Zenek Martyniuk na scenie zapomniał ruszać ustami.

Wokalista na scenie pojawiał się kilka razy. Jednak w jednym z wejść artysta zaliczył ogromną wpadkę — na początku występu zapomniał ruszać ustami. Wtedy wyszło na jaw, że przez cały wieczór śpiewał z "taśmy"...
z- 221
- #
- #
- #
- #
- #








![Pałką i gazem, czyli dorobek komendanta głównego, generała granatnika [CZĘŚĆ 2]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_1672424510A0Y4HtomHW4GqxeqNPBTiv,w220h142.jpg)











Ale oczekiwać, że KTOKOLWIEK na scenie śpiewa na żywo to trochę głupota. Szczególnie jak piosenkarz/piosenkarka sporo się rusza, tańczy.
Przy drugiej piosence większość dźwięków z mikrofonu to byłby zdyszany głos.
Ludzie, tam 90% śpiewa z playbacku. Na każdej takiej imprezie.
Nie róbmy afery bez powodu, litości.
Jeszcze taki "artysta" jak Zenek...
Chodzi tylko o fakt, że trzeba być świadomym.
To tak jak wrestling. Każdy wie, że to wszystko jest udawane, ale ludzie i tak oglądają. I też nikt nie tłumaczy, że to na niby.
Nie da się tańczyć i śpiewać przez dłuższy czas. Każdy się męczy.
Jeśli artysta stoi raczej w miejscu to ok, może śpiewać na żywo. Jeśli energicznie się rusza to przecież nawet mikrofon nie zawsze wyłapałby jego głos.
Co do wrestlingu. Nie, nie wszyscy wiedzą, że to udawane. Ba, duża część kibiców myśli, że to naprawdę się
Ty wiesz swoje, ja swoje.
Rozumiesz, że koncert to jest całe show? Jeśli rozmawiamy o szeroko pojętej muzyce rozrywkowej.
Żadna Dua Lipa, Ariana Grande, Cleo, Doda czy inna piosenkarka nie śpiewa w 100% naturalnym głosem.
Od lat.
Polecam Google i frazę" auto-tune". Każda ma "zrobiony" głos. Z tym się trzeba pogodzić. Tak, jak z nadejściem ery CGI efekty praktyczne w filmach odeszły w zapomnienie tak
Było coś takiego w opisie Sylwestra z Gwiazdami?
Nie. Więc o co chodzi?
Są koncerty opisywane jako LIVE i wtedy raczej takie są.
Sam się zaplątałeś.
Z nazwy koncert nie wynika, że domyślnie jest na żywo. Niestety.
Nie dopowiadaj definicji i nie naginaj na swój użytek.
Do odtworzenia utworu nie jest potrzebny koncert.
Playback to zupełnie co
Napisałem tylko, ŻE JEST TAKA MOŻLIWOŚĆ.
To jie chodź na te koncerty i tyle. Człowieku. 1 na 10.000 się trafi taki jak Ty.
Nie boli Cię nie że w filmie grają kaskaderzy? Przecież jak płacisz za bilet do kina, czyli gażę aktora również, to przed filmem nie jest napisane, że w tej czy tej scenie nie widzisz prawdziwego aktora.
I serio. Jakbym miał na koncercie słuchać zasapanego artysty, to wolę playback. I chyba tak ma większość, bo jednak bilety schodzą i rzadko kiedy ktoś gównoburzę robi.
Jak jeden aktor ma chrypę to odwołują spektakle przez tydzień?
Zlituj się. Nie chodzisz, nie płacisz. Więc o co masz problem?
A nie tu się męczysz.
Serio. Większość ludzi wie jak wygląda koncert i na czym to polega.
Przez chwilę są afery jak złapią jakiegoś idiotę (jak Zenka) i tyle. Następnego dnia nikt nie pamięta.
Próbujesz ki coś udowodnić, czy jak?
Widać nie jest Ci wszystko jedno, skoro ciągniesz tę dyskusję.
Mi jest wszystko jedno.
Zobaczyłem nagłówki o Zenku, zaśmiałem się i scrollowałem dalej. Ty rozwinąłeś z tego dyskusję. Więc jednak...
Męczysz się cały dzień z tematem, ale nie masz z tym problemu.
Ok. Rozumiem.
Bajo.
Twoim tokiem rozumowania na pudełku z płytą powinno być napisane, że nagrano z użyciem AutoTune. Bo w sumie kupujący płytę liczy, że usłyszy głos artysty a nie przeróbkę.
Co niestety tu na Wykopie jest nagminne.