@razem: no właśnie kiedy ogarnie mnie poczucie tej izolacji, to pragnienie uścisku, którego nigdy nie zaznałem to właśnie samotność. Tuląc poduszke jak gdyby to był ktoś bliski. Chyba, że masz inne definicje. I te uczucia są bolesne fizycznie
@kukuszka: Obecnie nie mam bo chwilowo nie pracuje ale tak to jedynie z ludźminw pracy. @olek1239871 w lato też byłem w klubie rowerowym i jezdziłem na różne wypady ale tam ekipa wiekowa ok 40+ z dziećmi więc czułem sie tak samo odizolowany bo max kontakt to właśnie takie powierzchowne interakcje. A czy coś robie? No staram jak jak wyżej znaleźć hobby wśród ludzi, looksmaxxing, próby onlajn juz odpuściłem bo
@baton967: Ja lekarstwa już 14rok biore xD wyczerpałem pule, teraz właściwie mi nie są potrzebne bo bez nich czuje się tak samo, jedyna depresja to ta z powodu samotności ale i tak kazała mi zostać przy tej minimalnej dawce bo zawsze "coś". A zmiana leku z powodu, że te, które biore już 6 rok powodują u mnie zapalenie skóry i przy wyższej dawce tachykardie.
@Pawery1: Już przerabiałem etap "skup się na sobie" i tak 2 lata się skupiałem i nikogo nie poznałem, po prostu sobie żyłem i żadna kobieta nie zaczęła nagle się mną interesować, no to usłyszałem, że to przecież trzeba działać i szukać aktywnie XD A jak mówisz, że działasz i nie ma efektów to znowu wahadło, żeby skupić się na sobie to same przyjdą i tak mamy uroborosa xD Kto ma
@chromypies: Psychologów i terapii to już było z 8 w tym grupowe terapie. Psychiatra to od 14 roku życia mordo, wszystkie leki biore ale z lekami czy bez, nie zmienia to obrazu rzeczywistości, że nigdy nie byłem przytulony tak "prawdziwie" a nie typu klepnięcie w plecy na przywitanie. Obecnie właśnie schodzę z leków bo nie mam lęków a przeciwdepresyjne nie są mi potrzebne na taki "smutek" bez chęci podcięcia żył.
@chromypies: Yep, to prawda. Każdy problem ma swój algorytm a tutaj to kwestia czystego szczęścia, masz albo nie masz i nic nie zrobisz, możesz jedynie trzymać jakiś poziom licząć, że w końcu jakaś cię doceni. Tylko biorąc pod uwage skale kryzysu, że to systemowa samotność i 80% kobiet 18-30 albo 18-34, nie pamiętam) ma partnera a w tym samym przedziale aż 50% mężczyzn jest samotna no to ciężko, ciężko
@Pawery1: Mniej więcej tak robiłem. Skakałem na bungee, kulinarnie też wychodziłem ze strefy komfortu i chodziłem kosztować różnych kuchni świata, zrobiłem prawko bo nie miałem, patent sternika na lato 2024 planuje, kupiłem rower i zapisałem się do klubu rowerowego. Chodze do filharmonii, teatru, kina, muzeum, do kawiarni, do parku linowego, zimowe spacery w śnieżyce bo lubie mróz xD Mniej więcej tak sobie pomalutku żyje właśnie ale to wszystko dzieje się
@Durisil: Tak. Wygrywam życie bo jestem npc, który nigdy nie zaznał emocji żadnych ale no, jezdzi na rowerze i ma ps5 więc kuuurła. Nie mieć baby to można chwilowo. Ja jestem życiowo pozbawiony tego doświadczenia, to zupełnie inna skala
@MajsterOfWihajster: Leki to wszystkie jakie są XD dosłownie każdą aubstancje ssri/snri brałem. Terapie to głównie poznawczo behawioralna co pomogło na pozbycię się fobii ale też psychodynamiczna, grupowa i ostatnia "nastawiona na cel" tj tutaj było rozpoczęcia jakiegoś życia romantycznego ale nie pomogło xD
Co się zmieniło? Ja, o 180 stopni. Ze spierdoksa bojącego się wyjść po bułki stałem się zwykłym, ogarnietym człowiekiem, praca, mieszkam sam i sobie żyje porządnie, zadbałem
@Evarrrez: Możliwe mordo. Znalezienie partnerki gorzej bo nie zależy od Ciebie zupełnie ale fobia to wyłącznie demon we własnej głowie. Dobrać odpowiednie leki, mi na ataki paniki pomogła venflaxyna plus terapia, żeby traumy przepracować bo to wszystko cegiełka po cegiełce się buduje takie s-------------i trzeba cegła po cegle rozbierać małymi krokami. Dla mnie ogromnym przełomem w leczeniu kiedyś było np. że kolorową koszulke założyłem co mogło mnie jakoś wyróżniać i
@heniek_8: Bo żadna nie była chętna. A zbliżeniem z divą się brzydze, jak tak ma.mój pierwszy kontakt fizyczny wyglądać to wole nie. Pójde przed samobójem najwyżej, żeby prawiczkiem nie umrzeć
@OpowiedzMiCos: @KrwawyPacyfista dziękuję za rady, rozważe. Ale pozostaje przy swoim pytaniu więc jak nie znacie odpowiedzi to dziękuje za pomoc ale no po co spamować
@Tata_Kasi: Ludzie są zwierzętami stadnymi. Rozumiem, że dla Ciebie takie coś jak bliskość, intymność, relacje, nie mają żadnych wartości a przynajmniej uważasz je za zbędny dodatek i sam całe życie żyjesz w odizolowaniu od kobiet i dożywotnim celibacie bo po co głowe zawracać takimi przyziemnymi rzeczami, kiedy jest tak wiele do osiągnięcia
@Tata_Kasi: Ok, bardzo ciekawa projekcja xD w sumie chciałbym, żeby była prawdziwa bo oznaczałaby, że mam coś do powiedzenia i niejako mam jakikolwiek wybór i mogę "wybrzydzać" gdzie tymczasem nie udało mi się żadnej kobiety poznać i to nie dlatego, że celuje w modelki xD
@MrSknerus mam to samo, ostatnio mi ojciec opowiadał o jakimś młodym cpunie co co robi w jego kołchozie i jeździ do Julki do Wawy i tak się we mnie zagotowało
@Kopytnik_1: Na to też trzeba mieć niezły mental, żeby zaakceptować takie życie w totalnej izolacji, deprywacji od podstawowych potrzeb, emocji. To trochę jak mieć raka i mówić, że trzeba się przyzwyczaić do cierpienia. No nie, jak nie ma żadnych przesłanek na poprawe stanu zdrowia to w cywilizowanym kraju ludzie dokonują eutanazji. I tutaj jest podobnie, jeśli mam założyć, że ten stan ma trwać a ja się mam z tym oswoić,
@damian101: wykop przekleństwa mi zasłania ale domyślam się, że mówisz o divach? no to mówie, że to żaden kontakt emocjonalny, płacisz hajs lasce, która się tobą brzydzi, chce żebyś jak najszybciej spadał. Jakby sama ta atmosfera już przekreśla to czego bym oczekiwał xD I to jeszcze musze zapłacić za taką wątpliwą przyjemność xD Zresztą kiedyś z deperacji się umówiłem do jednej i mnie olała, po głosie mega karyna, podpita, z
@N0vember: Ale ja akceptuje, że może odejść i inaczej do tego bym podchodził z myślą, że przeżyłem x doświadczenie i teraz jestem mądrzejszy i moge liczyć na kolejną relacje. A co innego być pozbawionym tych emocji całkowicie. Wole ich zaznać, stracić ale wiedzieć, że są możliwe do osiągnięcia i po fazie dołka liczyć na to, że znajdę następną relacje już bez tego uczucia ciężaru, że żyje jak robot, wyalienowany z
@N0vember: Myślę warte odnotowania, że mnie boli nieposiadania baby, jak to ująłeś ale w tym kontekście, że nigdy nie byłem na randce nawet co jest ogromnym bólem izolacji i deprywacji emocjonalnej, dotykowej. Nie chodzi o to, żeby ciągle być w związku bo sie zabije bez. Żyje sam całe życie i umiem sie odnaleźć sam ale nie wyobrażam sobie, że tak ma wyglądać reszta życia bo ile można? Sytuacja normicza tj
@N0vember: rozstanie przeżywa każdy przecięny człowiem w swoim życiu. Więc myśle, że ja też bym je przetrwał. W tym rzecz. Żeby pewne rzeczy przeżywać nawet jak są ciężkie. Natomiast takiej izolacji nie przeżywa przeciętny człowiek i mało kto potrafi sobie wyobrazić jak bardzo ona wypacza psychike bo bycie samemu jakis czas to nie jest całożyciowa izolacja od kontaktu z płcią przeciwną.
@N0vember: Od zera. Najbliżej co osiągnąłem to pisanie z dziewczyną na apce przez kilka dni XD feedback, że super chłopaj jestem ale jednak ona nie, ale mi kibicują bo jakaś na pewno mnie doceni. I tak za każdym razem jakby się zmówiły na tekst prosto z wykopowych memów XD
@N0vember: ta, pojawiam się tam. @soyunmago nie o mnie było flirtowanie xD ale też ostatnio udało się popisać z dziewczyną i wydawało się wszystko klikać ale właśnie zimny prysznic, że jestem super ale ona nie chce wchodzić w żadne relacje i żadnego spotkania nawet na kawe nie będzie. Ofc kibicuje mi w znalezieniu kogoś bo na pewno jakaś się skusi xD I tyle z przygód
@Maxior99: Szanuje, ja też się tak odbijałem ale algorytm już tak dojechali, że wyskakiwały mi polubienia jakieś ale bez super gold plus za absurdalny hajs nie pojawiają się na liście do "przewracania" xD Także dla mnie taki maraton to tylko większa depresja po paru dniach i całkowicie olałem. Zresztą na grupkach fb czy gdzieś, wcale nie wygląda to lepiej. Kobieta dostaje 400 komentarzy i albo będziesz 401, licząc, że Tobie
@BrianEno: Normii? są szczęśliwi sami ze sobą, co prawda nigdy nie byli sami albo "sami" gdzie dostęp do relacji jest non stop i wykorzystują czas na odechnięcie od nich. Albo jak covid i trzeba było na dupie siedzieć to dostali zapaści psychicznej. Także nie radzą sobie, nikt nie radzi. A jak ktoś powie "just be szczęśliwy sam ze sobą" to wiadomo, że głupoty gada
@BrianEno: Zależy od wielu czynników. Wyglądu, wieku, czy masz jakieś grono znajomych i się gdzieś społecznie obracasz. Ale sytuacja nie jest ciekawa generalnie. Im jesteś starszy i w takiej sytuacji tym jest ciężej a właściwie możliwe jedynie cudem, z niej wyjść
@jmuhha: Terapie i leki to rozpocząłem 10-11 lat temu xD Było dużo gorzej bo w ogóle nie funkcjonowałem. Teraz na odwrót, zmieniłem wszystko co mogłem, jestem innym człowiekiem ale jako, że socjalnie moja sytuacja jest tak samo martwa jak była gdy byłem wrakiem to niebardzo odczuwam poprawe a wręcz nasilenie depresji i myśli samobójczych. Stąd teraz już ostateczna dawka leków - ostatnich zresztą bo wszystkie już brałem i te jedyne
@epksg: I tak się żyje pomalutku. Dodać do takiej rodziny jeszcze u siebie skłonności do lęków, depresji oraz cechy autystyczne i game over totalny. Tylko oni chociaż założyli rodzine a ich potomstwo to gobliny żyjące w izolacji i mogą o dotyku jedynie pomarzyć a gdzie tam jakieś tworzenie rodziny xDD
@wakxam: Marze o życiu monotonią z kobietą u boku, która mnie kocha. Nie chodzi o etap motylków. Mnie po deprywacji dotykowej i emocjonalnej od kobiet poruszają takie drobne rzeczy jak para wyciągająca zakupy z auta. Ludzie siedzący razem w kawiarni. Mężczyzna kupujący kwiaty (inb4 niekoniecznie dla partnerki). Pracowałem przy przeprowadzkach czy budowlance to też mnie serce ściskało jak kobieta kłóciła się z mężem o meble z ikei xD fantastyczny moment.
@PrzegrywWegetacjaTakaSytuacja: To teraz nietrzymający incel co porozmawiał z dziennikarką to oski? A j-----w na tagu od z------a co ruchali 16 latki analnie i mówią, że przegryw to jak nie ruchasz 8/10 wzwyż xD
@PrzegrywWegetacjaTakaSytuacja: A definicją jest nie odpisanie dziennikarce jak pyta o twoją historie bo na tagu ponad 8lat siedzisz xD wtedy trucel a jak odpiszesz to już oski, nawet nie umiesz używać poprawnie slangu bo max czym możesz mnie wyzywać to nie wiem cuckoldem czy jakimś blupillowcem
@PrzegrywWegetacjaTakaSytuacja: Najbardziej rozpoznawalne persony to zazwyczaj najbardziej normickie trolle XD Wyskocz mi z blackpillraw czy wykopkiembordo czy jeszcze jednym co też tu jest uznawany za guru tylko teraz nowy nick ma a znam go pod starym a właśnie onsy i związki całe życie
@PrzegrywWegetacjaTakaSytuacja: Wymienieni są legitni ale to są wyjątki xD I nie bardzo rozumiem tej kompromitacji i dalszego nazywania mnie oskim. Drzecie p---e sami nie wiecie o co
@PrzegrywWegetacjaTakaSytuacja: Plus z @CulturalEnrichmentIsNotNice plusujemy sobie wpisy okazjonalnie bo on ma podobny styl, starego, doświadczonego życiem incela i nie w głowie mu "ok oski" tylko pisze konkretne głębokie wpisy egzystencjonalne. Skoro zawołałem to pozdrawiam i mam nadzieje, że nie masz do mnie urazy za podzielenie się moją historią do książki
@olek1239871 w lato też byłem w klubie rowerowym i jezdziłem na różne wypady ale tam ekipa wiekowa ok 40+ z dziećmi więc czułem sie tak samo odizolowany bo max kontakt to właśnie takie powierzchowne interakcje.
A czy coś robie? No staram jak jak wyżej znaleźć hobby wśród ludzi, looksmaxxing, próby onlajn juz odpuściłem bo