Witam z powrotem, Po długiej walce z chorobą można powiedzieć, że wychodzę na prostą więc wracam powoli do biegania. Wczoraj pierwszy raz biegłem od 6/7 miesięcy, o dziwo nie zmęczyłem się bardzo, ale tętno okrutnie wysokie, mój plan jest taki żeby organizm doznał "szoku" przez parę takich wysoko tętnowych biegów, a póżniej zwolnie do tempa 7 i zacznę tak sobie klepać. Pozdrawiam, niesamowicie się cieszę że do was wracam
@barteczek1337: oba języki są spoko, przy javascripcie jest ten plus, że na frontendzie masz to samo, więc łatwo potem zostać fullstackiem. Ja np. teraz pracuję w node.js (typescript) jako backend developer, ale i tak jakieś 10% czasu spędzam nad frontendem.
@barteczek1337: siedzisz na dupie i coś klikasz, czasem to lubisz, czasem nie, czasem masz fajny zespół, czasem nie, czasem masz presje i robisz nagodziny bo masz kredyt, 3 dzieci i chorego psa, czasem pracujesz przez 1h dziennie, a reszte ściemniasz albo robisz fuchy, nie da się opisać.
Dziś Garmin zaproponował mi 30 minut "BAZY" w tempie 5:20, nie spoglądając na zegarek nieświadomie pobiłem rekord na 5 km o 10 sekund xD. + Pobiegłem o te 20 sekund szybciej na km
Cześć, ostatnio skończyłem pierwszy półmaraton w życiu. Chciałem zejść poniżej 2:05, ale niestety słoneczko przygrzało i kolka. Padło na Poznań, trasa bardzo fajna i polecam. Świetne przeżycie z uwagi na całą atmosferę dookoła.
@barteczek1337: Elegancko, jest potencjał na zejście poniżej 2h. Zakładam, że w Poznaniu było równie gorąco jak w Krakowie - a to nie jest pogoda na bicie rekordów (chyba że w piciu na punktach rege xD). Tak trzymać!
@Uvmeneal zacząłem po prostu śrubować, i cisnąć mocno, 3 tyg temu zrobiłem 5;56 średnio na km na dystansie 5 km , z średnim tętnem 186. I po prostu liczyłem na adaptację bo takich treningach, i przyszły one bardzo szybko
Cześć, trochę mnie tu nie było. Powoli wracam do biegania po stanie chorobowym przez 3msc. Bieg bardzo spokojny, dałbym radę tak do 21 km bez problemu, gdyby nie to że zegarek się zawiesił :C Tętno było bardzo niskie i sukcesywnie z każdym kolejnym kilometrem zmniejszało się o parę jednostek, ciekawy jestem czemu.
Dawno nie dawałem znać o swoich biegowych podbojach, więc pomyślałem, że nadszedł czas na relację z mojego ostatniego treningu. Przyznam się, że ostatnio biegam tylko raz w tygodniu, ale przy tym robię 10 kilometrów. Teraz bardziej skupiam się na budowaniu podstawowej wytrzymałości biegowej.
Warto dodać, że kiedyś, bijąc te same 10 kilometrów w podobnym tempie, moje serce biło jak szalone, a tętno osiągało około 185 uderzeń na
W końcu 5 km pokonane poniżej 25 minut. Kondycyjnie bardzo sprawnie nie było problemów większych, ale po 3 kilometrze stopa zaczęła mnie boleć, i tak oto tym sposobem mam problem z chodzeniem, ale cóż. Nie było warto, ale rekord pobity. Za parę dni powinno przestać boleć -.-
@barteczek1337: ziomek upewnij się, że nie masz problemu z rozcięgnem podeszwowym, ostrożnie z bieganiem, porządna rozgrzewka i na koniec zawsze rozciąganie stopy pls. Miej to na uwadze bo problem może być trochę bardziej złożony a dolegliwości długotrwałe. Pozdro
Wczorajszy spokojny bieg, było mega duszno ale jakoś dało radę. Co mnie tutaj bardzo zdziwiło to średnie tętno, które wynosi TYLKO 174bpm, w środę biegłem też 5km z tempem 6'20'' i średnie tętno wynosiło 170bpm. Czy może być tak iż mój organizm jest bardziej wydajny jak biegam szybciej kosztem delikatnie większego wysiłku ?
@barteczek1337 Wiele czynników może mieć wpływ na Twoje tętno. Stopień wypoczęcia, ilość snu, temperatura otoczenia, wiatr, profil terenu po którym biegniesz. Ja sam mam takie dni że biegnę w tempie 4:30 i mam tętno 150, a następnego dnia przy takiej prędkości mi wywala do 165. Trochę loteria. Generalnie to może być tak, że biegasz bardziej ekonomicznie w trochę szybszych prędkościach.
Jestem zaskoczony niezwykłą atmosferą, jaka panowała podczas mojego debiutanckiego udziału w biegu organizowanym przez moje miasto. To naprawdę wydawało się nierealne!
Energia, która tam płynęła, była absolutnie niepowtarzalna i dodawała mi ogromnej siły. Całe wydarzenie było po prostu niesamowite!
Tak to można zaczynać weekend, Tempo 5;15 bez żadnej przerwy. było bardzo duszno i po 2 km dosłownie miałem dość, ale po 3 już poczułem parę w nogach i jakoś się udało. Walka była przednia. Średnie tętno 184 BPM.
Dziś za zaleceniem jednego z biegaczy na tagu, spróbowałem pobiec w 2/3 strefie tętna. Pierwsze 3 kilometry tragedia, nogi mnie tak bolały od tego powolnego biegania -.-, a później już się człowiek rozgrzał i można było troszkę szybciej pobiec. Na pewno jest to jednostka treningowa, Na spokojnie mógłbym pobiec 15km, ale wody zabrakło.
W końcu udało się biec 10 km bez ŻADNEJ PRZERWY, ciągły ogień. Cały czas byłem skupiony na gospodarowaniu oddechu, i nie miałem zadyszki. Dawno nie miałem takiego wybuchu endorfin po biegu :) W komentarzach załączam wykres HR.
#420
Mirki ostatnio dały mi taka radę i się sprawdziła, również w Niemczech