@dr_papieros: Wygłada na to, że cały świat jest toksyczny, nie ma stabilności finansowej, ma marną opiekę medyczną, trudne warunki mieszkaniowe i strach o przyszłość.Trzeba szukać innej planety.
Nawet w wielkich polskich miastach, które demograficznie wyssały setki tysięcy młodych ludzi z całych województw liczba urodzeń leci na dno. W szpitalu w Krakowie w 2019 r. urodziło się 2000 dzieci, w 2025 już tylko 700 (24' - 800). Wyż demograficzny z prowincji jak widać nie uratował dużych miast.
Powoli katastrofa demograficzna przebija się do mediów mainstreamowych, ostatnio w jednym z takich mediów była przytoczona wypowiedź na ten temat osoby z poprzedniego pokolenia, nie jakieś babci z wczesnego PRLu tylko pani w wieku wczesnoemerytalnym. Wśród wypowiedzi padły słowa, że "kiedyś to nikt nie myślał o dziecku jak o jakimś planie co ma się udać, w zasadzie najpierw robiło się dzieci a potem zastanawiało co dalej". Dla osób współczesnych
@Qbis: A ona oscylowała w okolicach zastępowalności, bo 2,1 to może jest teraz, ale wtedy raczej to było więcej. Do tego to był bardziej efekt chwilowego przesunięcia, a generalnie cały czas spadała i już wcześniej dotarł do progu zastępowalności. Dzieci rodziły się na wsi i tylko ona odpowiadała za dzietność, w miastach już dzieci się nie rodziły w takich ilościach.
W Europie złote czasy dzietności minęły. I to zdaniem ekspertów bezpowrotnie. - Tego negatywnego trendu już nie odwrócimy - mówi Interii prof. Wojciech Janicki, ekspert Rządowej Rady Ludnościowej. Dokąd zatem prowadzi droga, z której Europa już nie zawróci?
Jeśli obecne trendy się utrzymają, w Korei każde kolejne pokolenie skurczy się o jedną trzecią względem poprzedniego. Każda setka współczesnych Koreańczyków dochowa się w sumie średnio 12 wnucząt.
@El_Trufel: Pokaż te rzetelne badania. Oczywiście nie chodzi o żadne badania tylko deklaratywne ankietki, często obarczone błędem metodologiczne, jak te gusowskie w której zestawione kobiety posiadające dzieci z bezdzietnymi mężczyznami. Łatwo się deklaruje gdy nie ma konsekwencji a wynik jest nieweryfikowalny.
przy okazji świąt na sociale wleciało od groma rodzinnych zdjęć od różnych znajomych bliższych czy dalszych i zauważyłem jakąś dziwną modę na cenzurowanie twarzy dzieci xD i nie chodzi mi o takie kilkuletnie dzieci, bo to w pełni zrozumiałe tylko o takie bobasy co jeszcze nie wiedzą gdzie jest góra, a gdzie dół jaka jest w tym logika? jak nie chcą udostępniać wizerunku dwumiesięcznego niemowlaka to po c--j to zdjęcie wrzucają, a
@LuznaPusi: Tak zwana stała wykopoidalna. Bez względu na twoje działania, jakąś część wykopków będzie miała o to ból dupska. Dasz mordę dzieciaka, będzie ich piekło. Zakryjesz, będzie piekło innych.
dobra, autentycznie nie mam pomysłu co to jest. Ktoś coś? (image search to se każdy umie zrobić) Zwracam uwagę na lusterko wsteczne w formie peryskopu (ʘ‿ʘ)
@tyrytyty: Ale ty nie piszesz o zakładaniu rodzin, tylko o dzietności. Baba z dziesięcioma bękartami bez rodziny, ma lepsze warunki do zakładania rodziny niż dziesięć rodzin z jednym dzieckiem, kierując się twoim wskaźnikiem. Jakbyś zakładał rodzinę, to błyskawicznie wyjechałbyś do Somalii ze względy na doskonałe warunki dla rodzin?
Polacy w Angli maja przecietnie 3 dzieci. Przyklad spoleczenstwa rozwinietego, BOGACACEGO sie gdzie mozna miec wysoki wspolczynnik dzietnosci na przykladzie polskiej diaspory.
@san-san: To masz aktualne dane dla Danii. Dla Anglii plus minus są teraz takie same. Wyciągnąłeś jakieś archaiczne dane i jeszcze ich nie zrozumiałeś, po czym z błędnych założeń i danych wyprodukowałeś cały wpis.
@greedy_critic: Typ co wysmażył treść pełną miłości do kobiet xD.