O pomoc w unboxingu poprosiłam jeszcze jedną osobę. Odpaliłam też dwie kamerki – jedną w telefonie, "mobilną", zaś druga stała na statywie i była cały czas skierowana na stół, gdzie odpakowywałam przesyłkę. W międzyczasie robiłam też fotki. Cały proces mam więc idealnie zapisany.
Taki mały chwalipost - zrobiłem, bo znaleźć takiego czegoś gotowego nie mogłem. Więc się dzielę - byście wy nie musieli robić.
Jak ktoś robi sobie modyfikację instalacji elektrycznej pod #smarthome (#supla czy inne #esp8266 dyi, #tasmota #sonoff czy cokolwiek) - i ma kartongipsy, i nie ma za bardzo jak pomieścić modułów smart - to zrobiłem #druk3d specjalne puszki (które nie są
@hrumque: Fajne, ale to nie jest tak że puszki mają denko żeby zabezpieczyć bebechy przed kurzem, pajęczynami itp? Nie mówię o miejscach gdzie za GK masz wełnę, bo to wiadomo że odpada, ale po jakimś czasie na przewodach może się zgromadzić sporo np. pajęczyn, kurzu i zniszczyć elektronikę albo nawet zapalić. No chyba że elektronika sama w sobie ma obudowę, ale mimo wszystko wolałbym dorobić do tych puszek pojemnik
#motoryzacja Jedyny suv jakiego mógłbym sobie kupić.
Jest jakiś, a nie kolejny generyczny samochód gdzie możesz dowolny znaczek przykleić, podoba mi się, bo lubie kanciaste kształy. środek jest do zaakceptowania. ma mnóstwo bajerów. np lampę uv-c w schowku, korzystał bym praktycznie codziennie, i nawet ma zabezpieczenia.
Dzisiaj stuknęło mi 10 lat mirkowania. Parę dni temu skończyłam ten obraz, więc stwierdziłam, że to dobra okazja żeby go tu pokazać. Akryl na płycie, 40x60
rok 1988. nissan testuje prototyp R32 GT-R na nurburgringu. r32 z frontem od silvii240. nigdy takiego nie widziałem #ciekawostki #samochody #nissan #jdm
Małe sowy czasem zasypiają na brzuszkach, dziobem lub policzkiem do podłoża, z wyciągniętymi w tył łapkami. Nie jest to częste zachowanie i obserwuje się je głównie u sów wychowywanych w niewoli - na wolności małe sówki zwykle śpią przytulone do rodzeństwa, żeby było im cieplej. W niewoli jednak zazwyczaj nie muszą się martwić o to, że zmarzną, stąd częściej zdarza im się zasnąć w takiej pozycji.
Zacząłem budować nowego elektryka wg własnego widzimisię. Projektowałem go prawie rok, kolejny rok trwała obróbka CNC i kompletowanie części, teraz zaczynam składać. Mam nadzieję że będzie z niego niezły bandyta ;)
@swecy_mje_plendzo: ło panie. Tacy jak ty to dla mnie jacyś mityczni bohaterowie i geniusze. No zwyczajnie (ale w pozytywnym sensie) zazdroszczę jak głupi skillsow i zacięcia.
@JonaszSynGrazyny nie jest łatwo trwac w postanowieniu jak nie widać efektów przez długi czas, ale jak się jakiś kamień milowy osiągnie to wtedy odpala się zajawka całymi jajami. Nie idzie wyhamować później z pomysłami i chęciami do działania :) Ogólnie dla chcącego nic trudnego, zaczynałem z zerową wiedzą a teraz mam minimalną
obudowę sobie zrobiłem do nowego projektu. robię proste urządzenie do wyboru konta Garmin na które wysłać wynik z wagi Xiaomi w połączenie z Home Assistant. mam wagę xiaomi która domyślnie nie paruje się w żaden sposób z Garminem, dodatkowo nie tylko ja z niej korzystam. Waga Xiaomi się łączy po BT z Home Assistant, moje urządzenie robi request o listę użytkowników Garmina zalogowanych na Home Assistant, również Home Assistant wyślę wagę do
a ja chcę by to było "stand-alone". staje na wagę, klikam guzik i tyle. a nie że otwieram apki na telefonie. równie dobrze wtedy z palca mógłbym wpisywać wagę w garminie
dodatkowo chciałem rozwiązać problem wielu użytkowników, i fakt że nie każdy wynik chcę dodawać bo nie każdy wynik jest poprawny lub ważę coś innego np rower
Ostatnio natrafiłem na ilustracje Mike'a Mignoli i zakochałem się w jego kresce na tyle, że postanowiłem w tej grafice spróbować zreplikować nieco jego styl rysowania. Nie wyszło do końca tak jak sobie wyobrażałem, ale po drodze popełniłem kilka "wesołych wypadków", dzięki którym nauczyłem się nowych blenderowych tricków, które przydadzą się w przyszłości ;-)
Wreszcie udało mi się skończyć ten cholerny Wiatrak! Pierwsza ilustracja zrobiona całkowicie w Blenderze. Chciałbym jeszcze poprawić to i owo, ale nie chce mi się już nad tym ślęczeć. I tak miał to być tylko szybki eksperyment z nowym dodatkiem, a przerodziło się to tradycyjnie w kilkumiesięczną grzebaninę ;P Dajcie znać, co myślicie!
O pomoc w unboxingu poprosiłam jeszcze jedną osobę. Odpaliłam też dwie kamerki – jedną w telefonie, "mobilną", zaś druga stała na statywie i była cały czas skierowana na stół, gdzie odpakowywałam przesyłkę. W międzyczasie robiłam też fotki. Cały proces mam więc idealnie zapisany.
Sam sposób zapakowania był tragiczny,