Wpis z mikrobloga

Tak sie zastanawiam czy lepiej kupic juz urzadzony apartament wybudowany tak do 10lat max czy nowy od dewelopera. Jakos nie widze korzyści tego nowego, jesli mozna znaleźć nowocześnie urządzony z rynku wtórnego I mozna sie od razu wprowadzać I nie tracić czasu.

#nieruchomosci

Co bys wybral

  • 10 letni aprtament z rynku wtórnego 57.4% (27)
  • Nowy apartament w stanie surowym z rynku pierwotne 42.6% (20)

Oddanych głosów: 47

  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kubekdudek: bierze rynek wtórny, od razu jest zrobiony.
W tym nowym to nie dość że zapłacisz podatek 23%. To jeszcze musisz samemu wszystko robić.
Albo bierz starą płytę.
Dobra lokalizacja, piwnice. Blisko też masz komunikację miejską więc nie musisz mieć samochodu. Na czas letni wystarczy hulajnoga na dojazdy, a w zimie jeździsz sobie komunikacją jak każdy, nie musisz przy tym odśnieżać samochodu i płacić za miejsce i tak dalej.
  • Odpowiedz
tym nowym to nie dość że zapłacisz podatek 23%


@Cozwykopem: VAT jest 8%

@kubekdudek Jak znajdziesz w miarę młody, ale wykończony tak że ci się podoba to bierz i się nie zastanawiaj. Wykonczeniowka to drogi koszmar, a majstrom przez ostatnie 8 lat boomu budowlanego sufit na łeb spadł.

Problem jest taki że do 10 lat to znajdziesz mieszkanie jedynie od flippera albo rozwodnika, mało jest takich dobrych ofert.
  • Odpowiedz
@kubekdudek:

Ten z wtórnego to najczęściej nadaje się do remontu. Albo fliper zrobił po taniości i przypudrował albo ktoś kto sam mieszkał zrobił po taniości bo “miał być na kilka lat”.

Przeczytaj na wykopie jaka jest filozofia przy wykańczaniu mieszkań- jak najtaniej, jak trzeba to samemu malować ściany czy kłaść tanie panele.
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: jak sprawdzałam mieszkanie od dewelopera to był podatek 23%.
@dochodek najczęściej nadaje się do remontu, a najtańsze panele to koszmar. Oglądała mieszkanie zrobione właśnie najtańszymi panelami i mimo że remont był parę lat wcześniej to te panele były całe wytarte, bo po prostu stanie do wymiany. Oczywiście miejsca gdzie było biurko i krzesło były przykryte małymi nowymi dywanikami.
Też warto zwrócić uwagę, bo jak oglądałam mieszkanie to zobaczyłam
  • Odpowiedz
jak sprawdzałam mieszkanie od dewelopera to był podatek 23%.


@Cozwykopem: To nie sprawdzałeś mieszkania tylko lokal użytkowy który pewnie udawał mieszkanie. Na lokale niemieszkalne jest 23%, na lokale mieszkalne jest 8%
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: to było mieszkanie 45 m. Może faktycznie było to coś co tylko udawało mieszkanie, nie zagłębiałam się w to bo na razie szukam czegoś co pozwoli mi oszczędzić na najmie.

Rata kredytu wyniesie tyle samo co wyniesie haracz do właściciela. Problem i stuka w kupnie mieszkań polega na tym, że musisz kwotę równą racie kredytu płacić do właściciela, a jednocześnie odłożyć na wkład własny.
Pamiętaj z jednocześnie o inflacji
  • Odpowiedz
to było mieszkanie 45 m. Może faktycznie było to coś co tylko udawało mieszkanie, nie zagłębiałam się w to bo na razie szukam czegoś co pozwoli mi oszczędzić na najmie.


To niniejszym cię informuję że mieszkania z rynku pierwotnego są objęte VAT 8%.

Rata kredytu wyniesie tyle samo co wyniesie haracz do właściciela. Problem i stuka w kupnie mieszkań polega na tym, że musisz kwotę równą racie kredytu płacić do właściciela, a jednocześnie odłożyć
  • Odpowiedz
@kubekdudek: 10 lat to już raczej do generalnego, jest jakaś szansa, że ktoś to urządził ponadczasowo i ze smakiem ale mała. Najprawdopodobniej zapłacisz wtedy premium za wykończenie a później masz wszystko do kucia i wykończenia od 0 przez co wyjdzie Ci dłużej ale za to drożej.
  • Odpowiedz
Problem i stuka w kupnie mieszkań polega na tym, że musisz kwotę równą racie kredytu płacić do właściciela, a jednocześnie odłożyć na wkład własny.


@Cozwykopem: No nie, wkład własny na pierwsze mieszkanie to głupota i przejaw ekonomicznego analfabetyzmu. Lepiej brać RKM bez wkładu albo z minimalnym możliwym wkładem ponad gwarancję BGK
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: na ciężarówce to musisz mieć oboje oczu sprawne i musisz mieć widzenie przestrzenne, to raz.
Dwa: od rodziców trzeba uciekać jak najszybciej. Im nie można ufać. A ty chcesz jeszcze tam mieszkać i pracować? Nie szkoda ci zdrowia psychicznego? Kończysz 18, pakujesz walizki w ten sam dzień i uciekasz. Albo jedziesz do rodziny wcześniej, przed 18, a potem po prostu nie wracasz.

A co do bk2% - powiem ci,
  • Odpowiedz
@Bejro: @Bejro jesteś w finansach, albo brałeś niedawno? Możesz być w bańce po prostu i uważać, że to jest analfabetyzm finansowy.
Dla mnie analfabetyzm finansowy to wydawanie całej wypłaty, kredytowanie się na zakupy z chin i nieposiadanie żadnych oszczędności.
  • Odpowiedz
na ciężarówce to musisz mieć oboje oczu sprawne i musisz mieć widzenie przestrzenne, to raz.


Co? Ludzie jeżdżą w okularach i z astygmatyzmem. Rzeczy które wymieniasz to bardziej mentalne blokady niż faktyczne przeszkody. Ta robota to nie musi być cofanie na żyletki slalomem tylko mniej więcej się postawić jako tako i cię załadują rurą do cysterny albo inną ładowarką do wywrotki. Ludzie jeżdżą pijani albo niewyspani i "nic" im to nie przeszkadza w
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: ...już widzę, że totalnie nie ogarniasz tego co jest w mojej wypowiedzi napisane. Gdzie ja piszę o astygmatyzmie?
Weź się wczytaj.

A co do sytuacji domowej: fajnie, że miałeś miło w domu.
U mnie każdy z domu uciekł. I nigdy nie wrócił.
  • Odpowiedz
już widzę, że totalnie nie ogarniasz tego co jest w mojej wypowiedzi napisane. Gdzie ja piszę o astygmatyzmie?

Weź się wczytaj.


@Cozwykopem: No mówisz o widzeniu przestrzennym, a jego brak to właśnie astygmatyzm.

co do sytuacji domowej: fajnie, że miałeś miło
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: Co do bycia mniejszością: wiem, dlatego zwracam też ci na to uwagę, że możesz sobie pisać ze swojej perspektywy o tym jak głupia jest osobą pracująca na zleceniu, ale nie wiesz, że takie osoby to najpierw uczą się tego, co nauczyli się inni w swoim domu.
Nauka komunikacji, życia w społeczeństwie bez wskazania pewnych mechanizmów i nauki to katorga i nauka na własnych błędach, a i to pod warunkiem
  • Odpowiedz