Zrzut z garmina za ostatni miesiąc. Plan św. Grzegorza od interwałów dalej realizuje. Niestety w trakcie lutego wpadł tydzień grypy, który trochę skomplikował plany, ale wracam na obraną ścieżkę. Muszę pilnować tygodniowego kilometrażu, żeby przed zaplanowanymi biegami ultra nie obudzić się z ręką w nocniku,
Dobra, jestem jestem ( ͡º͜ʖ͡º) tylko zabiegany i nie było kiedy dopisywać...
No to minął calutki tydzień. Niewiele się działo, poza tym że mrozy lekko zelżały w końcu. Po drodze było chwilami w porywach -12°C (odczuwalna jakieś -19°C, wiało konkretnie), ale potem zaczęło się robić fajnie. W
Wczoraj baza 60 minut. Dzisiaj trening jakościowy 5 powtórzeń 6 minut w progu na 90 sek przerwy. Potwornie parno dziś na siłce, mam już dosyć tej zimy xd
Dzisiaj robiłem wszystko żeby nie robić treningu bo miałem ciężki dzień, ale finalnie wskoczyłem na taśmę ¯(ツ)/¯
Do tego szalony Jeff dzisiaj zarządził prawie 29km spokojnego biegu (w planie treningowym pod półmaraton WTF!?) więc mówię nie ze mną te numery trenejro i zrobiłem 6x1/1km tempem zmiennym (✌゚
Treningi z tygodnia. W nadchodzącym tygodniu będę pejsmejkerował na biegu, więc aby nie wyszło, że nie dam rady, to zrobiłem papaton (dawno nie robiłem). Liczę, że moce papieskie pomogą mi w przebrnięciu przez bieg.
[ piwnypamietnikpestisa #craftbeer #p--o #etykiety #piwneetykiety #wroclaw #browarpiastowski ]
źródło: 20260215_291_17_Piastwoski_Wroclaw_Porter-1536x1536
Pobierz