@Owlosiaty-Dzik: Też to widziałem, jadł ktoś? XD Ogólnie ja jestem okej z płaceniem więcej za coś "premium" i tak sam chodzę nieraz na kebsa do Piri Piri, który kosztuje 40 zł bo właśnie jest naturalne to mięso przez nich robione i się lepiej po nim czuję, ale niestety smakowo te opcje premium - jak właśnie Piri Piri i pewno ten tutaj za 70 zł - smakują znacznie gorzej niż kebab
kocham jeść chipsy, wydaje mi się, że nigdy z tego nie wyrosnę, chipsy są dla mnie lekarstwem na całe zło, siedzisz sobie, chrupiesz i jest zajebiście. Jakie chipsy kochacie najbardziej?
@Gupiutki: Ja ostatnio nadużywam, ale cziperki z książką przed spaniem to mój ulubiony moment dnia (。◕‿‿◕。) ale muszę ograniczać, bo nie chce miażdżycy dostać XD no i żołądek to źle znosi xd A smaki to kurde co testuje coś nowego, to się okazuje znacznie gorsze niż klasyki laysów, czitosów itd. chociaż w żabce miałem ostatnio dobre laysy o smaku kebaba
k---a obejjrzlaem za namowa brata tego REVO myslalme ze typ siedzi na wozku xD
koles na odicnku hejtowal wszystko co meski - motoryzacje, silownie, sporty typu koszykowka, majsterkowanie k---a nie chce brzemic jak janusz ale lezbijka w c--j (jeszce usuwa komentarze xD)
#ps5 #gry Nie chcemy stawiać murów. Każdy twórca chce, by jego gry dotarły do jak największej liczby graczy. Dzięki współpracy z różnymi platformami takimi jak PlayStation, Nintendo, Steam czy też urządzeniami mobilnymi, dajemy ludziom więcej możliwości doświadczenia tego, co oferuje Xbox. Filip z konopi zabija xboxa.
@Talaxin: Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Ładna gadka, a ukryty sens w niej, to większe dochody, gdy jest więcej graczy, bo jednak kupowanie studiów i robienie tych gierek i dawanie ich w abonamencie się okazało srogo drogim interesem xd
Wczoraj po prawie miesiącu #przeszedlem Assasins Creeda 1 :) Prawie 14 lat po premierze zacząłem jedną z najbardziej rozpoznawalnych serii. Czy da się w to grać w roku 2022?
Plusy na szybkości. Fajnie oddany klimat Bliskiego Wschodu. Poruszanie się głównym bohaterem mega przyjemne. Spoko voice acting (grałem
@John_Doenut: Grałem w Chronicles: China i nie ukończyłem jej, a długo się męczyłem licząc że będzie lepiej. Ale strasznie to nudne i gameplay jakiś taki niejednoznaczny z tą walką albo po prostu walka w tym jest do d--y
Ostatnio wyświetlił mi się jakiś short, w którym #kiszak twierdził, że gracze sami rujnują sobie rozgrywkę, chcąc przejść całą grę, zrobić każdego questa i odkryć każdą lokację. Sam byłem typem gracza, który w #wiedzmin3 odkrył wszystkie pytajniki na Skellige, więc postanowiłem sprawdzić inne podejście przy przechodzeniu #bg3.
Nie odpalałem żadnego poradnika, przechodziłem grę na luzie, mniej więcej podążając za główną linią fabularną, bez save’ów przy
@Xahil: Trochę trzeba by rozróżnić tutaj parę kwestii: 1. Pytajniki na Skellige co zawierają w większości nudne pierdoły do zebrania, a otwarty świat wypełniony ciekawymi aktywnościami, które przydają się w rozgrywce, to dwa różne pojęcia. Jak weźmiesz Ghost of Tsushima na przykład, to masz pełno dobrych misji, pięknych miejsc do eksploracji jak kapliczki, miejsca które dają Ci punkty umiejętności, zwiększenie zdrowia itd. To jest kompletnie inne doświadczenie i pomijając je
Byłem wczoraj u fryzjera. Fryzjerka strzygła typa a na poczekalni byłem ja i jeszcze inny typ. Strzyżony uprawiał z fryzjerka taki small talk ze ona śmiała się do rozpuku, o mało co orgazmu nie dostała, a ten drugi co czekał supportował tamtego jak taki przydupas, śmiał się co chwile z jego tekstów i coś komentował. I jeszcze teksty „za to kocham tę pracę, że trafiają się tacy klienci i człowiek się pośmieje”.
@the_one_who_knows_the_only_Truth: Musisz mieć mentalność chada w stylu "ja nie będę rozmawiał, przyszedłem tu wyczillować, a jeszcze się pomylisz jak będziesz gadać przy strzyżeniu". No i powiem Ci od mojej barberki, że ona mi mówiła że spoko można se pogadać z różnymi ludźmi i to lubi, ale tych gadek i klientów jest tyle, że jej się już potem nie chce w ogóle gadać i lubi też w ciszy być. Ja sam
✨️ Obserwuj #mirkoanonim 10 lat temu byłem na samym dnie - chciałem popełnić s---------o, cała rodzina się ode mnie odwróciła i postawiła na mnie krzyżyk. Miałem olbrzymie problemy psychiczne, przyjaciele się ode mnie odwrócili, znajomi nie chcieli mieć ze mną kontaktu. Bałem się własnego cienia i czułem, że zmarnowałem całe swoje życie, a zawsze byłem tym najzdolniejszym dzieckiem... W tym stanie poznałem moja przyszła żonę, która jakimś cudem we mnie uwierzyła. Poszedłem
@mirko_anonim: Zawsze mnie intryguje to, czy drugi człowiek może nas "uratować". Zmienić życie. Bo ciągle mi bliżej do tego, że jak sam się nie uratujesz i nie pokochasz siebie, to nikt za Ciebie tego nie zrobi i po prostu zniszczysz tą relację z kimś, bo kogoś przytłoczysz.
Hej, jakie książki wywarły na was największy wpływ? Takie, które gdzieś tam otworzyły oczy na pewne kwestie lub bardzo zapadły w pamięć i po ich przeczytaniu nie byliście już tymi samymi osobami?
Nie chodzi mi o takie ulubione, do których wracacie ale takie, które wami wstrząsnęły albo wręcz czujecie się nieswojo na samą myśl, że mielibyście sięgnąć po nie ponownie.
Mi jako pierwsze nasuwają się reportaże Tochmana, w szczególności „Jakbyś kamień jadła”
@PxSQ: Chata. Polecam wszystkim, którzy zastanawiają się, gdzie jest Bóg w czasie wojen, gwał%%w, czy za%%%nia dzieci. To taka książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i bardzo otworzyła głowę, ale jednocześnie chyba nie dałbym rady przeczytać jej jeszcze raz
@Fekalny_okuratnik: Yep, zgadzam się i jestem totalnie za 4 dniowym tygodniem pracy. Przeczytałem większość odpowiedzi i po sobie wiem, że mając pasje i zainteresowania i chcąc coś przeżyć - to jest niewykonalne. Albo trzeba zasuwać jak zaprogramowany robot (a nie o to chodzi w życiu), by to wszystko robić albo ciągle coś odpuszczać. I powiem więcej - wcześniej mi to nie przeszkadzało. Jak zacząłem kilka lat temu karierę, to robiłem
@pogodny_mis65: Rozumiem dać coś śmiesznego na tej tablicy, ale swoją ksywkę, to mi się odrazu kojarzy z ego top i właścicielem mówiącym o sobie w 3 osobie xD
Pytanie do introwertyków w #zwiazki - będąc z kimś w związku, ale nie mieszkając razem piszecie ze sobą codziennie? Codziennie rano się witacie i codziennie wieczorem życzycie dobrej nocy? Nie wyczerpuje to Was?
Pytanie w związku z tym, że introwertycy potrzebują dużo czasu samemu, który lubią. Introwertycy lubią rozmawiać, ale po rozmowie się wyczerpują, w związku z tym jakby codziennie mieli z kimś rozmawiać po parę godzin, to się coraz
@JEST-SUPER: introwertycy mają też tak, że z kimś bliskim owszem, potrzebują mieć czas dla siebie, ale chcą spędzać czas z tym swoim najbliższym otoczeniem, to jest co innego niż losowe osoby z otoczenia czy z pracy. Nie zdarzyło mi się nie mieć o czym rozmawiać mimo codziennego kontaktu. Co prawda preferujemy pisanie, ale wychodzi na to samo.
@JEST-SUPER: oboje raczej jesteśmy introwertykami a ze sobą możemy gadać nonstop, co innego z ludźmi postronnymi. Oczywiście rozmowa na żywo jest o wiele lepsza niż pisanie.
Najpierw dali na czaske jakies miejscowe znieczulenia, bo musieli mi zalozyc taki head holder (3-4 sruby). Pozniej dali wiecej w żyły, bo wjechalo krojenie czachy. Pozniej mniej, bo musialem gadac z psychologiem zeby chirurg wiedzial gdzie moze sie posuwać. Powtrzanie wyrazow i krótkich zdań, chirug w tym czasie przykładał elektrodę i sprawdzal jak to wplywa na zaburzenia mowy (to jest tylko jeden przykład tej mega trudnej operacji).
To jest niesamowite że za kilka miesięcy skończę 28 lat. To oznacza że przez 10 lat od początku okresu pełnoletności nie miałem żadnych kontaktów z kobietami ani znajomymi. Siedzę wyłącznie w domu przez ten czas. Wcześniej też tak było ale jednak się uczyłem. Ciekawe jak dalej będzie wyglądać moje życie. Jest mi naprawdę przykro że znalazłem się w takiej sytuacji. #przegryw #depresja #smutek #samotnosc
@KonserwatywnyMocny: Powoli, małymi krokami jesteś w stanie to zmienić. Pisać w internecie umiesz, to i gadać z ludźmi przez neta też umiesz, oswój się najpierw w ten sposób. Koleżanka z pracy na tinderze poznała chłopaka, który miał 32 lata, mieszkał z rodzicami i ona była jego pierwszą dziewczyną. Po kilku miesiącach wprowadził się do niej do kawalerki, po roku wzięli ślub, w tamtym roku kupili mieszkanie. Jesteś młody ziomek i
@pomelobezkaca2: To jest prawda i potwierdzam to swoim doświadczeniem. Chwilowo dziewczyna da Ci szczęście, ale długoterminowo Twoja depresja przejmie ten związek, narzekania, smuty itd aż tak to wpłynie na Was oboje, że ona przestanie być szczęśliwa Twoim podejściem do samego siebie i narzekaniem. Tzn nie chodzi o to, że nie można mieć słabych chwil, wsparcie jest normalne w związku. Ale nie jeśli tak jest codziennie przez rok
@walicwas: Odkąd byłem mały i wtedy mnie nie stać było nawet na pizze, słyszałem że w restauracjach wydasz kupę siana i się nie najesz, dania typu wielki talerze, a jedzenia na parę gryzów, byle by wyglądało. Odkąd zaczałem chodzić do restauracji, wszędzie, dosłownie wszędzie najdam się do syta i w większości z nim nie jestem w stanie zjeść dwóch dań typu zupa + drugie albo przystawka + drugie. Ja nie
Imagine se po 30 latach samotności poznać młodszą dziewczynę która będzie cię lubić i robić z nią wszystko czego nigdy nie robiłeś. Jeździć po świecie, pójść do parku rozrywki, kina, restauracji, chodzić po górach , na trening, przytulać się i takie tam inne ehhh Czy to aż tak wiele? Normicy mają przecież to przez całe życie, a ja po tylu latach samotności bym chociaz chciał se przez jakiś krótki czas zaznać życia
@anonanonimowy321: Ogólnie to przeżyłem właśnie coś takiego, po latach w przegryw jakimś cudem udało mi się związać z młodszą dziewczyną o 4 lata i tak to wyglądało jak w opisie, czułem się jak w bajce jakiejś, bo te wszystkie wyobrażenia stały się rzeczywistością (ʘ‿ʘ) ale potem się rozstaliśmy, bajka nie trwała wiecznie i ogólnie dzisiaj wiem że takie rzeczy to nie jest do końca sedno związku
Dziwne, że Sommer narzeka, przecież chyba na tym polega stara dobra szkoła - kiedyś nikt nie miewał depresji, ot czasem jakiś chłop nie wiadomo dlaczego wieszał się w stodole #bekazprawakow
@splinter96: Ah te samobóje, żyjesz sobie normalnie, nic się nie dzieje, wszystko spoko, ale raz Cię coś zasmuci i nie wytrzymujesz i się wieszasz :) kurde hartujmy psychikę i nie bądźmy jak płatki sniegu, że jak Ci na WFie ktoś powie że grałeś do d--y w tym meczu, to żeby się tak łatwo nie poddawać i nie kończyć życia!
#jedzenie71 #wroclaw
źródło: 475171147_18029500763549667_5958118487166985868_n
Pobierz