Zwrot butelek i puszek bez wychodzenia z domu jest już możliwy. Opakowania przekażemy kurierowi przy okazji dostawy zakupu Juz widze mine kurierów jak teraz beda jeszcze dyma.. z puszkami i butelkami
@tomasz-aleksander-barania: „Jedynie dwie rzeczy są ewentualnie nieskończone – Wszechświat i ludzka głupota, z tym, że co do Wszechświata nie mam pewności” – Albert Einstein
Zachować szczególną ostrożność przed przejściem i zwolnić? A przyspieszę sobie z 40 do 65 km/h (licznikowo 70) przed przejściem dla pieszych oznaczonym neonowymi znakami z dodatkową agatką i wyprzedzę pojazd zasłaniający wejście na przejście. Winę zwalę na przepisy i resztę świata.
Typ słusznie zauważa, że tego typu przejścia są niebezpieczne. A w komentarzach jęczycie, że kierowca debil, bo nie zwolnił i nie zauważył. No tak - nie zauważył, zrobił źle, sam to przyznaje. Ale jutro ktoś z Was może zrobić podobnie, bo po prostu człowiek popełnia czasami błędy. Możesz mieć chwilowy spadek koncentracji i przeoczysz oznaczenia i to, że auto obok nagle się zatrzymało. Ja gościa rozumiem.
@Luciferrrro: To, że tego nie wypowiedział na głos, nie znaczy, że o tym nie pomyślał. Wie, że źle zrobił, bo w ogóle zaczął o tym mówić. Każdy z nas był w sytuacji, w której winę w złości zrzucał na otoczenie. Chcę powiedzieć, że rozumiem gościa, a w komentarzach daleko idące wyciąganie wniosków, że o mandat się martwi, a nie o ludzi. Nie siedzimy w jego głowie, nie ma sensu więc
Byłem dzisiaj w Lidlu i to, co zobaczyłem przy butelkomacie, to jakiś ponury żart. Zrobiłem zdjęcie (twarze celowo zakryłem), bo to idealnie obrazuje nasz nowy, wspaniały "eko-system". Ludzie stoją w długich kolejkach, tracąc swój cenny czas wolny, by wielce łaskawie odzyskać swoje własne 50 groszy.
Stanie w kolejce do butelkomatow to jest jednak na własne życzenie trochę. Można wybierać inne godziny. Możesz pojechać z całym workiem raz na miesiąc np po 20:00 i raczej na luzie.
@Maze21: No opisałem co mi się dziś o godz. 10:00 przytrafiło. Uważasz, że posprzątanie załatwia sprawę?
To jest: po pierwsze, primo: - rozdeptywanie trawnika, który ma może 20-30 m2 i tworzy kawałek ładnej zieleni między alejkami. po drugie, ultimo: - pies srający centralnie przed oczyma, obrzydza mi picie kawy.
Wściekli psiarze dodają fejkowe opinie kawiarni, która nie wpuszcza psów. Kilkanaście jednogwiazdkowych opinii w ciągu godziny. Niżej post na facebooku, który rozpoczął gownoburzę.
@patryk-wuwuw: Kupiłem właśnie mieszkanie, wprowadziłem się, siadam pierwszy raz na balkonie, kawka, słonko, muzyczka, co widzę? Kobieta z psem wielkości cielaka oczywiscie w te i we w te po kawałku ładnej trawy między chodnikami i piesek kuca i wali kupsko. Pani posprzątała , ale do k... nędzy, wkoło jest sporo dzikiej trawy czy terenu, dlaczego musi z nim to robić centralnie pod blokami. Dosłownie 10 metrów dalej jest kawałek płotu
Oczywiście wykopię, bo warto przed tym przestrzegać. Przecież to jest chore. Dzięki za ostrzeżenie, sam jestem ich klientem, ostatnio też rodzicom sugerowałem jakieś 5G od nich, bo im tam neta odcięli na wsi, a ten operator ma dobry zasięg, na szczęście uda się światło ogarnąć i można podziękować.
@andrzej67: To tak jak ja. Obecnie są to 4 sztuki zakupione, a piątą dostałem w gratisie. Nie ma tego dużo, choć z czasem pewnie pojedyncze się trafią i jakieś puszki, bo jednak widzę, że p--o też objęte systemem. Nie piję już prawie piwa, ale jakieś niskoprocentowe może się trafić. Ciekawe co by zrobili jakby ludzie przestali w ogóle kupować napoje i wodę. W sensie spadek sprzedaży do 10-15% tego co
Miało być nowocześnie, czysto i europejsko, a skończyło się tak, że człowiek na własnym osiedlu wygląda jak profesjonalny nurek śmietnikowy. Targasz te wory pod dyskont, stoisz w kolejce z innymi "łowcami kaucji", a na końcu i tak wita Cię wielki napis: AWARIA. Przynajmniej po powrocie do domu można
@Balcerek: Tyle, że formalnie ta kasa w systemie nie może być odpisana po prostu jako zysk. Środki te muszą być zainwestowane w system, jego rozbudowę lub pokrycie kosztów jego obsługi. Tym samym, aby firma faktycznie po nie sięgnęła, musi wykonać jakąś usługę na rzecz systemu, np. naprawić niedziałający automat i ten koszt rozliczyć.
@Retro123: @tellet Widzę, że nie zostałem dobrze zrozumiany i nie to było intencją mojego wpisu, aby tego bronić. Chodziło mi dokładnie o to, że oni sami sobie zlecą te usługi (tylko nie napisałem tego wprost). Odniosłem się jedynie do zdania, gdzie pada stwierdzenie, że nie będzie motywacji do naprawiania butelkomatów. Wydaje się, że jakaś tam jest, bo właśnie można wyciągać te miliony, ale faktycznie można też podać kilka kontrargumentów,
@dziupla666: Gdybym miał oszacować to tak: ludzie co tydzień wrzucają tam jakiejś 1.5 mld zł. Przegrywają 40-60% tej kwoty, bo reszta rozchodzi się na różne cele, trochę jako zysk TS, trochę jako podatki, trochę jako dotacje. Więc jest to grube kilkaset milionów złotych co tydzień.
Kwota podobna do tej jaka zostaje rocznie w nowym systemie kaucyjnym z nieodebranych kaucji. Tylko w przypadku Lotto tyle pęka w tydzień, a nie w