Hej, juz kolejny raz mam taką sytuację. Używałem jabłczanu kreatyny z Treca i odczuwałem sporą różnicę na treningu. Gdy się skończyła, kupiłem zwykły monohydrat i moje osiągi na siłowni od razu zaczęły spadać. To już drugi raz, gdy odczuwam ten problem. Z tego co czytam, nie powinno być żadnej różnicy w osiągach, wręcz przeciwnie, zwykły monohydrat powinien działać lepiej przy tej samej dawce ponieważ posiada więcej czystej kreatyny na gram produktu. To
Doszedlem do wniosku, że walę te wyciskanie hantli na płaskiej, przerzucam się na sztangę. Może hantle są lepsze dla hipertrofii, ale przy ciężarze którego używałem już zarzucenie sie było mega problematyczne, męczące i cieżko było się dobrze ułożyć na ławeczce
#silownia jutro chce iść oddać krew. Czy jak dziś zrobię trening to nie popsuje mi jutrzejszych wyników typu hemoglobina itd? Bo nie chciałbym być z takiej pierdoły zdyskwalifikowany jutro
Jakie macie sposoby, żeby nie być leniwym po pracy?
Ja mam straszny problem, żeby nie iść na siłownię, zawsze znajdę wymówkę i chciałbym się tego raz na zawsze pozbyć. Może wasze rady podnoszą mnie na duchu i bardziej zmotywują. Z samą pracą umysłową tj. nauka, montaż itp. nie mam problemu, ale żeby wziąć torbę, pójść na siłownię 500 metrów dalej od chaty XD, to mam straszny problem … (╯︵╰
Z takich zawodów, które wymarły to ciekawy był zawód "operatora windy", tzw. elevator operator. W czasach kiedy ludzie jeszcze nie wiedzieli jak korzystać tej technologicznej nowinki, zatrudniano takich operatorów, których praca polegała wyłącznie na naciskaniu guzika oraz zamykaniu i otwieraniu drzwi. Obecnie zawód już wymarł, a wszyscy dawni operatorzy przekwalifikowali się na pokrewne profesje, najczęściej pośrednika w obrocie nieruchomościami.
Operatorzy wind nadal pracują na wszelakich budowach. Wszędzie tam, gdzie jeszcze trwają prace remontowe i windy nie są jeszcze odebrane - to zawsze Pan z odpowiednimi uprawnieniami wozi ludzi góra - dół.
Od tego tygodnia jestem na redukcji i pytanie: czy jest sens robić więcej niż dwa treningi siłowe (fbw) jeżeli kręcę poza nimi sporo cardio i dopinam dietę? Szczerze mówiąc chętnie odpocząłbym od siłowni i zajął się innymi rzeczami przez ten okres, czy będzie to miało duży wpływ na ew. spadek masy mięśniowej?
Słuchajcie, jest problem i to duży… 187 cm wzrostu i 82 kg wagi i przy dosyć niskim poziomie bfa nadal wyglądam jak wieszak. Długie nogi, długie ręce i chuda talia… Jest dużo lepiej niż jak zaczynałem przy wadze 70 kg parę lat temu, ale teraz zaczęły się schody z progresem… Mało tego, jem 4000 kcal dziennie i waga stoi w miejscu xD Nie wiem ile trzeba za przeproszeniem „żreć”, żeby coś drgnęło.
Boostery testosteronu mają w ogóle sens? Coś polecacie? Jakieś dodatkowe uwagi/porady?
Cynk Magnez i Wit B. Do tego 1g melo na spanie.