Zabawny film (4 min. j. ang) Forbrukerrådet norweskiej Rady Konsumentów o zjawisku enshittification, czyli o tym, jak usługi cyfrowe są stopniowo i celowo psute. Warto codziennie przypominać: korpo nie jest twoim przyjacielem.
Przesycenie platformami streamingowymi i coraz większe koszty abonamentów sprawiły, że od jakiegoś czasu piracka zatoka wraca do łask, które jest darmowe i dużo bardziej przyjazne użytkownikom - wszystko ma się w jednym miejscu bez reklam.
A wystarczyłoby robić dobrze swoim użytkownikom, a nie akcjonariuszom, i mieć wizję stałego, stabilnego zarobku, zamiast gonienia co kwartał za wzrostami za wszelką cenę. Steam jest świetnym przykładem - nie są na giełdzie,
✨️ Kontrowersje w F1: Czy fanbase Maxa znów zaatakuje Leclerca?Ⓘ Od dwóch lat niby przez gadki znienawidzony został Lando. W tym roku jeśli ferrari będzie najszybsze (a najmilszy znowu się pomylił), to gwarantuję Wam że będzie jechane po Leclercu. Do ostatniego dnia testow CL uchodzil za tego, ktory potrafi jako jedyny walczyć z Maxem.
No to teraz zobaczycie jak fanbase Maxa zacznie obrzydzać Charlesa wszystkim dookoła. #f1
Nastolatki żyją dziś w kulturze konsumpcji, w jednej bańce informacyjnej słysząc, że dążenie do wartości materialistycznych jest jedyną drogą do szczęścia i sukcesu w życiu - mówi psycholog prof. dr hab. Anna Maria Zawadzka z Uniwersytetu Gdańskiego (UG).
Ale się w-------m tą sytuacją w Astonie. Wiadome było, że to się tak k---a skończy.
Do takiego projektu bierzesz typka nerda z potencjałem, na dorobku, któremu się k---a chce, bo jest zajarany, a nie k---a starego kaplucha boomera co ma już w------e, bo 50 lat pracuje w branży i pora wydoić ostatniego frajera, żeby odłożyć na emeryturę.
Nie chodzi o jakiegoś juniora, ale kogoś kto rzeczywiście ma łeb na karku i aspiruje
Klasyczna taktyka pisowców: wziąć czyjąś wypowiedź, wyciągnąć z niej coś czego tam ma, dopisać do tego scenariusz a potem się na niego oburzać #polityka #bekazpisu #bekazprawakow
Jak ludzie brali hipoteki we frankach, to też mogli zlikwidować ryzyko kursowe pracując i zarabiając w Szwajcarii. Wtedy nie miałoby znaczenia, czy frank byłby warty dwa, czy cztery złote. ¯\(ツ)/¯
Ale kwik na fb i X po opublikowaniu danych z RCN przez dweloperucha xD A srom piecze z dwoch stron - fiperków, devow i pośredników, że jakim prawem bo RODO i tajemnica handlowa xD oraz tych którzy dali sobie wcisnąć kwaterę za 50%drożej niz sasiad obok w tym samym czasie ¯\(ツ)/¯
Może doczekamy sie uregulowania tej patologii ( ͡°͜ʖ͡°)
@echelon_: @tomilipin hehe pamiętacie jak byliśmy w '99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD
Właśnie chyba zdałem sobie sprawę, skąd #polska tak różni się względem Europy zachodniej, jeśli chodzi o parcie na pójście na swoje (im dalej na zachód, tym mniej osób posiada swoje mieszkanie). Trochę mnie olśniło po trafieniu na ten wykop, gdzie w leadzie pada takie zdanie:
Przy obecnych cenach nie byłoby mnie stać na wynajem czegoś samodzielnie, bo mimo wszystko nie wyobrażam sobie mieszkać z kimś zupełnie obcym
@P-v-E: Twoja teza nie jest zgodna z moimi obserwacjami - znowu, według wielu statystyk (tych na które trafiłem), Polska wcale nie wypada jakoś bardzo dobrze, jeśli porównuje się ile metrów można kupić za przeciętne wynagrodzenie.
Mapka z danymi z 2021 roku, na pewno dużo się zmieniło (np. w Hiszpanii, w miastach turystycznych, ceny wystrzeliły proporcjonalnie do ilości mieszkań przerobionych na tzw. vivienda vacacionales).
@ArnoldZboczek: A to też ciekawe, bo ładowanie się w hipotekę w Polsce to znacznie mniej opłacalny interes, niż w większości Europy, z około dwukrotnie wyższym oprocentowaniem w skali roku, więc pod tym względem Polacy wydają się mniej racjonalni w swojej pogoni za swoim. A biorąc pod uwagę argument swoje-nie swoje: płacenie dwa razy za to samo mieszkanie - raz właścicielowi, raz bankowi - nie brzmi jak super deal. ( ͡
@Fjubens: @mlecyk102 No i oczywiście zależy, gdzie patrzymy - znowu, może w Polsce to problem, ale na zachodzie sam fakt mieszkania z kimś to żaden powód do wstydu, szczególnie będąc młodym, bo dla wszystkich jest to oczywiste, że bez dzianych rodziców albo naprawdę zajebistej roboty nikt nie będzie pchał się we własne mieszkanie na start swojej życiowej kariery.
Wciąż, to tylko moje obserwacje, poparte pracą w różnych krajach z
Dorosły, pracujący człowiek, który mieszka z kimś obcym, przecież to niedorzeczne.
@obserwator_nsa: Dla mnie niedorzeczne jest zadłużanie się na kilkadziesiąt lat i płacenie bankowi kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych co roku, by poczuć się dorosłym. xD
@criskrzysiu: Plusik leci za rozwinięcie tematu i wrzucenie liczb. Na początku trochę miałem spięcie dlaczego różnice w posiadaniu w tych krajach są tak duże przy dużo mniejszych różnicach w wynajmie vs racie, mam swoją hipotezę (kiedyś para znajomych z Niemiec mówiła mi, że w wielkim skrócie nieruchomość kupuje się dopiero wtedy, gdy już całe życie ma się poukładane), ale na pewno interpretować to można na wiele sposobów.
Absolutnie nie jest normalne, żeby człowiek po okresie nauki mieszkał z obcymi ludźmi w jednym mieszkaniu.
@samotnik: To, że ty coś uważasz za nienormalne, o niczym nie świadczy. A poza tym, to czemu w okresie nauki jest to normalne, ale już nie po tym okresie? Co za różnica, czy współlokator studiuje, czy pracuje?
@pan_bogus: Z chęcią odpowiem, jak najpierw wyjaśnisz mi tylko jedną rzecz:
ale czemu Ty w ogóle bronisz tej patologii, którą jest mieszkanie z obcymi poza okresem edukacji?
Czemu akurat w okresie edukacji taki stan rzeczy jest akceptowalny, ale już nie po tym okresie? Uczeń czy student nie powinien dążyć do prywatności i własnego lokum?
I żeby nie było - dla mnie taka sytuacja oczywiście nie jest optymalna, ale nie uważam,
źródło: 1000054968
Pobierz