a) Wokół było ze 20-30 osób. Nikomu nie przeszkadzało, że się pies sfajdał. Ludzie lubią g---o.
Autor wpisu jak widać także lubi g---o
Skoro każdy siedział cicho jak mysz pod miotłą to chyba fajnie mieć usraną plażę?
Autor też siedział, nie wspomniał we wpisie by sam jakoś zareagował
Czyli wpis z cyklu NIECH KTOŚ, w rzeczywistości się zesrał (jak ten pies), a teraz pisze oburzony na Łykopie
















@saggitarius_a: Ja mieszkam w Warszawie i wielokrotnie słyszałem narzekania na zasięg Orange od rodziny i znajomych