A tak naprawdę to nie ona dzięcioła zabiła - ptak ma rankę z boku głowy, leży pod oknem dużym, musiał przywalić w szybę :(
Babunia to kochana jest, ma już ponad 18 lat i słowo daję, nie wiem jak ona jeszcze żyje. Ledwo łazi już, jak się ją podniesie to waży tyle co nic - skórka i kości, nie słyszy, chodzi powolutku. Ale mimo wszystko się trzyma, w spokoju
Witam wszystkich zainteresowanych tym filmem. To ja jestem osobą potrąconą przez tego kierowcę. Czy byłem tam specjalnie? trochę tak trochę nie, wracałem z pracy i widziałem że się rozkręca jeżdżenie po chodniku i chciałem zrobić parę zdjęć na grupę Święte krowy warszawskie, po jakimś czasie pojawił się pan Konfitura. Stałem blisko latarni i chyba chciałem uruchomić aparat i jeszcze parę zdjęć lub filmików zrobić i naprawdę nie widziałem tego samochodu bo gapiłem
@marcelina-kaminska: w demokracji wolni ludzie mogą protestować, jak chcesz nie widzieć osób lgbt to są takie kraje gdzie się odnajdziesz (Rosja, Afganistan, Iran, Somalia)
nigdy tutaj nie prosiłem nikogo o pomoc, a nawet starałem sie dbac o swoją anonimowość, ale w niedzielę Akin spadając z 6go piętra połamał straszliwie łapki, nie jestem w zbyt dobrej sytuacji ani materialnej ani finansowej juz o psychcicznej nie wspominając, ale prosze Was o pomoc, pomoc dla Akina, jest w dośc złym stanie, mam nadzieję że z tego wyjdzie, po covidzie okropnie zdziadzialem, stalem sie strasznym no-lifem, i Akin (oprocz jego
#pokazkota aktualizacja wpisu że wczoraj. Kot ma zapalenie krtani, jest wygłodzony, dostał kroplówkę plus nawadnianie podskórne. Do tego sterydy, antybiotyk i krople do oczu. Wygląda lepiej. Mam obserwować do 3 dni. Jak nie zacznie jeść samodzielnie to dostanę zamiennik mleka do podawania strzykawką na siłę. Wołam pulsujących wpis https://wykop.pl/wpis/78344357/wpis
Uratowałem wczoraj kota w pracy. Jest wygłodzony, nie chce jeść, pić. Dawałem jej tylko wody w strzykawkę. Do weta pojadę rano jutro bo za niedługo ruszam do pracy. Mogę spróbować jej coś wcisnąć na siłę? #koty #pokazkota
@Metodzik: powiem tak: moja zasada w życiu to ograniczone zaufanie do obcych. Dam plusa. Dam obserwującego ale spróbuj tylko wyluskać bordo czy zasięgi a obiecuję - dojadę Cię.
Kilka dni temu zobaczyłem na FB post kobiety szukającej domów porzuconym i bezpańskim zwierzakom. Tak się składa, że od jakiegoś czasu planowałem adoptować pieseła. Odezwałem się do tej Pani, która opowiedziała mi historię Czesia (imię pieska). W czerwcu zmarł jego pan i Czesio siedział w domu, a raczej na zamkniętym siedlisku sam. Opiekowało się nim pół osiedla. Karmili go, uczyli, nawet zabierali do weterynarza. Czesio został adoptowany, ale po paru dniach wrócił
@kimikini: > spoko jest to, że wykonywane sa badania lekarskie przez psychiatre to z zalozenia zaden swir nie dostanie pozwolenia Tak może napisać chyba tylko ktoś kto nie brał udziału w takich badaniach xD
A tak naprawdę to nie ona dzięcioła zabiła - ptak ma rankę z boku głowy, leży pod oknem dużym, musiał przywalić w szybę :(
Babunia to kochana jest, ma już ponad 18 lat i słowo daję, nie wiem jak ona jeszcze żyje. Ledwo łazi już, jak się ją podniesie to waży tyle co nic - skórka i kości, nie słyszy, chodzi powolutku. Ale mimo wszystko się trzyma, w spokoju
źródło: Babunia
Pobierz@ChamskoCytuje: A no gdyby tylko przeczytać wpis, to by się człowiek dowiedział, że to akurat nie sprawka kota.