Widzę, że znalezisko dotyczące wykazu 100+ stron pomocnych w poszukiwaniach przodków zyskało sporą popularność (link).
Od wielu lat zajmuje się badaniami genealogicznymi, od kilku - zawodowo. Czy bylibyście zainteresowani AMA w tym temacie? Jedno już było 4-5 lat temu, ale prawdę mówiąc w dostępie do wielu źródeł mnóstwo się zmieniło, więc jest teraz łatwiej niż wtedy. A może święta i COVID będzie sprzyjał temu tematowi? ( ͡°͜ʖ
@Enricco: To zależy od wielu czynników, jak dostępność materiałów archiwalnych, stan ich zachowania, miejsce przechowywania i czy szukamy przodków oraz ich krewnych (czyli budujemy drzewo genealogiczne) czy tylko antenatów (wywód przodków). Wystarczy, że będzie trzeba jechać na Ukrainę i koszty mogą znacznie wzrosnąć. Albo że w parafii odnotowywano kilka tysięcy aktów rocznie, a nie ma do niej żadnych skorowidzów.
Generalnie koszty zależą od liczby godzin spędzonych nad projektem + ew.
@Darek08: mam stawkę godzinowa + tłumaczenia. Trudno też porównać te stawki. Jeden w ramach godziny ma wliczone, oprócz samych poszukiwań, np. raport, wpisanie danych do drzewa, dalsza analiza pod kątem możliwości dalszych poszukiwań, wyłapanie danych z metryk, odszukanie inf. o miejscowościach w słownikach i wiele innych, a drugi same poszukiwania, a za każdy inny element osobno kasuje, np. 5 zł za wpisanie jednej osoby do drzewa. Sposobów jest wiele, więc
@Tosca303: Jeśli chodzi o te miejscowości, to wszystko dostępne na miejscu w Archiwum Diecezjalnym w Tarnowie, część z tego w Centrach Historii Rodziny (mormoni) i najpewniej księgi od 1890 roku w poszczególnych Urzędach Stanu Cywilnego. Także online nie będzie niczego. Tylko na miejscu.
Jeśli chodzi o zabór austriacki, to spora część jest niestety tylko na miejscu w parafiach/archiwach diecezjalnych, vide: Archidiecezja Krakowska i Przemyska oraz diecezje: bielsko-żywiecka, tarnowska, sandomierska, rzeszowska...
I kolumna: Tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego dziewiątego roku, Listopada trzynastego dnia w Turzyskim Rzymsko Katolickim parafialnym Kościele ochrzczono dziecię imieniem Bogumił [przez] Księdza Michała Prażmowski Administratora tegoż(?) Kościoła z
@MaciejFranciszek: Wieś Szmurły Szlacheckie. Roku Pańskiego 1816 dnia szóstego miesiąca sierpnia po trzech zapowiedziach przedślubnych w niedzielę, pierwsza w niedzielę drugą, druga w niedzielę trzecią, a trzecia w niedzielę czwartą po święcie Objawienia Pańskiego*, nie stwierdziwszy żadnych przeszkód kanonicznych po uprzednim zbadaniu wolnej zgody i spełnieniu pozostałych wymogów Ja Paweł Godlewski wikary parafii Rudki zapytałem Urodzonego Stanisława Moczulskiego i Róży Szmurłówny obu wolnych ze wsi Szmurły w parafii Rudki, a
@MaciejFranciszek: w zasadzie do odczytania zostaje data, miejscowości, imiona, nazwiska i statusy społeczne. Reszta to prawie jeden wzór w każdym akcie.
Może święta to czas na odkrycie korzeni? Jak poszukiwać przodków? Gdzie odszukać księgi metrykalne? Jak wygląda praca genealoga? Zachęcam do zadawania pytań, zarówno związanych z poszukiwaniami genealogicznymi w kontekście samodzielnych badań, jak i komercyjnych realizowanych dla klientów.
@dad1111: zdarzało się parę razy, że przodkowie klienta po mieczu nazywali się jednak całkiem inaczej (np. odziedziczenie nazwiska po ojczymie, bo ojciec zmarł krótko po narodzinach dziecka). Jeden projekt był bardzo ciekawy, bo każda linia babci/dziadka klienta to było osobne wyznanie: żydzi, prawosławni, ewangelicy i katolicy. A zaczynając poszukiwania takiej wiedzy nie było. Jakiś czas temu okazało się, że legenda o przodku-powstańcu jest trochę naciągana, bo z akt sądowych wynika,
@CapitalismConvict: Planuję na przyszły rok. DNA to raczej uzupełnienie wiedzy o przodkach i poznanie trasy wędrówki niż faktycznie kogoś z imienia i nazwiska. Ale dzięki temu można poznać żyjących krewnych. Czasami udaje się dzięki temu uzupełnić lukę w postaci nieznane ojca dziecka, bo w DNA wychodzi pokrewieństwo. Oczywiście te wyniki trzeba rozważać w kontekście badań tradycyjnych i na odwrót.
@Szeptun: Jeśli znasz daty śmierci, to wystąp do USC o ich akty zgonów. Tam będą podani rodzice pradziadków oraz ich miejsca i daty narodzin. Potem dopiero szukasz aktów chrztów/urodzeń.
@Szeptun: Czy dotarłeś do aktów metrykalnych tych osób? Czy poszukiwałeś ich w księgach grodzkich, ziemskich, sądowych, jeśli są dostępne? W tych dokumentach powinien być w miarę dobrze określony status społeczny tych osób.
Herbarze to nie do końca najlepsze źródło do genealogii. Wiele informacji było powielanych z innych nie najlepszych źródeł.
@dad1111: Tak, jest to największa tego typu baza genealogiczne obejmująca duży teren Polski/II RP. Oczywiście zawiera błędy, bo tworzona jest przez wolontariuszy, ale czasami ukierunkowuje badania. Więc każdą informację, którą znajdę weryfikuję w aktach. To tylko wskazówka, niewiążąca podpowiedź.
@Szeptun: Trzeba dotrzeć do oryginalnych aktów, aby zobaczyć, jak określeni byli przodkowie. Najlepiej prześledzić całą linię i zobaczyć, czy i jak zmieniał się status społeczny.
@dad1111: Jeśli mówimy o samych poszukiwań, bez tłumaczeń, w sytuacji, gdy księgi są online (lub mam do nich dostęp zdalny), pomijając poszukiwania aktów zgonów i jeśli nie jest to jakaś wielka parafia (np. warszawska), albo są do niej skorowidze w księgach, to pewnie jakieś 20 aktów, może więcej. Jeśli ktoś bada tylko pochodzenie po nazwisku to czasami w ten sposób możemy dotrzeć do końca poszukiwań (jeśli nie ma starszych aktów
@Tosca303: w USC są najczęściej księgi młodsze niż 100 lat. Ale np. w takiej Galicji księgi czasami obejmowały 200 lat, więc może być i księga z 1850 roku. USC realizuje zlecenia na wszystkie akty, którymi dysponuje i do których otrzymania jesteś upoważniony (Prawo o aktach stanu cywilnego).
Oczywiście powinieneś znać dokładną datę (a przynajmniej rok) i miejsce zdarzenia. Urząd nie ma obowiązku poszukiwać aktu jeśli podasz jakiś zakres
@Zielone_Jabuszko_Rosnie_Sobie: Czy szukałeś Ksiag Ludności Stałej? Tam może być dopisek o przydziale wojskowym. Sprawdzałeś Wojskowe Biuro Historyczne? IPN? Warto też wysłać wniosek do PCK, ale tutaj czas oczekiwania na odpowiedź to nawet 1,5 roku.
@Magnolia-Fan: od zamknięcia księgi 80 lat w przypadku ślubów i zgonów. Ale jeśli księga jest łączona (fizycznie w jednym woluminie) np. urodzenia, sluby i zgony, to po 100 latach.
@HorribileDictu: samo się stało prawdę mówiąc. Granica jest cienka, kiedy coraz więcej osób prosi Cię o pomoc, o odszukanie. Później przychodzą znajomi tych osób i tak to się rozkręciło.
Na początku (tj. gdzieś ponad rok) praktycznie zero zysków, ale też nie dokładałem. Pomógł fakt, że studiowałem, więc to, co ewentualnie zarobiłem było dla mnie. Nie miałem nikogo na utrzymaniu, nie miałem rachunków do opłacenia, więc start był łatwiejszy. Dopiero po
@Kulenfrau: trzeba popróbować z odczytywaniem "rosyjskiego". W wielu przypadkach to bardziej słowa przypominający polski niż rosyjski, tyle że zapisane cyrylicą. Niestety innego wyjścia nie ma.
@breskali: Jeśli znasz datę (chociażby przybliżoną) i miejsce ślubu babci, to odpowiedni akt znajdziesz w Urzędzie Stanu Cywilnego. Tam będą dane dotyczące państwa młodych: ich miejsce i data urodzenia, imiona i nazwiska rodziców i świadków.
1. Jeśli szukasz samodzielnie, to kosztem jest Twój czas. Korzystanie z archiwów państwowych jest bezpłatne, z archiwów diecezjalnych różnie - zależy od diecezji, z parafii - co łaska, z USC - opłaty skarbowe za odpisy aktów.
2. A jaki to martwy punkt?
3. W aktach podane są informacje o zawodzie/statusie społecznym. Oczywiście im starsze dokumenty, tym tych informacji mniej. Można skorzystać też innych dokumentów, jak katastry/fasje podatkowe, spisy parafian,
@Dupazbita: Czy odbyła się formalna adopcja? Czy prababcia była oddana jako mała dziewczynka i ochrzczona dopiero przez dom dziecka/przytułek wraz z nowymi danymi?
Jeśli wiesz, który był to dom dziecka możesz zobaczyć, czy jakieś archiwalia zachowały się w archiwach państwowych. Może będą jakieś wykazy oddanych dzieci. A jeśli dom dziecka istnieje do dziś - trzeba się zwrócić z pytaniem do nich. Jeśli był to jednak podrzutek bez żadnej kartki z
@malinowa_chmurka: czy wiesz, gdzie urodziła się babcia? Jeśli tak, to skoro zmarła przy narodzinach trzeba sprawdzić, czy w tej parafii odnotowano akt zgonu prababci. W akcie zgonu będą wskazane np. dane rodziców prababci.
1. Od 2014 roku możesz napisać do dowolnego USC w Polsce, także przez ePUAP. 2. Z reguły wystarcza, że napiszesz, że to Twoja babcia/dziadek/prababcia/pradziadek i podasz swoje dane, dane rodziców i dane szukanej osoby. Urząd zweryfikuje to na podstawie bazy PESEL. 3. Akty zgonów/ślubów i urodzeń. Do akt zbiorowych urodzeń i ślubów uzyskasz dostęp tylko, gdy wykażesz interes prawny (genealogia to interes faktyczny). Musisz podać konkretne dane. Chyba, że
@quwer: Jeszcze nie korzystałem. Zamierzam w tym roku zacząć zabawę z DNA i nieco się z tego podszkolić. To inna gałąź genealogii, która wciąż się rozwija.
@HorribileDictu: Jest tak jak mówisz, gdy patrzysz na to jako pasjonatka. Tak samo fryzjer (pasjonata) może pomyśleć po co ludzie przychodzą do niego, skoro można samemu się obciąć. Trzeba w tym wypadku spojrzeć na poszukiwania jako na usługę. Klienci kupują Twój czas, wiedzę, możliwości itp. Chcą odkryć korzenie, ale nie mają na to czasu, wiedzy, możliwości itp. Po coś ludzie korzystają z usług PR (aby zyskać klientów), a z usług
@breskali: Babcia zmarła w Polsce? Jeśli tak, to w akcie zgonu może być dopisek o miejscu i numerze aktu ślubu. Ale nie musi. Urzędnik powinien udzielić takiej informacji, gdy zwrócisz się z zapytaniem. Jak będziesz znał te informacje, to bez problemu uzyskasz akt z niemieckiego USC.
@KosibaAntoni: Pewnie trzeba byłoby poszukać też wszerz (rodzeństwo przodków) i wykonać nieco szersze badania różnych osób, aby wykluczyć/potwierdzić pewne hipotezy. Może kiedyś wrócisz do tematu :-)
@xyz23: Tak, wspomniany we wpisie portal Family Search to organizacja, którą prowadzą. W jej ramach udostępniają miliardy skanów z ksiąg metrykalnych z całego świata. Część (z powodu zapisów umów z depozytariuszami oryginalnych ksiąg, tj. archiwami) są dostępne tylko w Centrach Historii Rodziny na ich komputerach.
@hubybuhy: Z offline: np. Drzewo Genealogiczne II (płatny), Ahenblatt (wersja darmowa i płatna), z online: MyHeritage, Ancestry, Geni. Trzy ostatnie bezpłatne do pewnego momentu.
@kartofel: na terenie Księstwa Warszawskiego i późniejszego Królestwa Polskiego przed majem 1808 roku następowała wyłącznie kościelne rejestracja aktów chrztów (nie urodzeń), związków sakramentalnych (nie ślubów) i pogrzebów (nie zgonów). Te księgi najczęściej, jeśli w ogóle się zachowały, to są dostępne tylko w archiwach diecezjalnych/parafiach.
Jedyna więc metoda, to cofnąć się do pierwszego narodzonego dziadka przodka i poszukać aktu ślubu przed tą datą. Niestety w akcie ślubu raczej nie będą wskazani
@dziabonq: skoro przyjechali z USA, to pewnie pierwsze tam wyemigrowali. Szukałeś w MyHeritage/Ancestry/Family Search? Niestety dwa pierwsze portale są płatne.
@Volki: Kwestia argumentacji ;-) Jeden urzędnik powie tak, drugi nie. Ja z kolei spotykam się z różną interpretacją przepisów w zależności od województwa i zarządzeń wojewody. Niestety. Prawo swoje, praktyka swoje.
@Tosca303: nie, jeśli dzieci prababci urodziły się po 1920 roku, to nie otrzymasz ich aktów narodzin (to nie przodkowie). Jeśli prababcia zmarła co najmniej po 1980 roku, to możesz natomiast spróbować zawnioskować o tzw. koperty dowodowe z gminy, w której ostatni raz był wydawany dowód osobistych. We wnioskach dowodowych wpisywano dane dzieci. Ale te dokumenty różnie się zachowały, teoretycznie były niszczone po 10 latach od śmierci, ale różnie z tym
@valse: Jesli Twoi rodzice urodzili się po 1 stycznia 1946 roku, to w odpisie zupełnym aktu urodzenia (z USC) Twojej mamy/Twojego taty będzie podane miejsce i data narodzin ich rodziców, czyli Twoich dziadkow. Dzięki tym informacjom możesz dotrzeć do aktu urodzenia dziadka.
@Patema: trochę danych z dawnej archidiecezji wileńskiej jest na Family Search, ale większość jednak tylko w białoruskich archiwach. Zależy też o jakim konkretnie regionie mówimy.
@KiedysBilemRekordyWDeluxeSkiJump: w oryginalnym akcie zgonu (nie odpisie) może być odnotowana informacja o numerze i USC aktu urodzenia i ślubu. Ale to nie regula. Zalacznikow do aktu zgonu nie ma.
@HorribileDictu: jest sporo dokumentów z USA, Kanady, Australii itp. Niektóre co prawda bezpłatnie dostępne na Family Search. Ale np. zbiór gazet z USA na MH to fajne źródło.
@wit133: Jesli chodzi o Galicje, to zależy od diecezji. Sanok to archidiecezja przemyska. W Archiwum Archidiecezji w Przemyślu są księgi od 1826 do 1889 roku. Dostęp tylko przez firmę, która współpracuje z Archiwum. Być może księgi po 1890 sa juz w Archiwum (trzeba sprawdzić na szukajwarchiwach.gov.pl), albo mogą być jeszcze w USC. Ksiegi przed 1826 rokiem, jeśli zachowały, będą w parafii.
@damonsson: myślę, że technika OCR może pomóc. Są już próby (Transkribus), gdzie program odczytuje odręczne pismo. Na razie to przede wszystkim pismo niemieckie z różnymi odmianami, ale możemy sami nauczyć program odzytywac pismo. Także gdy tylko technologia OCR będzie bardziej doskonala, a automatyczne tłumacze jeszcze lepsze, to nie będzie problemów z metrykami po łacinie/niemiecku/rosyjsku.
Generalnie jestem przeciwnikiem pełnej indeksacji jeśli księgi sa dostępne online. Według mnie wystarczy wpisać podstawowe dane.
@art212: trzecie pokolenie wstecz to pradziadkowie, licząc że pierwsze to rodzice. Czy miałeś na myśli jednak dalsze pokolenia?
Pełnomocnictwo potrzebuje w momencie, gdy miałbym w Twoim imieniu wnioskować do dokumenty znajdujące się w Urzędzie Stanu Cywilnego. A to zależy od tego, jakimi informacji dysponujesz o przodkach obecnie. Koszty więc też od tego zależą: czy będzie trzeba ustalić od początku dane o Twoich dziadkach i pradziadkach, czy tylko odnaleźć metryki dotyczące
1. do ksiąg grodzkich z ok. 1602 roku (Mazowsze), a z ksiąg metrykalnych do ok. 1630 roku (Morawy). A więc de facto przodkowie urodzeni ok. 1560 roku.
2. To zależy od stanu zachowania ksiąg metrykalnych. Są rejony, gdzie ksiegi poszły z dymem w trakcie II wojny światowej i nie ma szans wyjść za np. 1875 rok, a są parafie, w których księgi zachowały się od początku XVII wieku. Zazwyczaj
@malinowa_chmurka: jesli zgon nastąpił po 1920 roku możesz zadzwonić do USC, w którym jest akt urodzenia Twojej babci (terytorialny Urząd Miasta/Gminy) i zapytać, czy jest akt zgonu :-)
@medevacs: koperty dowodowe były niszczone po 10 latach od śmierci. Rzadko kiedy zachowały się koperty osób zmarłych w latach 60. i 70. XX wieku. Jeśli się zachowały, to są przekazane do archiwum państwowego. Ale to nie tak czesta sytuacja.
Najpewniejsza sytuacja z zachowaniem kopert dowodowych jest, gdy krewny zmarl po 2000 roku. Napisałem 1980, bo to najstarsza data śmierci osoby, której teczka zachowała się w Urzedzie.
@malinowa_chmurka: poszukać aktu urodzenia :-) Jest juz duza szansa, że prababcia urodziła się przed 1914 rokiem, więc może księgi będą dostępne online.
@Reynald: w okresie przedmetrykalnym, to np. księgi sądowe, grodzkie, ziemskie, status animarum (tj. spisy parafian), katastry gruntowe, kroniki parafialne. Stan zachowania jest różny, więc trzeba sprawdzać, dla konkretnych miejscowości.
@HorribileDictu: czy chutor, w którym urodził się Sergiej na pewno podlegał pod cerkiew w Pyriatynie. Z tego, co widzę cerkiew była też w pobliskich wsiach: Kharkivtsi (Харківці), Mokiivka (Мокіївка), a to już bliżej tego miejsca, w którym się urodził niż Pyriatyn. Sprawdzałaś te parafie?
@kot_mirek: możesz złożyć wniosek o skan dokumentu, podając imie, nazwisko, rok, numer aktu i parafie/USC. Czyli to, co wiesz z Geneteki. Powinieneś zapłacić jakieś 2 złote. Możesz napisać mailowo.
Trzeba też sprawdzać, czy skany z szukanej parafii sa zamieszczone np. na szukajwarchiwach.gov.pl. Ale z Raciborza chyba nie będzie
@Rikke: jeśli jest to rok 1905, to być może księgi znajdziesz jeszcze w archiwum państwowym.
Jeśli chodzi o wcześniejsze księgi, które znajdują się już w kancelariach parafialnych, to decyzja należy do proboszcza. Spróbować zapytać zawsze można, w wielu przypadkach się udaje. Ale diecezja siedlecka to... osobny temat. Niestety.
Czy ten prapradziadek to ojciec wspomnianego pradziadka? Trzeba sprawdzić, czy zachowały się inne niż metrykalne dokumenty: np. spisy ludności, wykazy mieszkańców, hipoteki.
@malinowa_chmurka: sprawdzałaś, czy skanów ksiąg nie ma w innych bazach: metryki.genealodzy.pl, szukajwarchiwach.gov.pl, genbaza? Jaka to parafia? Nie zawsze przy wpisie znajduje się ikonka skan, co nie oznacza, że skanów nie ma.
@wit133: tłumaczenie jednego aktu urodzenia/slubu/zgonu zaczyna się od 30 złotych.
@kot_mirek: z którego roku jest akt ślubu? W zasadzie nie ma potrzeby żadnej argumentacji. Możliwe, że jest im to potrzebne tylko do celów statystycznych. Napisałbym po prostu genealogia. Jeśli nie jest to księga chroniona (w tym przypadku młodsza niż 1939 rok), to nic nie trzeba argumentować. Nawet nie musi być to przecież Twoja rodzina. Więc obstawiam po prostu statystkę.
Nb. W zgłoszeniu użytkownika do archiwum trzeba zaznaczyć, w jakim celu
@medevacs: to nie wiem, co to za akcje :-) jeśli dziadek zmarl kilka lat temu, to akt mógł być w systemie. Wtedy automatycznie go generują. Jesli nie ma w systemie, to trzeba go fizycznie wprowadzić z księgi papierowej.
@medevacs: nie powinni wydawać odpisów z aktów narodzin przed 1918 rokiem. Ale praktyka jest rozna. Zakres lat tez rozny zależny od zaboru, bo w każdym inaczej fizycznie wyglądały księgi. Np. w USC na moim terenie sa jeszcze księgi z 1860 roku, bo nadal nie minąl okres przechowywania.
Jakie jest miejsce urodzenia pradziadka i rok, to podpowiem gdzie należy szukać.
Przy przeglądaniu skanu aktu zgonu mojej pra-pra-pra-pra babci (6 pokolenie?) natrafiłem na wpis „(...) wdowa szlachcianka, (...) córka niewiadomych rodziców” Czy zapis „wdowa szlachcianka” oznacza iż tytuł szlachecki pochodził od jej zmarłego męża? Jeśli w akcie napisane jest ze rodzice byli nieznani to nie sądzę, że szlachecki tytuł pochodził od jej rodziców...
Nie sposób przedstawić wszystkie strony, lecz poniżej zamieszczamy ponad 100 stron, które mogą Ci odszukać Twoich przodków! Coś w sam raz na święta :-)
Hej Mirki, chciałbym wrócić do zajmowania się genealogią i moje dotychczasowe wyniki poszukiwań (zapisane w pliku word) przenieść do jakiegoś programu lub bazy danych stworzonej do tego celu. Chciałbym Was zapytać jaki program do stworzenia drzewa polecacie - może Geno Pro czy Drzewo Genealogiczne II, a może coś innego? Alternatywnie może być jakiś portal internetowy, ale preferowałbym opcję, że płaci się raz, a nie trzeba co roku wykupiuć subskrypcję, jak np. w
@Zymbar: Polecam Drzewo Genealogiczne II. Płatny. Korzystam z niego na co dzień. Z bezpłatnych - Ahnenblatt (od którejś wersji istnieje tez wersja Premium - płatna).
Portale - ogółem, niezależnie który OK - ale trzeba pamiętać, że dane, które wpiszesz mogą znaleźć wszyscy użytkownicy. Plus - potencjalnie znajdziesz dalekich kuzynów, minus - są ludzie, którzy kopiują wszystkie informacje jak leci. Więc można spotkać "drzewa", tj. bazy danych, z kilkuset tysiącami profili
Założyłem sobie dziś konto na myheritage, z formalności potrzebowali koniecznie mojego nr tel na który wysyłali kod aktywacyjny SMS; no trudno myślę, muszę podać prawdziwy numer; Poszło gładko, zaczynam szperać w jakichś starych skanach dokumentów parafialnych szukając przodków po czym zadzwonił telefon. Z Londynu xD C--j wie, no nic tam, odebrałem -Hello, can I speak to Jan Pawulon? (Przy rejestracji wpisałem oczywiście jakieś losowe imię i nazwisko) Chwila konsternacji, c-----------o -No, you can't Mr.
Jestem człowiekiem, który nie lubi wydawać pieniędzy na "głupoty". Z drugiej strony chciałbym poznać swoje pochodzenie. Kojarzycie te wszystkie badania genetyczne, gdzie wychodzą wam procenty skąd pochodzicie?
Teraz mam pomysł, może nawet trochę #lifehack Czy myślicie, że jeżeli pójdę w politykę/dziennikarstwo/działalność społeczną i podpadnę #pis to prześwietlą moje pochodzenie do 12 pokoleń wstecz? Jeszcze nie musiałbym czekać na żadne listy, pokazaliby w #tvpis może. Darmoszka najlepsza.
@inozytol: Badania genetyczne (genealogia genetyczna, pochodzenie w sensie biologicznym) a badania genealogiczne (właściwie pochodzenie wywodzące się z dokumentów, pochodzenie w sensie prawnym) to dwie różne sprawy. Z badań genetycznych dowiesz się, jakie masz pochodzenie etniczne i innych szczegółów, ale to nie moja branża, nie orientuje się w tym temacie za dobrze, więc nie chcę też wprowadzać ewentualnie w błąd, jeśli chodzi o bliższe informacje. Z
Na serwerze ovh mam hosting i domenę w wordpressie. Jakiś czas temu zainstalowałem darmowy ssl z ovh i było wszystko okej, ale wczoraj nie mogłem już zalogować do panelu admina wp - pojawiał się komunikat "Przepraszamy, nie posiadasz uprawnień do tej strony.". Coś tam tak pokombinowałem, że ani nie mogę zalogować się do panelu admina wp, ani nie działają żadne linki (tylko wczytuje się strona główna, a reszta linków nie jest znajdowana
@Saeglopur: Trudno mi powiedzieć. Przez dluższy czas logowałem się bez problemu i wszystko śmigało. Dopiero wczoraj pojawił się problem z logowaniem, a dzisiaj - po usunięciu ssl - z linkami. Nie chcę więcej kombinować, by całkiem nie położyć strony. Mam tylko kopię zapasową subdomeny...
@trupizm: Zbadać swoją genealogię ;-) Ze słowników możemy poznać jedynie etymologię nazwiska, a jedno nazwisko może mieć dwie różne, niezależne genezy. Najbardziej sensowne jest więc zbadanie linii męskiej jak to możliwe do najdalszego przodka noszącego to nazwisko. Wówczas po pierwsze sprawdzimy, czy nazwisko nie brzmiało inaczej, po drugie, skąd pochodził protoplasta rodu, a po trzecie, czy tenże przodek nie nosił może jakiegoś przezwiska.
Bielsko i Innsbruck w jednym państwie. Dlaczego nie jesteśmy w Austrii?
Aby zapobiec rzekomym rabunkom ze strony polskich żołnierzy, burmistrz Bielska powołał Straż Obywatelską. Choć po wkroczeniu Wojska Polskiego w mieście pojawiły się polskie flagi, to kilka dni później z budynku poczty zrzucono polskiego orła. Lokalni politycy i przedsiębiorcy zabiegali, aby miasto znalazło się w granicach tzw. Niemieckiej Austrii.
Gdy w 1918 roku zakończyła się Wielka Wojna i światowe mocarstwa na nowo budowały europejski
W XIX wieku w Rosji powstało kilkanaście sekt. 9 milionów „roskolników” trzymało się starych zasad. Wśród pozostałych 2 milionów byli skopcy, którzy działali na szkodę społeczeństwa. Niektóre z dzienników rosyjskich usiłowały wmieszać do informacji o działaniach sekty wątek polski.
Bezpłatne mieszkania dla ubogich. Lokatorzy na łasce urzędników miejskich
Lata 30. ub. wieku okazały się niezwykle trudne dla wielu mieszkańców Białej. Nie każdy potrafił odnaleźć się w nowej, powojennej rzeczywistości. Władze różnych szczebli organizowały więc różnego rodzaju pomoc. Jedną z nich było zapewnienie dachu nad głową najuboższym. Miasto użyczało schronienia bezpłatnie, lecz w przypadku, gdy lokator był zdolny do pracy, musiał odpracować koszty najmu.
Od wielu lat zajmuje się badaniami genealogicznymi, od kilku - zawodowo. Czy bylibyście zainteresowani AMA w tym temacie? Jedno już było 4-5 lat temu, ale prawdę mówiąc w dostępie do wielu źródeł mnóstwo się zmieniło, więc jest teraz łatwiej niż wtedy. A może święta i COVID będzie sprzyjał temu tematowi? ( ͡° ͜ʖ
Generalnie koszty zależą od liczby godzin spędzonych nad projektem + ew.
A tymczasem zdrowych, wesołych!
Jeśli chodzi o zabór austriacki, to spora część jest niestety tylko na miejscu w parafiach/archiwach diecezjalnych, vide: Archidiecezja Krakowska i Przemyska oraz diecezje: bielsko-żywiecka, tarnowska, sandomierska, rzeszowska...