Zielinski to sie tez juz pokazal z zajebistej strony jako kapitan. Jak by mial troche sprytu i godnosci to by zadzwonil do Lewego ale nie, bo to juz za wysokie progi dla nowego kapitana by okazac szacunek gosciowi po ktorym przejmuje opaske, i ktory przez ponad dekade pchal ten wozek bez kolek. Z reszta za chwile, sie moze okazac, ze Lewy wroci. Prawda jest taka, ze ta reprezentacja jest tak jalowa, ze
"Nie wiem z kiedy to jest, ale akcja przednia. Gazują chłopa ile wlezie. Drugi puka w okno jak w Zusie. Nie idzie. Sufler podpowiada co robić, więc wyciągają broń. Nie idzie. Strzelają w oponę, rykoszetem dostaje trzeci... Nie idzie. Ktoś wie czy kierowca został zatrzymany?"
@Shaggy_dg: Jak dla mnie użycie broni było uzasadnione, chłop jest ewidentnie nieprzewidywalny i niebezpieczny więc trzeba go zneutralizować zanim kogoś zabije tym kradzionym autem.
Wykorzystują swoją młodość, urodę, urok, charyzmę, aby coś od niego wyciągnąć stwierdził Aidala. Wiem, że to zabrzmi szalenie, ale to on jest wykorzystywany. To on jest wykorzystywany podkreślił obrońca Weinsteina podczas mowy końcowej w nowojorskim procesie producenta.
Pod hasłem "Ochrona przyrody poprzez rywalizację" konkurs Nikon Comedy Wildlife Awards ma na celu podnoszenie świadomości. Zabawne zdjęcia dzikiej przyrody mogą pomóc w promowaniu działań na rzecz jej ochrony.
Akt oskarżenia 29-letniego Kamila O. skierowała do sądu Prokuratura Okręgowa w Legnicy. Mężczyzna, działając ze szczególnym okrucieństwem, doprowadził trzyletnią córkę swojej partnerki do poddania się innym czynnościom seksualnym i do obcowania płciowego. Grozi mu od pięciu lat do dożywocia.
Eryk i Kuba, uczniowie klasy 4E ze Szkoły Podstawowej w Pruszczu Gdańskim, natknęli się na starą, szklaną butelkę ze zwiniętym w środku kawałkiem papieru. Butelka skrywała list. Został napisany ręcznie w 1959 r. Jego autorka pochodziła z okolic Tarnowa.
Są takie momenty, kiedy człowiek czuje, że został zrobiony w balona. Nie chodzi o zimną zupę czy długie czekanie na rachunek. Chodzi o subtelną, ale coraz powszechniejszą praktykę - doliczanie opłaty za serwis, bez pytania, bez ostrzeżenia, czasem nawet bez słowa wyjaśnienia.
Poznajcie Stasia. Stasiowi się odkleiło i postanowił się przykleić do nawierzchni mostu Siekierkowskiego. I Staś został zderzony z rzeczywistością... Wredne służby wykuły jego dłoń, by udrożnić drogę i ruch, podczas gdy Staś dostał za mało atencji, no i teraz płacze.