Mirki, trzeba rady. Dzisiaj podczas przejażdżki rowerem trafiłem na opuszczony od 3-4 lat stary rozpadający się dom. Częściowo splądrowany. Znalazłem w środku jednak pośród najróżniejszego syfu zabytkowy (ok 100 letni) drewniany stół. Co byście zrobili? Zostawili jak jest czy zabrali jakoś ten stół? Czy to by się kwalifikowało jako kradzież z włamaniem? #pytanie #opuszczone
@McGregor87: podstawową zasadą eksploratorów jest "zobacz wszystko, zabierz tylko zdjęcia". Z drugiej strony, to tyczy się głównie drobiazgów takich jak tabliczki, znaki, stare gazety... Trochę szkoda, żeby stół się rozpadł, skoro może znaleźć nowego właściciela.
Cześć Mirki, mój dobry kumpel otwiera nowy biznes i namówiłem go, żeby z tej okazji zrobił dość nietypowe #rozdajo :)
Otóż szczęśliwiec, który kliknie plusa i zostanie wylosowany przez mirkorandom, otrzyma możliwość godzinnego przelotu w symulatorze lotniczym Boeinga 737. Kabina jest wierną kopią rzeczywistej, to żadne plastikowe dźwigienki z Kaczora Donalda, tylko prawdziwe oprzyrządowanie z samolotu. Innymi słowy - można nauczyć się pilotować Boeinga ;)
@MirkoStats: cytat z kumpla: "mamy polskie lotniska i to tak zajebiście odwzorowane, że na Okęciu widać jak windy jeżdżą w środku terminala" xD Podobno jakaś polska firma specjalnie dla nich robi scenerię.
@Arhus: no obsługa na pewno pokaże co i jak się tam robi, oczywiście w skróconej wersji, bo profesjonalnym pilotem w ciągu godziny nie zostaniesz ;) Jak ja leciałem na wersji "garażowej" jakieś pół roku temu, to kumpel dał mi checklistę i odhaczaliśmy po kolei, czy wszystko działa, czy jesteśmy gotowi do startu. Fajna zabawa. Tylko po wyjściu nie można złapać pionu przez parę minut.
@Triplesix: mi się jeszcze "Piter" podobał, lepszy niż 2034. A z Głuchowskiego czytałem jeszcze "Witajcie w Rosji". Niby lajtowo się czyta, w jeden wieczór machnąłem, ale generalnie to duże rozczarowanie :(
@x-SANTA-x: chyba nie znam tematu słynnego hasła, ale chodzę z tym ziomkiem czasami na ściankę wspinaczkową i naszym hasłem na opuszczanie nie jest standardowe "schodzę" albo "opuszczaj", tylko "vandersexx" (również #pdk ) ;)
@x-SANTA-x: tam, gdzie tydzień temu zalało kino ;)
@mattommottam: b---y wnosić nie wolno, ale zawsze możesz przywalić w ziemię, po czym polać sobie twarz keczupem i zacząć się drzeć "allahu akbar". Jeśli sprawia Ci to przyjemność.
@hellsmash86: to nie jego marny bicek jest powodem do śmiechu, tylko żenująca próba osiągnięcia atencji poprzez pokazywanie go publicznie. To trochę tak, jakby gruba kobieta pokazywała na fejsie swoje roznegliżowane sadło po zrzuceniu 0,5 kg. Ćwiczenia - tak. Tego typu zdjęcia na fejsie - nie.
Może jestem zbytnim #grammarnazi, ale naprawdę szlag mnie trafia jak widzę tego typu artykuły w gazetach :< Tym razem Gazeta.pl, jeden z najważniejszych artykułów dnia. No serio, "POD KONTEM"?
Fundacja Włoskie Dolomity w Unesco prowadzi właśnie program rejestrowania swoich szlaków górskich w systemie Google Street View. Dzięki temu na poszczególne szczyty tego popularnego wśród turystów regionu będzie można "wspinać się" z dowolnego miejsca świata.
Tylko po co? "Wejście" internetowe to nawet nie jeden procent przyjemności z prawdziwego wejścia na szczyt. A wręcz przeciwnie - przyjemność ze wspinaczki może lekko popsuć.
Czy słysząc głośny, rockowy kawałek zastanawiacie się, jak brzmiałby, gdyby jego autor urodził się 100 lat temu? Pora sprawdzić to z utworem The White Stripes!
To piękne miasto na zdjęciu to Ngerulmud, stolica Palau.
Nie wiem po co, ale władze Palau przeniosły parę lat temu stolicę z największej metropolii (Kororu, niecałe 10 tys mieszkańców) do tego jakże reprezentacyjnego grodu, jakim jest Ngerulmud ;) Ot, ciekawostka geograficzna na dobry wtorek.
Koty grające radioaktywną piłką. To rysunek wykonany na ścianie schronu, w którym Armia Czerwona trzymała pociski atomowe (tak, są takie miejsca w Polsce ;) ). Klimat jest oszałamiający, tym bardziej, jeśli się sobie uświadomi, że zawartość magazynu mogła zmieść pół Europy z powierzchni ziemi...
"Władze Jarosławia, półmilionowego miasta pod Moskwą..." - Jarosław wcale nie leży tak blisko Moskwy, trzysta kilometrów to nawet jak na warunki rosyjskie całkiem sporo (a może i zwłaszcza jak na warunki rosyjskie, biorąc pod uwagę stan asfaltu tamtejszych dróg...)
Dlatego sonda, która pojawiła się na Wypoku parę dni temu, "socjalizm czy kapitalizm", nie ma sensu. Prawidłowa odpowiedź na tak zadane pytanie brzmi: "zależy gdzie, zależy w jakiej formie, zależy kiedy".
@Tylko_nocny: sama idea socjalizmu jest całkiem ładna, to całe "imagine all the people" i tak dalej. Jej nierealność i utopijność to co innego ;) Tym niemniej, są miejsca na świecie (na przykład niektóre kraje Ameryki Południowej), gdzie dobrze widziane są rządy socjalistyczne, a kapitalizm kojarzy się z najgorszymi praktykami wielkich korporacji. Dlatego mówię: zależy od miejsca, czasu, sposobu zastosowania... nie da się całego świata zmierzyć jedną miarą i uprościć do