Wczoraj załatwiałem kremację i pogrzeb. Matka nie chciała księdza, także będzie skromnie i szybko. rozesłałem info i poszedłem trochę sprzątać szpargały. Poinformowałem też rodzinę, że dziś rano jest wystawienie ciała żeby mogli się pożegnać. Przyjechałem wcześniej, żeby z nią posiedzieć chwile sam, ale w sumie wyszło, że siedziałem z nią sam na sam do końca.
Chyba grabarzowi (czy jak się nazywają ci co zabierają ciało do krematorium) zrobiło się lekko przykro jak się
Chyba grabarzowi (czy jak się nazywają ci co zabierają ciało do krematorium) zrobiło się lekko przykro jak się

































Najlepiej wspominam ferie i święta zimowe przed kompem. A potem przy każdym resecie rangi pojawiała się myśl "po co to robię?" , "jakie to ma w sumie znaczenie?".
Zaczęłam coraz częściej czuć, że marnuje
źródło: wwi
PobierzZ perspektywy czasu totalny bezsens.
Mogłem w tym czasie, tak jak mówisz, przejść kilkanaście gier fabularnych albo zrobić coś pożytecznego irl. Znałem też kilka ekstremalnych przypadków związanych z tego typu grami, w których grinduje się rangi. Znajomy np. żył CSem i przez całe swoje życie nabił z dobre 10 tysięcy godzin. Co z tego