Nie ma żadnych dowodów na istnienie Boga.
Są za to całkiem niezłe dowody na to, że np. Jezus istniał. Jako człowiek. Wędrowny kaznodzieja, charyzmatyczny, z grupą oddanych wyznawców i talentem do robienia wrażenia na tłumie. Brzmi znajomo? Dziś nazywamy to sektą.
Że był Synem Boga? Że zmartwychwstał? Na to już nie ma nic. Tylko relacje spisane kilkadziesiąt lat po jego śmierci, przez ludzi którzy go nie znali.
Ale
Są za to całkiem niezłe dowody na to, że np. Jezus istniał. Jako człowiek. Wędrowny kaznodzieja, charyzmatyczny, z grupą oddanych wyznawców i talentem do robienia wrażenia na tłumie. Brzmi znajomo? Dziś nazywamy to sektą.
Że był Synem Boga? Że zmartwychwstał? Na to już nie ma nic. Tylko relacje spisane kilkadziesiąt lat po jego śmierci, przez ludzi którzy go nie znali.
Ale














#primemma