Byłem wczoraj na festiwalu pierogów, czy coś w ten deseń na Podkarpaciu.
Przy okazji odbywały się zawody w jedzeniu pierogów na czas, myślę sobie - podejdę bliżej, zobaczę ile ktoś wpier@#%.
Tymczasem zonk, koleś zakrztusił się pierogiem i upadł na ziemię, było blisko do powtórzenia scenariusza niedoszłego inwestora Wisły Kraków. Szybko podbiegli strażacy z OSP i robili czyn Heimlicha jakieś 40 sekund, podbiegł też mój różowy z uwagi na to czym się zajmuje.
Na
Przy okazji odbywały się zawody w jedzeniu pierogów na czas, myślę sobie - podejdę bliżej, zobaczę ile ktoś wpier@#%.
Tymczasem zonk, koleś zakrztusił się pierogiem i upadł na ziemię, było blisko do powtórzenia scenariusza niedoszłego inwestora Wisły Kraków. Szybko podbiegli strażacy z OSP i robili czyn Heimlicha jakieś 40 sekund, podbiegł też mój różowy z uwagi na to czym się zajmuje.
Na




































#jedzenie
źródło: uid_8ed5398a7702a084e41d3bc575ef69771653841366894_width_900_play_0_pos_0_gs_0_height_506
Pobierz