Jak ja doceniam to że mieszkam w Polsce.
Idę sobie spacerkiem, dookoła rodacy i znajome rejony. Zachodzę na BigMaca, na drzwiach nie wita mnie ochroniarz, a w środku podłoga oślepia mnie od czystości - nie muszę uważać gdzie stawiam nogę. Biorę spod MC miejski rowerek za który płacę 0 zł, jadę na stację i wskakuje do pociągu. Jest cisza.
Ludzie czytają książki, rozmawiają szeptem, słuchają muzyki, oglądają rolki na telefonie - jest
Idę sobie spacerkiem, dookoła rodacy i znajome rejony. Zachodzę na BigMaca, na drzwiach nie wita mnie ochroniarz, a w środku podłoga oślepia mnie od czystości - nie muszę uważać gdzie stawiam nogę. Biorę spod MC miejski rowerek za który płacę 0 zł, jadę na stację i wskakuje do pociągu. Jest cisza.
Ludzie czytają książki, rozmawiają szeptem, słuchają muzyki, oglądają rolki na telefonie - jest




































Słowem wstępu, moja babcia jako młoda dziewczyna, w czasie wojny, utraciła praktycznie całość słuchu. Słyszy, gdy się do niej krzyczy, umie czytać z ruchu warg, ale jak się o czymś opowiada, to ze słów ciężko jej sobie coś wyobrazić, więc zwykle pokazujemy jej zdjęcia lub obrazki z neta, żeby lepiej zinterpretowała, o czym mowa. No, ogólnie odbiera świat głównie wzrokiem.
Lata temu