@Xaroks: GRATULUJĘ. Bardzo lubię takie wpisy. Są PR-y, jest elegancki grind, no i są ogromne ciężary :) Widać włożoną pracę i to że para nie idzie w gwizdek.
@Kasahara z siadem to sama prawda. Sam to odczułem jak redukowałem w zeszłym roku i siad ucierpiał siłowo bardziej niż ława. Nagle na brzuchu zero fatu, uda też w miarę docięte i zacząłem cały latać, kompletnie inny ruch niż mając trochę tego smalcu.
@Saprofit aaa że głębokość xD. Nie potrafię tego spłycić, zostało mi po latach siadania highbarem ATG, a i tak ostatnio jakoś mam wrażenie że siadam kible i
@Zimny-jak-lod: bardzo musiało cię coś zaboleć skoro postanowiłeś mnie tak wypunktować, więc postaram się odpowiedzieć na twoje pytania.
Właśnie to dokładanie kilogramów z roku na rok i sam ten proces to jest to co lubię w treningu, widząc długofalowy progres gdy jakiś ciężar mnie pokona, a za x czasu się nim rozgrzewam. Żadnej poważnej kontuzji nigdy nie miałem bo trenuję z głową, nie wiem co znaczy "wyrywanie" stawów, sam kręgosłup
Elo. U mnie dziewiąty rok z rzędu wigilijny trening. Rok temu w peaku siłowym zrobiłem sobie AMRAP 300 kg w martwym i udało się ciężko pociągnąć 3 razy, choć liczyłem na jakieś 4. W tym roku waga 5 kg niższa i prostowniki zaorane, bo wczoraj wieczorem robiłem dół, więc pomyślałem że fajnie byłoby zrobić ciężko też max na 3 razy. Poszło na 5 xD oczywiście klasykiem. Kalkulator pokazuje 1RM 337,5 kg i
@Xaroks: Oczywiście gratulacje :) W dzisiejszych czasach miękkich sztang, i przewagi jakiej daje odpowiednia budowa w sumo. Czuć zawsze respekt do wyniku zrobionego klasykiem.
nie poszłoby póki co nawet w dobry dzień, bo tydzień temu spaliłem ledwo 330 kg przy kolanach.
Jak ciężko i wolno szło już od samego startu i stanęło przy kolanach, to start do poprawy. Jak wystartowało ładnie, i nagle ściana
@Gavilar: wyrabiam się ze wszystkim w max półtorej godziny, czasem szybciej. Ale jak mam ciężkie siady i ciągi to siedzę tak po nawet 8-10 minut między seriami xD.
Wygrałem zawody. Złoty medal w 83 kg seniorów, srebrny medal w open (naliczyłem 152 chłopów), nowy rekord w 83 kg na IDL i o ile wpiszą wyniki na openpowerlifting to trzeci martwy ciąg w Polsce w u82,5/u83 kg (tamci dwaj z pełnego trójboju, a nie single lift no ale dobra xD).
Równo po roku wróciłem na Iron Dead League poprawić wynik tylko że ważąc 11 kg mniej i w kategorii niżej. Zapisałem się
@N0vember: muszę zacząć linkować na koniec wpisów bo zawsze ktoś pyta xD. Stronger by Science Grega Nuckolsa trochę zmodyfikowany pode mnie. Tu opisałem kiedyś na przykładzie martwego, ale pozostałe boje wyglądają dość analogicznie.
Miała być spokojna 7-miesięczna przerwa od dźwigania na redukcji, ale był OGIEŃ. Jutro ostatni dzień męki trwającej od nowego roku, więc pora na podsumowanie.
Jeśli ktoś pamięta jeszcze kolejnego łysego z brodą na tagu, tego od nowych maxów co miesiąc przez półtora roku, to treningowo niczego nie zmieniałem - cała redukcja miała być staraniem się o utrzymanie jak najwyższego ciężaru z maxami co 4 tygodnie, ale już luźno i bez spiny. Przynajmniej taki
@Xaroks: Dlatego Ci spadła siła ;) Dałeś nowy bodziec dla mięśni i część włókien zaczęła się adaptować do pracy typowej dla pracy tlenowej - stąd spadek siły maksymalnej
@Bykon: chyba nie warto brać ze mnie przykładu jeśli zależy ci na luźnej, zdrowej redukcji, ale ostatnie tygodnie to: - 2200 kcal, 180B / 40T / 280W - białko zawsze dobijam, tłuszcze często miałem dużo niżej na rzecz wyższych węgli - 20 mg johy koło 8-9 rano - o 14 obiad 125g ryżu, 350g kurczaka, 300g mix warzyw (wiem beka ale lubię xD) - w dni nietreningowe koło 18-19, a w treningowe 20-21 jakieś
Dawno niczego nie wrzucałem, bo nic specjalnego się nie działo, ale po 325@84 udało się dziś zrobić 315@80, co daje BW x3,94. Wiem, że beka z tego liczenia ratio, ale nic więcej nie pozostało mi na redukcji.
Chwilę wcześniej był podjazd pod 320 żeby wykręcić czwórkę, ale wysiadłem przy kolanach, a potem 310 poszło zaskakująco łatwo (x3,87 tak jak kwietniowe 325), więc spróbowałem jeszcze 315. Nie wiem co zrobiłem że to poszło,
Ponoć progresować na redukcji mogą tylko początkujący albo sterydy xD.
Miałem dać sobie spokój i odpocząć na redukcji, ale kolejny blok za mną, schudłem 1,5 kg od zeszłego miesiąca i dołożyłem do martwego +7,5 kg. 325 kg ważąc 84 kg daje już całkiem fajne x3,87 BW, więc czwórka coraz bliżej. Mój all-time PR to 330 kg @ 92 kg, więc trochę cyrk - może za miesiąc uda się wyrównać ważąc dychę mniej
Elo. Pomyślałem, że pochwalę się w sumie jakby nie było rekordem, bo udało się dziś pociągnąć 317,5 kg przy wadze 85,5 kg, co daje x3,71 masy ciała. W zasięgu było 320, które poszło miesiąc temu przy wadze 88 kg, ale za bardzo rozdrabniałem się z ciężkimi podejściami (300, 310, 315 i to 317,5), bo nie wiedziałem czy pociągnę chociaż 310 xD.
Siła na redukcji niby powoli spada, ale współczynnik rośnie, więc może
@Xaroks: masuj masuj do 90kg, jeszcze tylko dołożyć z 30-40kg na sztandze i pokonasz ważącego 150kg Intrudera xD Tylko potem musisz też wejść w specjalizacje i pokonać go w specyficznych bojach typu SSB tsunami bar box squat with chains and mini bands
#gielda
źródło: 7f72d3a7accbfe7faa221f93d776bb4f30eccbd66647e84cc1fa66135c9a36f3
Pobierz