Zabrakło argumentu Ad Podlasium, czyli coś w stylu "co się dziwicie, przecież to Podlasie". Dla nich to kolejny menel co się wykończył i tysiące stron dowodów to tam szczegół; a że to był Konon, który był uciążliwy, to pewnie ich to jakoś nie obeszło. Śmieszne tylko, że było tyle przedłużeń aby ostatecznie olać xd
@testocore: Przedłużenie było akurat do końcówki grudnia czyli w okresie, gdy organy umarzają ile wlezie, aby im statystyk nie brudziło. Specjalnie to zrobili na klasyczne przeczekanie.
@gagarin_kosmonauta: Aha czyli jednak na 17 § 1 pkt 2... ja p------e. Chciałbym przeczytać co tam prokurator naskrobał w uzasadnieniu, bo aż jestem ciekawy jakie fikołki tam nastąpiły. Oczywiście on to pewnie zrobił na w-------u, bo wiedział, że postanowienie faktycznie nie podlega żadnej kontroli (brak osób uprawnionych do zaskarżenia) i jak ktoś chce przeczytać to musi uzyskać jego zgodę w trybie KPK albo w trybie dostępu do informacji publicznej.
@jajecznapasta: To nie działa w ten sposób. Takie czynniki, to sąd może uwzględnić i uwalić w sprawie cywilnej albo w karnej z prywatnego aktu oskarżenia (przy czym tu też nie do końca), a nie w sprawie ściganej z oskarżenia publicznego. Gdyby Łukasz dostarczył żywego Kononowicza, który chciałby zeznawać i stwierdziłby, że się nad nim znęcali, to zachowanie prokuratury mogłoby być znacznie odmienne, choćby z tego względu, że Kononowicz jako pokrzywdzony
Przy art 207 sąd mógł to umorzyć nawet przy ogromnej liczbie dowodów bo kluczowe nie jest ile jest screenów i filmów tylko czy spełnione są wszystkie znamiona znęcania się a sąd mógł uznać że był to tylko eskalujący konflikt medialny i że brak było relacji zależności sprawca ofiara oraz jednoznacznego zamiaru znęcania się.
Już pisałem, że to tak nie działa. Udział Łukasza w tej sprawie nie ma żadnego znaczenia
Jako, że pokrzywdzony zmarł, to na mocy art. 55 § 1 w związku z brakiem osób najbliższych czy znajdujących się na utrzymaniu, to prokurator wykonuje prawa pokrzywdzonego z urzędu.
@Masterpolska94: Dodaję sprostowanie. Nie 55 § 1, tylko 52 § 1.
@cezaryglazura: Zgadzam się. Co do zależności to jest to fakt, ale akurat w tej sprawie, to taki dodatkowy czynnik zwiększający ciężar kryminalny czynu. Co do umorzenia można kombinować tak jak napisałem, żeby spróbować z dostępem do informacji, ale to może być długa droga, gdy organ będzie wykorzystywał maksymalne terminy i zmusi dodatkowo do pójścia na drogę sądową do WSA, a jak ktoś wie jak sprawnie działają sądy administracyjne w Polsce,
@jajecznapasta: Tego się nie dowiemy, ale jeśli tak zrobił prokurator umarzając i na takie okoliczności powołał się w uzasadnieniu, to nie jest to właściwa podstawa umorzenia, gdyż wykracza poza zakres sprawy. W normalnych warunkach sąd raz dwa uchyliłby takie postanowienie po złożeniu zażalenia. No a jeśli na takie okoliczności powołałby się sąd w postępowaniu sądowym, to miałby pewne uchylenie przez sąd drugiej instancji i przekazanie do ponownego rozpoznania.
Dla osób które twierdzą, że w innych prokuraturach niż białostocka wynik śledztwa na 100% byłby inny, decyzja Prokuratury z Warszawy w głośnej, medialnej sprawie, gdzie umorzenie od razu budzi mocne podejrzenia, że jest ono motywowane politycznie i co? No nic, umorzenie wlatuje tak czy siak. Taki mamy wymiar sprawiedliwości w tym kraju. #kononowicz #patostreamy
@michalglus: @Tatrapiwo123 Zdecydowanie inaczej by to wyglądało, gdyby Kononowicz żył. Nawet w Białymstoku. Gdyby sprawę dostała jednostka spoza Białegostoku, to nawet ze śmiercią też być może byłaby to lepsza opcja, bo przede wszystkim organy nie byłyby skalane kontaktem z Kononowiczem, a wiemy co o nim myśleli ci wszyscy urzędnicy. No tak czy inaczej największym problemem jest spychologia i w-------e. Bardziej liczą się statystyki niż faktycznie załatwienie sprawy.
@suchol-majorski: Te wasze teorie. To, że prokuratura umorzyła, to nie znaczy, że nie było znamion. Zresztą nie musieli nawet tego umorzyć na brak znamion, tylko np. na 322 KPK. Po prostu mieli w dupie sprawę, a nie że nie było znęcania.
No cóż. Kilkaset godzin życia poświęcone by przegrać z systemem. Mimo wszystko warto było, bo wiem, że ja i inne osoby, które działały w sprawie zachowaliśmy się jak trzeba. #kononowicz #patostreamy
@Arizona221: Nie da się nic z tym zrobić, bo nie ma podmiotu, który mógłby złożyć zażalenie. Zostaje tylko działać tak, aby prokurator sam podjął umorzone postępowanie na podstawie 327 § 1 KPK.
Potem napiszę dłuższy wpis na ten temat, co i jak.
@KapitanTorpedal: Też mam cały czas taką nadzieję, że to fejk, ale dużo już widziałem w praktyce i wbrew różnym teoriom tak po prostu wygląda informacja dla osób nieuprawnionych do złożenia zażalenia, ale które trzeba poinformować o umorzeniu. No ale może jednak się zaskoczę pozytywnie. Zobaczymy i chciałbym usłyszeć jak Olo na lajcie wyjaśnia sprawę.
Najgorsze jest to, że była nadzieja na u----------e rudego. To już nawet powiem c--j z tym
@Doiges: @michal-kolodziej32 Nie ma takich informacji, bo to nie jest postanowienie, tylko zawiadomienie o tym, że prokurator wydał postanowienie. To są odmienne rodzaje pism. Zawiadomienie nie jest nawet decyzją procesową, tylko informacją od organu o jakimś fakcie.
Stąd nie ma tutaj wspomnienia o pouczeniu o prawach tj. tym, że przysługuje albo nie przysługuje środek odwoławczy. Zawiadomienia o umorzeniu wysyła się zasadniczo pocztą, ale można też mailowo, bo są obojętne
@michal-kolodziej32: No tak, tylko gdzie postępowanie administracyjne, a gdzie karne. W adminie przede wszystkim dostajesz pisma, gdy jesteś stroną tego postępowania i tam zawsze zgodnie z art. 107 § 1 pkt. 7 musisz mieć info o tym czy decyzja administracyjna podlega zaskarżeniu czy też nie. Inne podmioty, o ile nie działają na specjalnych prawach (jak prokurator, RPO czasem będący uczestnikami) tej decyzji nie otrzymują. W sensie możesz złożyć np. donos
@michal-kolodziej32: A jeszcze co jest problematyczne. Już pisałem, że tu właściwie nie ma nikogo, kto mógłby złożyć zażalenie. Jedynie byłaby opcja z osobą wykonującą prawa pokrzywdzonego, to wtedy mogłaby ona uzyskać wgląd do akt i złożyć zażalenie. W przypadku Kononowicza, to on był pokrzywdzonym, ale skoro zmarł i nie było żadnej rodziny czy innej osoby na utrzymaniu, to prawa z urzędu wykonuje prokurator będący dysponentem sprawy. Musiałby się odnaleźć ktoś
Pewną nadzieję, że to troll daje mi dziwne, asymetryczne zabarwienie orła- wygląda mi to na wadę wynikającą z amatorskiego pomniejszenia grafiki (np. w Paincie), co by sugerowało, że zamiast legitnej pieczątki urzędowej (troll by przecież takiej nie miał) mamy do czynienia z wydrukiem. Nie wiem, czy jakąś istotną rolę odgrywa ta dziwna, czerwona kropka. Kropelka krwi? G---o jakiegoś owada? Ponadto na nazwisko rzekomego referendarza jest już w Polsce firma transportowa- randomowa pieczątka
@Pierzgalski_2003: To nie jest pieczątka, tylko grafika. Pisałem pisma w prokuraturze i w każdym wzorze był ten element. Co do jakości, jeśli to nie jest przeróbka, to wynika z jakości samego wydruku i ponownego zeskanowania. Od razu zaznaczam, że w niektórych jednostkach takie grafiki są, a w niektórych nie ma. W większości rejonów jest.
Pan Mirosław został potrącony przez samochód, gdy przejeżdżał przejazdem dla rowerzystów przez skrzyżowanie. Z relacji jego żony wynika, że już w szpitalu policjant miał nalegać, by sparaliżowany po wypadku mężczyzna podpisał mandat. Kilkanaście dni później poszkodowany zmarł.
@Jankoz @darek-jg @Drokan11111 @Ptysiu_323 Tu trzeba przede wszystkim rozdzielić zdarzenie na dwa elementy. Pierwszy element to odpowiedzialność rowerzysty za wykroczenie w postaci kolizji drogowej z 86 § 1 KW, a drugie to odpowiedzialność kierowcy za wypadek ze 177 § 1-2 KK. To że rowerzyście stało się to, co się stało nie zwalnia go z potencjalnej odpowiedzialności za wykroczenie, jeśli on sam nie zastosował się do zasad ruchu drogowego.
@leon-san: Też jestem ciekawy, aczkolwiek sprawa bardzo mocno śmierdzi. Gość trafia do szpitala sparaliżowany, a po kilku godzinach przychodzi policjant wręczyć mu mandat za wykroczenie. Tutaj powinni wpierw przeprowadzić postępowanie przygotowawcze w sprawie pod kątem 177 § 1 KK z rozważeniem odpowiedzialności obydwu stron. Zresztą jeśli to co napisali w artykule o brakach w aktach obecnego postępowania wszczętego przez prokuraturę, jest prawdziwe, to znaczy, ze policja przy okazji wyjaśnienia okoliczności
tylko to jest wypadek i da się stwierdzić na miejscu, przez ratowników jakie są obrażenia jednego z uczestników. Nie ma znaczenie przypisanie winy to dalej jest wypadek.
Oczywiście, że przypisanie winy ma znaczenie. Tego typu zdarzenia drogowe czasem mają dualistyczny charakter, co oznacza, że obydwie strony mogą odpowiadać karnie i istotne są tutaj okoliczności zdarzenia. Nie jest tak, że odpowiedzialność za zdarzenie drogowe przerzuca się tylko na stronę, która dopuściła
@leon-san: No zgadzam się, bo tutaj bardzo dużo rzeczy wygląda nie tak jak powinno. Na pewno uważam, że tak czy inaczej nie powinno się to skończyć tak jak się skończyło, tylko na miejsce powinien przyjechać prokurator, powinno być postępowanie przygotowawcze mające na celu wyjaśnienie okoliczności i potem dopiero przejście do fazy czy to stawiania zarzutów czy też bezpośrednio karania za wykroczenie. Jeśli faktycznie policja i kierowca pojazdu się znali, no to
czyli co jak orzekli na miejscu winę rowerzysty to nagle wypadku nie ma? No chyba dalej jest i sprawa powinna iść dalej. Dlatego tak napisałem.
Spróbuję inaczej to wytłumaczyć, bo nie rozumiesz chyba, co chcę przekazać. Być może perspektywa prawnika jest zbyt skomplikowana (nie jest to przytyk jak coś, a samo prawo karne jest dość skomplikowane). Dla wielkiego uproszczenia wypadek jest, nie ma co tego kwestionować. Tylko niezależnie od sytuacji jest
Było wtedy jasno powiedziane, że jeżeli jedna osoba jest poszkodowana to stwierdza się wypadek, pojazdów się nie rusza, przeprowadza się oględziny. Potem następuje rekonstrukcja zdarzenia bez wiązania jej z prawem o ruchu drogowym.
Tak jest i robi się to dlatego, aby określić ostatecznie kwestię odpowiedzialności na gruncie prawa karnego. W tym kontekście wypadek jest, bo mamy osobę, która doznała uszczerbku, ale nie musi się to wiązać definitywnie z tym,
@MadJack47: To nie tylko oni tak s---------i. Mnóstwo serii zostało mocno utopionych czy to przez Microsoft (nakupowali studiów, które nic nie produkują albo produkują chujangę), Ubisoft, Sony, Activision czy właśnie EA. Sam Disney kupując LucasArts mógłby zaangażować się choćby w przywrócenie serii Knights of the Old Republic (miał być remake KOTOR-a, ale temat chyba upadł), Jedi Knight czy prawdziwy powrót serii Battlefront.
Przez lata linie energetyczne i gazociągi same się zasiedziały, a właściciele gruntów przegrywali w sądach. Teraz Trybunał Konstytucyjny mówi jasno: to nie może działać automatycznie. Dla wielu właścicieli to pierwszy krok aby odzyskać kontrolę nad ziemią i żądać pieniędzy za przesył
@Einstein_z_wypoku: Ważniejsza jest polityczna wojna, to czego oczekujesz xD
Zresztą TK już według nich nie był TK w momencie, gdy choćby został wydany wyrok w sprawie jednej z przesłanek aborcyjny. Na logikę uśmiechniętych ten wyrok nie istnieje, ale z jakiegoś powodu dalej się do niego stosują i nie przywrócili ustawy w brzmieniu sprzed wyroku. Na szczęście jeszcze tylko dwa lata i koniec tego cyrku.
@wuchta: Dla silnych razem jest to wiedza ponad ich możliwości, bo oni wiedzę o prawie czerpią z TVN i sokuzburaka oraz od prawniczych prostytutek. Zresztą jeżeli to są jacyś przebierańcy i osoby podające się za sędziów TK, to dalej się zastanawiam dlaczego od ponad dwóch lat nikt im nie postawił zarzutów przywłaszczenia sobie funkcji publicznej.
Widzę trafił się mocny zawodnik. Pewnie dalej czekasz na policzenie głosów.
W każdym razie już napisałem, żebyś wracał na grupkę dla silnych razem zielonka, a nie wypowiadasz się w kwestiach, o których nie masz żadnego pojęcia (wątpię, że masz choćby wykształcenie okołoprawnicze typu administracja czy bezpieczeństwo wewnętrzne), tylko wszystkie informacje czerpiesz od neuropków lub z TVN. Każdy doskonale wie, że wojna o trybunał, to wojna frakcyjna i problem
@zobq: Trybunał nagle zacznie istnieć, gdy tusk obsadzi go swoimi ludźmi. Stare znałem xD
Zostanie tylko problem tych istniejąco-nieistniejących orzeczeń TK-NIE-TK z czasów, gdy były one publikowane przez pisowców i z jakiegoś powodu obecna władza się do nich stosuje (oczywiście też zależy jakich, ale tych co nie stosują jest mniejszość). Dziwię się cały czas dlaczego np. robili fikoły z aborcją zamiast uznać, że wyrok TK w sprawie aborcji nie istnieje
Te całe ruchy mgtow poszły w złym kierunku. Sam długo musialem radzić sobie sam. Dlatego oczekiwałbym od takich stron wsparcia emocjonalnego, radzenia sobie w kryzysach, rozwijania się. Obecnie większość treści to są w większości wpisy frustratów, którzy mówią o sobie że są sigmami i mają wywalone w kobiety, a tak naprawdę cały dzień spędzają przed kompem przeglądając Instagramy jakiś młodych Julek i tylko czekają, aż coś napisze żeby pasowało pod tezę że
@Fala_Magnezu: już nawet nazwa tego ruchu to beka fhooooj, jak tych MGTOW to jest jakiś 1% maks, a reszta to MSTOW, a i nawet z tym "OWN" można się kłócić, bo co to za własna droga...
Jeszcze inna sprawa, ze absolutnie nie dziwi taka postawa osobników z tego typu społeczności. Gdyby mieli możliwość, to za tzipę wyrzekliby się wszystkiego co pisali w internecie i wszystkich przekonań. Natura
@WujekMokrePalce: ostatnio doszedłem do wniosku, że żywot intela był kiedyś znacznie lepszy, bo przy 30 to potrafił być już stary chłop, a przy 50 to trzeba było już trumnę szykować, a teraz żywot życia się ciągnie fhuuuj tego typu ehhh
Podcast mi się oglądało na yt, o najgroźniejszych lekach bez recepty no i wychodzi że paracetamol w Fervexie z piwem, winem, wódką to był totalny rozpier dol
@DrTRAPH0USE: Psychol z Bielska pewnie liczy cały czas, że faktycznie ktoś tam się będzie kręcił. Zresztą biorąc pod uwagę jego obsesję, to nie zdziwiłbym się, gdyby siedział godzinami przed komputerem oglądając stryma z kamer zaciągając się zapachem szkolnej.
Dla nich to kolejny menel co się wykończył i tysiące stron dowodów to tam szczegół; a że to był Konon, który był uciążliwy, to pewnie ich to jakoś nie obeszło. Śmieszne tylko, że było tyle przedłużeń aby ostatecznie olać xd
Cóż, dzieciaki miały ubaw, ale skończyło się.
#kononowicz #patostreamy