Wpis z mikrobloga

@janek_kombajnista
U mnie w tym roku był skandal na wiosce wywołany przez KGW. Razem ze szkołą podstawową zorganizowały imprezke na dzień dziecka dla wioski i ponoć na sali w domu strażaka na stolikach już od początku imprezy - jeszcze podczas występów artystycznych - stała wóda na stole xd. Jak dzieci poszły już do domów to ponoć zabawa się dopiero rozkręcała.
To niezłe imprezowiczki są.
  • Odpowiedz
@honorowy_dawca_nasienia: wow, niesamowite że baby, których miesięczna składka KRUS wynosi 250 zł, a sprzedaż okazjonalna jest nieopodatkowana, a produkty gotują w domu gdzie ceny energii mają jak prywatny odbiorca, a nie w cenach energii zakładów pracy więc sprzedają produkty za grosze, w przeciwieństwie do restauracji xd wykopek kiedy zderzy się z podstawami ekonomi:
FuriousViking - @honorowydawcanasienia: wow, niesamowite że baby, których miesięczna ...

źródło: 1000031195

Pobierz
  • Odpowiedz
@FuriousViking: Tak, tak, bo gastronomia to same koszty, zero zysków xD
Ciekawe, że knajpy które bronią się jakością i ceną nie mają żadnych problemów z utrzymaniem się na rynku, a głównie płaczą te, które stawiają na zwyczajny wyzysk klienta i pracownika ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@FuriousViking Ach ci biedni pcieciembiorcy i ich bigos z makro za 50 złotych, taki maja zapierdziel przy robieniu tego bigosu czy pierogów z aro ze nawet nie wiedzą kiedy z powrotem na stację benzynową zajechać. Ech... ciężkie rzycie pcieciembioecy

A ten obrazek idealnie pasuje do ciebie.
  • Odpowiedz
Stoiska Kół Gospodyń Wiejskich na różnych festynach to ostatni bastion moralności cenowej i jakości produktów w polskiej


@janek_kombajnista: jakby na dożynkach gimnnych w Smrodowicach Małych krzyknęły ceny jak na jarmarku w Krakowie, to później same by ten bigos i pierogi przez miesiąc jadły xD
  • Odpowiedz
@janek_kombajnista moja teściowa jest przewodniczącą KGW. Otóż cena wynika z tego, że nie płacą podatków i ZUS-u, nie muszą inwestować w sprzęt, nie płacą czynszów za lokal, bo dostają od gminy, nie pobierają wynagrodzeń. Cena składa się z dwóch czynników: produkt + marża, która nie musi być wysoka, bo na takim festynie mają obroty po kilka-kilkanaście tysięcy/dzień, a ich celem jest np. uzbieranie na jakąś wycieczkę. Ale w sumie, biorąc pod
  • Odpowiedz
  • 11
@camelinthejungle nie wiem czy wszędzie ale u mnie KGW ma jeszcze dofinansowanie z ARIMR kilka tys. Rocznie (gmina też swoje dorzuca), plus to co wpisałeś. Dlatego ceny mają niskie. Ale ja akurat jestem zwolennikiem takiego podejścia. Ludzie na festynach zadowoleni i kobiety szczęśliwe. Dodatkowo nie wiem jak na małych festynach ale na takie sporym u nas KGW mają zakaz robienia jedzenia, które oferuje płatny najemca stoiska (grill, kebab inne fastfoody) więc
  • Odpowiedz