Jak dla mnie ta sytuacja to element jakiejś gry ze strony Olgierda i Milki. Wnioskuję po wrażeniu jakie miałem po przeczytaniu postów obu osób na chłodno. Jeśli to prawda to nie sądzę jednak żeby było to potrzebne. Abstrahując już od tego co myślę, to w samej sprawie Kononowicza nie zmieni to nic - prokuratura przygląda się sprawie, wycofanie się z nagłaśniania nie zmieni tu za dużo patrząc na to jak zostało to
pomawiano-tv
















