Wpis z mikrobloga

Toskania na rowerze. Czy warto? Właśnie zmontowałem film, do którego zapraszam. A poniżej kilka słów podsumowania.

#kolemsietoczy

Toskania na rowerze marzyła mi się od dawna. Zawsze chciałem zrobić wielką 500km pętlę przez cały ten region, jednak ze względu na ciążę żony zdecydowaliśmy się ogarnąć okoliczne trasy rowerowe z bazą w jednym mieście - Sienie. Ogólnie kapitalna sprawa, bardzo polecam. Jednak nie w tym czasie. Byliśmy tam w czerwcu i codzienne upały 34 stopni i bezchmurne niebo dały nam mocno popalić. Jak coś, lepiej celujcie w kwiecień-maj, albo dopiero w październiku.

Zaś co do samych widoków, a także tras - nie zawiodłem się. Może nie jest to TOP tras rowerowych na jakich byłem, ale naprawdę ciekawa opcja na rowerowy tydzień - zwłaszcza, jeśli już nasze, okoliczne widoki się nudzą.

Jak coś, do książki "Rower to jest Świat" będę najpewniej tworzył aktualizację, która obejmie opracowanie tras rowerowych po Toskanii, które przejechaliśmy. Także wypatrujcie na mailach.

A kto zainteresowany, wbijajcie tutaj:
https://rowertojestswiat.pl/
czarek69 - Toskania na rowerze. Czy warto? Właśnie zmontowałem film, do którego zapra...

źródło: 20250616_113411

Pobierz
  • 52
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

iddzie z takimi gównami na forum dla pedalarzy


@Lufio: A ty wracaj do podstawówki i naucz się pisać proste słowa.
W zależności od tego, co ci świtało w łepetynie, piszemy „idźcie” lub „idźże”, a nie żadne „iddzie”, nieuku patentowany!
  • Odpowiedz
@czarek69: krótkie pytanie: gdybyś miał do wyboru bycie miliarderem i tylko jedne, tygodniowe wakacje w roku, a bycie tym kim jesteś teraz - co byś wybrał i dlaczego? Proszę o szczerą odpowiedź ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@czarek69: Ja byłem na początku maja, też rowery wypożyczyliśmy na 2 dni. Temperatura była 24C i 27C i w pełnym słońcu ciężko było wytrzymać, więc podziwiam że daliście radę w 34C. My jeździliśmy w rejonie Pienzy czyli bardziej na południe, no i mimo że mam kondycję niezłą, to jazda po żwirze po tych pagórkach dawała w kość. Żona sobie wzięła elektryka, bo mniej jeździ :D
  • Odpowiedz