Weźcie mi wytlumaczcie, czemu kazdy z nas musi ubezpieczac siebie, dom, samochód na wypadek jakiejs szkody i uiszczac comiesieczne skladki, a i tak w przypadku jej wystapienia musi siłować sie z firma ubezpieczeniową o wypłatę. Czemu jak prywaciarzom spalił sie towar a wlascicielowi obiektu hala, to od razu rzad oraz miasto mowia o pomocy finansowej poszkodowanym i wyplaceniu odszkodowań? Czemu to jest płacone z naszych podatków? Czy nie po to istnieja ubezpieczenia
Emigrusz















