Słowa "dewiacja" i "psychopata" to nie są wulgaryzmy, a tym bardziej brutalizmy, więc nie wychodzą poza formę kulturalnej debaty. "Redaktor" Stankiewicz, bo tego pana nie można więcej nazywać dziennikarzem po prostu szukał byle pretekstu, żeby jednego z demokratycznych kandydatów uciszyć.
Trzeba też dodać,




















To jest już niezły odlot, który przypomina mi wypowiedzi największych lewackich oszołomów.
źródło: comment_1622987314c8OJHdyrf0uBVFugQM50FJ.jpg
PobierzArgument "mowy nienawiści" pozwala dowolnie interpretować co obraża a co nie. Ataki werbalne i fizyczne to dla bojowników o tolerancję walka z mową nienawiści, ale w drugą stronę to już mowa nienawiści. Stankiewicz subiektywnie zdefiniował na potrzebę tej debaty co obraża ludzi a co nie.
Wyszedł poza rolę dziennikarza, a twoja etyka to etyka Kaliego. Kaliemu można ukraść, a jak ktoś inny ukraść Kaliemu to już niedobra. Mogę