Żyćko tak się potoczyło, że powoli muszę kończyć z moim sklepem - kochani to ostatnia duża kolekcja, nie wiem co będzie później, a jednocześnie zostało mi pełno rzeczy w pracowni, dlatego robię cykl #rozdajo - tym razem dla jednej osoby, ale to dopiero początek i będzie kilka dobrych akcji w okresie przedświątecznym :)
Plan jest sprytny- w tym i przyszłym tygodniu będę robić #rozdajo wstawiając jednocześnie kupony
@RoyalCraft: Etsy jest naprawdę spoko, kwestia tylko siedzenia nad poprawianiem opisów, śledzeniem tagów i ulepszaniem własnych ofert - ja odpadłem właśnie na tym etapie. Sprzedałem tam kilka rzeczy, ale nie ogarnąłem co mam zrobić, żeby moje rzeczy były widoczne dla innych w szerszym spektrum.
Rozpisałem sobie posty na reddita żeby wpadło jakieś linkowanie zewnętrzne, sprzedałem ze dwie rzeczy poza etsy po prostu na maila proponując lepsze ceny a tak naprawdę
Raczej nie mam, ale daj mi parę godzin - będę pakować zamówienia i zerknę czy nie mam przypadkiem jakiegoś dodatkowego którego nie wrzuciłem do sklepu, ale jest fizycznie u mnie na magazynku.
Znam też swoją pamięć, jakbym Ci nie dał znać dzisiaj do wieczora - napisz proszę do mnie, ok? Zapisuje sobie, ale przy nawale wysyłek i drugiej pracy
Mój zegarek galaktyczny oddany studentom z AFA Wrocław. Strasznie mi się podoba efekt jaki uzyskali, a wiem dobrze, że fotografowanie moich rzeczy które świecą przecież w ciemności i oddanie tego efektu jest... No trudne. Z jednej strony nie można przesadzić, jednocześnie też trzeba ładnie pokazać ten efekt. W skrócie - wyszło. W komentarzach inne kompozycje z tym samym zegarkiem, piorunujcie ten, który podoba Wam się najbardziej 😃
@gienon: już nigdzie, chyba nie została mi ani jedna, musiałbym poszukać. Gdzieś na pewno jest ta ze zdjęcia, bo paczkę rzeczy którą fotografowali mają mi odesłać : D
Dopadła mnie choroba konsolowa tak zwana KIESZONSOLKOZĄ Dopada ona ludzi w różnym wieku i różnym stanie, ale w większości ma ścisłe powiązanie z naszą przeszłością - z naszym wewnętrznym dzieckiem które będąc dorosłą jednostką często zaniedbujemy.
W moim przypadku choroba uderzyła mnie w jednym z cięższych momentów w moim życiu i pozwoliła mi znaleźć pewną odskocznię od codzienności której nie potrafiłem ostatnio znaleźć w książkach, filmach czy spotkaniach.
OLX to jest jednak stan umysłu. Wczoraj późnym wieczorem wystawiłem na "za darmo" obudowę peceta, samo blaszane pudło. W tytule stoi, że sama obudowa, w opisie jest powtórzone, że pusta obudowa. Na dziś wcześnie rano (piszę to o 7:50) mam dwóch chętnych chcących zabrać "ten komputer", którzy zniknęli po zadaniu pytania, czy doczytali, że to jest sama obudowa, jedno pytanie, czy ten komputer jest sprawny i jedno jaki tam jest procesor :DDD
@Jarek_P parę razy wystawiałem coś za darmo ALE WPISYWALEM KWOTE 10zł.
A w opisie zaznaczone, że przedmiot za darmo pod warunkiem że jedyną wiadomością będzie pytanie o adres i godzinę, a jedynym kosztem będzie uśmiech na dowidzenia - działało za każdym razem i miałem święty spokój + uśmiech na dowidzenia xD
Moja choroba kieszonsolkowa trwa w najlepsze - sprzedałem Xbox series S za 800zł, sprzedałem rozkładanego pada do telefonu, dołożyłem 400zł i witam społeczność Rogallików, dołączam za sprawą z1e :D
Bateria - kiepska. Ale reszta? Stałem się dzieckiem ponownie, granie w końcu sprawia radość tak jak kiedyś, a ja mam do ogrania pełno rzeczy z gog, steam, gamepassa i z PS3 bo widzę że bez problemu ogarnia emulację, aż jestem w szoku.
@robertx piękna rzecz i jeszcze jak cieszy xD Ja ogrywam God Of War bo była promka i dorwałem dość tanio a nie było jak ograc bo nie miałem odpowiedniego PC. Wczoraj grałem podpięty pod TV, dzisiaj jako że jestem poza domem wygodnie w łóżku - uwielbiam :D
A z podkładką zrobię prawdopodobnie tak, że wypalę sobie w drewnie odpowiednią podkladkę, do tego dwa trzy wiatraki zasilane z USB a hub albo
@robertx piękne czasy pod tym względem - 10 lat temu za cholerę bym nie pomyślał, że takim sprzętem będę w stanie odpalić w zasadzie każda grę i będę w nią mógł grać choćby z projektora, miód:D
@adrekw13: nie, z prostego powodu - zapłaciłem za używanego Rogalika z Z1extreme 1400zł i jest jeszcze chwile na gwarancji. Za używaną wersję X zapłaciłbym lekko 2x więcej, a to stanowczo za dużo. Te 1400zł i szukanie ponad miesiąc konsolki w podobnym budżecie to w sumie była fajna zabawa dla mnie i raz byłem bliski kupienia Legion Go za 1700zł, ale jednak zwyciężyła chęć trzymania się określonego budżetu.
Wykopky trzymajcie kciuksy - pierwszy raz od 10 lat idę na rozmowę rekrutacyjną. W zasadzie to dwie, bo udało mi się umówić obie na dzisiaj xD
Pierwsza firma to średnie przedsiębiorstwo logistyczne, szukają specyficznego marketingowca do prowadzenia specyficznego zespołu. Plan rozpisany wczoraj w pociągu, jestem przygotowany na tyle na ile mogłem - najwyżej się zbłaźnię, ale przynajmniej próbowałem a warunki na tyle spoko, że nie musiałbym rezygnować z rękodzieła i prowadzenia sklepu.
@PanHeniek45 wiem wiem, mam lampkę zapaloną, ale ona obecnie jest na naftę, mocno wieje i nie wiem czy nie zgaśnie jak popatrzę jeszcze raz do pustej lodówki xD
@Chewie2: dwie własne marki rękodzielnicze i pomoc znajomym stolarzom w stawianiu swoich sklepów. Najgorsze, że żaden z nich oficjalnie jeszcze nie ruszył i nie mam się jak tym pochwalić prócz konkretnych doświadczeń jakie miałem w związku z taką pracą.
Jestem ciekawy jakie macie największe trudności jeśli chodzi o Waszą pracę i co Wam realnie najbardziej przeszkadza (nie licząc ludzi samych w sobie xD) w całej spedycyjnej otoczce? Które procedury są dla Was najbardziej uciążliwe?
Pytam z realnej ciekawości bo trafiłem na firmę która chce pomagać spedytorom i mają jakieś nowe narzędzie, ale nie znam szczegółów i za wczasu przed rozmową z nimi
@wwkbt mam po prostu rozmowę o pracę do której chce się bardziej przygotować jak tylko szukanie po necie i pytanie znajomych logistyków bo zwyczajnie nie znam tej strony świata - byłem kierowcą zawodowym, więc znam całość z innej perspektywy :)
@KaweX: Pewnie masz rację tylko masz złe założenia - nie szukam pracy jako logistyk. Byłem kierowcą zawodowym lata temu, później 7 lat na JDG ze sklepem internetowym a teraz werbuje się do zdalnej pracy w firmie która jest około-logistyczna, stąd moje pytania bezpośrednio do logistyków, ale już widzę, że cały mój wpis źle skonstruowałem ¯\(ツ)/¯
Mircy i mirabelki pijcie ze mną kompot i przy okazji małe rozdajo!
Przedmiotem rozdajo jest egzemplarz mojej książki Zrozumieć Ramen, nad którą intensywnie pracowałem przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Książka właśnie trafiła do przedsprzedaży, a już 5 listopada jej fizyczna premiera. Książkę można zamówić na topgar.pl, jest tam też spis treści i trochę przykładowych stron.
Zrozumieć Ramen ma 320 stron i twardą oprawę. Starałem się aby jak najszerzej dotykała ramenu, ale była
@MG78: stary gratki! I przy okazji masz idealny prezent od wykopu - ten pierwszy komentarz, to prawdopodobnie ciekawa marketingowa droga do promocji xD
No bo niby 320 stron książki o rosole z dodanym jajkiem, ale też temat taki że można go obalać w socialach na dziesiątki różnych sposobów.
@MG78: jakbyś był kiedyś we Wro - odzywaj się. Mam p------ą przestrzeń która niedługo idzie pod młotek dewelopera i pokazuję ludziom póki mogę, a chodzenie po starym szpitalu zawsze na propsie xD
Depresja to choroba, która dotyczy również mężczyzn. Trzeba o tym mówić głośno tym bardziej, że mężczyźni często cierpią samotnie, wstydzą się swoich emocji. Pokutuje nadal stereotyp, że muszą być twardzi i tacy są na zewnątrz, a w środku...
@CzasemTuZerkam i dokładnie tą narracją wpędzałem się do grobu i to ją miałem w głowie - mam iść do psychiatry?! Przecież to absolutna porażka, jeszcze zmienię siebie i swoje zachowanie.
Tylko, że już teraz wiem jak takie głosy są toksyczne i nieprawdziwe.
Nie będę wchodzić w polemikę, bo wystarczająco długo gryzłem się z samym sobą czy brać antydepresanty czy nie.
@Howea: Jestem DDA - dziecko alkoholika. Do szybko trzeba było się stać "młodym dorosłym" a jednocześnie i tak sprawiałem masę problemów w szkole, bo mnie zwyczajnie nudziła. Ja tam chodziłem czytać książki i do znajomych, nauka mogła dla mnie nie istnieć bo była... Nudna. A to oznaczało wieczne kary, szlabany, rozmowy z których nic nie wynikało.
Rodzice chcieli oczywiście dobrze i miałem ich naprawdę zajebistych ale świadomość lat 90... No
@kayo: u konowała też byłem, pierwszy psychiatra generalnie przepisał wszystko po 5 minutach i dobrze że miałem ogarniętą psycholog która nie podważała, ale zasugerowała od razu drugą opinię.
Nie zazdroszczę małego miasteczka - sam z takiego pochodzę i wiem że życie tam potrafi skopać. ALE - jest opcja online.
Wiem, że nie dla każdego, wiem że to nie jest lek na całe zło i nie każdy tak by chciał, ale
@kayo: dlatego tak jak Ci napisałem - najpierw spotkanie na żywo a później hybrydowo. Można albo skreślić od razu całość, albo dać próbę - mam dwóch znajomych którzy w ten sposób ratują dupę. Jeden pracuje za granicą i rzeczywistość go zgniotła gdzie jednocześnie miał problemy z hazardem, a drugi siedzi na podlasiu i prócz internetu nie ma nic tylko wiochę na paręset osób.
Jeśli macie jakiegoś pada i smartfon, 20-40zł to chyba najtańszy sposób żeby pograć sobie w stare gierki. Emulatory GBA, SNES, PSP, PSX, PS2 wszystko na wyciągnięcie ręki nawet jeśli macie dość leciwego smartfona - one wbrew pozorom mają całkiem niezłą moc obliczeniową i pociągną emulację przynajmniej do PSX a prawdopodobnie i wyżej :)_
Nie jest to ideał, ale na pewno jedno z tańszych rozwiązań.
Dzisiaj dopiero odbieram swojego, więc sam jestem ciekawy jak to będzie działać. Granie na padzie z xboxa + holder było mocno niewygodne. Wystarczyło pół godziny i już było czuć ręce ze względu na niewyważenie całości i ogólną niewygodę.
@Horvath: no mnie strasznie kusi xiaomi 14 przez jego rozmiar - 6.8 cala w samsungu było uciążliwe, poprzedni telefon był wielkości właśnie xiaomi i świetnie mi leżał w dłoni, więc chyba pójdę w tę stronę, z nadzieją że nic nie zaparuje : D
Btw - kumpel ma OnePlus 12 i bardzo sobie chwali. Na premierę coś tam się działo z softem, ale już teraz wszystko chodzi przepięknie i bardzo mi
SKOŃCZYŁEM. 21 dni, 49 przedmiotów. I pojawia się w końcu ON - czyli TRYT, jedna z najdroższych substancji na świecie zamknięta w dziwnych rzeczach, robionych przez dziwnego gościa, który żył przez ponad 7 lat z dziwnych wpisów na dziwnym tagu #rozkminkrzaka w różnych dziwnych miejscach.
Rękodzielniczo rzecz biorąc robię przerwę i to ostatni rzut moich rzeczy przez najbliższe miesiące. Jadę na pierwsze od lat długie wakacje i znikam z tego świata,
Skończyłem nową serię moich rzeczy i mam dla Was #rozdajo - wylosuję dzisiaj 1 osobę która zgarnia świecące drzewkoZ MOJEGO SKLEPU albo coś na wymianę do kwoty 200zł jeśli drzewko nie będzie satysfakcjonujące dla wygranej osoby ( ͡°͜ʖ͡°) Dla chętnych na małe zakupy korzystajcie z kuponu "białek -20% ocenzurowanych jajek" na cały asortyment w moim sklepie.
Kilkanaście osób pytało kiedy w końcu pojawią się u mnie
A tu parę najnowszych rzeczy które stworzyłem - na początek seria Trytowa czyli produkty z malutkimi, świecącymi samoistnie fiolkami trytu.
Trytu o dziwo w ogóle nie trzeba naświetlać, - w takiej formie przez ok 15-20lat rozpada się, uderzając o ścianki szklanej fiolki pokryte fosforem który delikatnie świeci. Radioluminescencja to cholernie przyjemna dla oka rzecz i do dzisiaj rozwala mnie, że coś tak małego jest w stanie delikatnie świecić tak długo.
Świecące drzewka to forma która najczęściej ściągała wzrok na różnorakich targach rękodzieła.
To też forma, którą kilka razy udało mi się hurtowo popchnąć za granicę nie pod własną marką a pod czyjąś - tak naprawdę najchętniej właśnie w takiej formie bym tworzył, więc jeśli masz wizję na zarobek, ale nie chcesz tracić czasu na ręcznie produkowanie DAWAJ ZNAĆ.
Jak już pisałem muszę zmienić profil własnej działalności i z miłą chęcią podejmę się
Unikaty to dział w którym po prostu czasem wpadło COŚ w moje ręce i zamiast lecieć całą serią, robiłem pojedyncze sztuki.
Czasem tak jak w przypadku Meduzy to wynik zlecenia indywidualnego, ale że za każdym razem mam ogromny stres robią zlecenie "pod kogoś" robię od razu 2-3 wersje tej samej koncepcji na wszelki wypadek. Mam talent do psucia i a jednocześnie nienawidzę zobowiązać się do czegoś a później nie dostarczyć obiecanej rzeczy
@michaal finalnie wszystkie fotki robię telefonem i to starszym bo Huawei p30pro. Nagrywam Samsungiem s22u i niektóre przebitki nagrywam sobie Sony 5100 ze starymi radzieckimi szkłami xD
W końcu skończyłem moją najgorszą robotę i to w pociągu - czyli nie szlifowanie, nie odlewanie żywicy czy naprawianie błędów.
Skończyłem wrzucanie tego co zrobiłem do swojego sklepu, nienawidzę tego i to chyba najgorsza część mojej pracy. Razem z fotografią produktową, obrabianiem zdjęć i wrzucaniem na stronę to zazwyczaj prawie tydzień mojej pracy.
Kiedyś mam nadzieję, że będę w stanie zlecić te rzeczy komuś innemu :3
@Przypadkowy uwierz mi, chciałbym bardzo ale popełniłem tyle "firmowych" błędów, że do dzisiaj z nich wychodzę a to też oznacza że zwyczajnie mnie nie stać na zlecanie niektórych rzeczy.
To zresztą błędne koło - nie mam pieniędzy na zlecanie, więc robię sam, więc nie mam czasu bo zajmuję się potrzebnymi p--------i które zajmują masę czasu, więc nie mam czasu na to co przynosi pieniądze, więc nie mam pieniędzy(...)
@Biszkopcik: trafiasz DOKŁADNIE w punkt i dzięki za zwracanie na to uwagi jakkolwiek to nie brzmi. Od pandemii wpadłem w błędne koło "brak pieniędzy -> brak porządnej reklamy -> więc brak klientów -> więc brak pieniędzy -> więc brak zlecania innym pracy -> więc brak czasu i chęci -> przez to też brak pieniędzy -> więc brak reklamy i tego co przynosi realne zyski." Jak dodamy jeszcze do tego mój brak
@Francis_Drake: No jest jeszcze ta ze zdjęcia. Wystawiłem ją za dość oporową cenę 300zł i wisi u mnie w sklepie, ale jeśli chcesz wyrwać taniej będę robić promocje od soboty albo niedzieli na -20% i -30% bo jadę na wakacje i zostawiam sklep na 2 tygodnie :P
@Francis_Drake: Jest moją ostatnią i niepotrzebnie się do niej przywiązałem - obniżę do 250 bo rzeczywiście 300 to gruba przesada. A jak wskoczą już promki, to będzie za 175 :)
@Pierdyliard pamiętam jak pierwszy raz od 10 prób byłem na pierwszym miejscu i ostatnim okrążeniu a gra wywaliła się na chyba przedostatnim zakręcie.
Myślałem że autentycznie coś r------e, ale jednocześnie wiedziałem że absolutnie mnie nie stać na psucie sprzętu przez w---w więc postanowiłem że tego dnia już nie gram, pierdziele to.
Po godzinie wróciłem i ukończyłem, satysfakcja miodna :3
#rozkminkrzaka
Rękodzielnicza dusza która dalej walczy z samym sobą zamiast dać sobie raz porządnie w mordę i ruszyć z kopyta do przodu.
INSTAGRAM, FB: @bido.rekodzielo
Plan jest sprytny- w tym i przyszłym tygodniu będę robić #rozdajo wstawiając jednocześnie kupony
Cholerne dzięki za wyciągnięcie ręki, naprawdę.
Rozpisałem sobie posty na reddita żeby wpadło jakieś linkowanie zewnętrzne, sprzedałem ze dwie rzeczy poza etsy po prostu na maila proponując lepsze ceny a tak naprawdę
https://bido.com.pl/product-category/trytowe/
Raczej nie mam, ale daj mi parę godzin - będę pakować zamówienia i zerknę czy nie mam przypadkiem jakiegoś dodatkowego którego nie wrzuciłem do sklepu, ale jest fizycznie u mnie na magazynku.
Znam też swoją pamięć, jakbym Ci nie dał znać dzisiaj do wieczora - napisz proszę do mnie, ok? Zapisuje sobie, ale przy nawale wysyłek i drugiej pracy