@eisil: Jak można zauważyć powyżej, twoje cierpienie nie interesuje prospołecznych, antyjednostkowych i pozbawionych empatii ludzkich ścierw pokroju Marchewa_w_sosie.
@Marchewa_w_sosie: Po to samo, co ty, czyli po nic. To, że w niepotrzebnie zrobionym mózgu uroiły ci się "cele", nie znaczy, że żyjesz po cokolwiek sensownego.
@squanchySquanch: Pierwsze określenie sugeruje podstępne, złośliwe, aktywne działanie na czyjąś szkodę, a więc jest obraźliwe i krzywdzące wobec osób, które z różnych istotnych powodów nie są w stanie podjąć pracy, dlatego też używanie jedynie tego drugiego określenia jest stosowne.
Jestem całkowicie zmęczony życiem. Od końca podbazy moje życie wygląda niemal całkowicie tak samo, a mianowicie pobudka, obowiązki, jedzenie, sen. Moje życie stało się synonimem całkowitej rutyny przepełnionej tymi samymi uczuciami pustki, zaniepokojenia itp. Nawet jak próbowałem coś zmienić. , to i tak wracałem to punktu wyjścia przez swoje s----------e, najwidoczniej nie jest mi dane życie zadowolonego człowieka. Nastoletnie czasy zmarnowane, nie było mi dane ich spędzić z mistyczną dla mnie paczką
@su1ik: To, że ktoś w nią popadający nie jest w stanie dostrzec jak wielkim szaleństwem jest wykonywanie w kółko schematycznych, codziennych czynności.
@maturzysta_ze_szczecina: Niby heheszki, ale niestety taka prawda, że w genach zakodowaną masz nie tylko potliwość, ale także to, jak na nią reagujesz.
nie ma żadnego znaczenia, że wydarzyło się coś złego czy dobrego. nie ma sensu się przejmować czymś co i tak przeminie. ;)
@Tytys_B---a: Ahh, nie ma to jak p---------e spierdoików. Dziwnym trafem przemija ono akurat wtedy, kiedy takiemu wydarza się coś złego, co bezpośrednio go dotyka. Wtedy chojraczek magicznie zaczyna się przejmować.
schematy myślenia, które nie pozwalają normalnie funkcjonować
@zarowka12: Brałeś kiedykolwiek pod uwagę fakt, że "normalne funkcjonowanie" nie jest niczym nieskazitelnym i że nie wszyscy są nim absurdalnie zafascynowani?
@Larsberg: Zdecydowanie bardziej przerażające jest to, co robi z człowiekiem indoktrynacja robotnicza, w wyniku której ten bez bata nad sobą emanuje syndromem sztokholmskim.
Marchewa_w_sosie.