga prawo - sędzia przyklepie rok w zawiasach bo to "wypadek i każdemu może się zdarzyć", "kto nigdy nie z---------ł autem niech rzuci kamieniem".













Co info o niej to jakieś debilizmy, marnotrawstwo publicznych pieniędzy. A ona dalej z tym swoim uśmieszkiem głosi swoje mądrości typu, że pieniądze w budżecie nie są pieniędzmi podatników.
Skasować to całe ministerstwo na już.