Czar prysł i kolejny związek w p---u. Niestety ale raczej chyba na szczęście. 3 lata znajomości potem 2 lata "związku" i wszystko jak krew w piach.
Sypać się zaczęło od kiedy to różowa wskoczyła na stanowisko kierownicze(dział sprzedaży)w swoim korpo jakieś pół roku temu. Poprzedni kierownik rzucił papierami po 9 latach i na 20 osób nie było chętnego na jego stanowisko (oprócz byłej). Po jakimś czasie zaczęła rzucać do mnie tekstami typu:
Sypać się zaczęło od kiedy to różowa wskoczyła na stanowisko kierownicze(dział sprzedaży)w swoim korpo jakieś pół roku temu. Poprzedni kierownik rzucił papierami po 9 latach i na 20 osób nie było chętnego na jego stanowisko (oprócz byłej). Po jakimś czasie zaczęła rzucać do mnie tekstami typu:






















Ja nie wiem co to się z tymi ludźmi porobiło. Jeszcze parę lat temu normalni ludzie(głosowali na KO), a teraz plują jadem na lewo i prawo. Dzisiejsza sytuacja ze śniadania w moim kołchozie:
Na wieść że Volkswagen chce zwolnić 100k ludzi - wiwaty, klaskanie uszami, euforia.
I próbuję tłumaczyć, że czy chcą czy nie to Niemcy są naszym głównym partnerem handlowym. A za tymi 100 tys pracownikami VW pracę straci kolejne
Chyba ściek jaki się stał z social mediów się porobił. Na YT jest 2137 jakichś patoprawicowych patokanałów zmyślających najdziksze rzeczy o Tusku Niemcu itd. Jeśli ktoś się w to na poważnie wciągnął, to przepadł.