#budowadomu dzisiaj to pod klucz jakieś 8000-9000zł m2 przy założeniu że nie płyniemy z wykończeniem w standardzie premium tylko taki Polacki-biedacki standard rodem z marketów budowlanych.
Pisze na podstawie doświadczeń moich i bliskiej rodziny. Da się urwać, ale kosztem jakości i własnego czasu / zaangażowania w wykonywanie prac.
Wymyśliłam sobie, że w nowo budowanej łazience chciałabym mieć dwie rzeczy: drzwi prysznicowe otwierane jak normalne drzwi (nie przesuwne) i takie „siedzisko” pod prysznicem, oczywiście wszystko możliwie jak najniższym kosztem. Jeśli chodzi o drzwi prysznicowe, plan jest taki, żeby zrobić standardowy wymiar i kupić gotowe drzwi w sklepie ze szklaną "ścianką", bez zamawiania niczego na wymiar. Stąd właśnie pomysł na ściankę murowaną widoczną na zdjęciu. Jako, iż kompletnie się na tym nie
@hyacinthus: u siebie w łazience zrobiłem dokładnie taką samą konfigurację (kawałek ścianki + siedzisko/półka). Tylko bateria na innej ścianie.
U mnie akurat powstałe siedzisko było wynikiem schowania tam rur odpływowych. Nie zauważyłem żeby robił się tam syf (mimo, że pełniło też funkcję półki na szampony i żele). Zrób w miarę konkretny spadek (z 5%), przypilnuj żeby krawędź była ładnie równo wyprowadzona, żeby w fudze nie gromadziła się woda, i będzie
Niestety ten wpis jest najgorszy ze wszystkich ale czuję się zobowiązany dla użytkowników którzy nas wspierali aby dokończyć historię..
Nie udało nam się, moja żona przegrała walkę z chorobą odchodząc w wieku 30 lat na moich rękach.. teraz jakoś trzeba przeżyć ostatnie pożegnanie i potem próbować stanąć na nogi dla córki.
Serdecznie dziękuję jeszcze raz za okazane wsparcie, pomoc i modlitwę. Szczerze to docenialiśmy.
@kaszaamanna: Przyjmij moje kondolencje i trzymaj się. Ciężko coś sensownego w takim momencie napisać, ale pamiętaj że masz dla kogo żyć, na najbliższe 20 lat masz misję wychowania córki na wspaniałą kobietę i niech Ci to dodaje siły.
Tym trudniej się czyta Twoje wpisy z całą historią, bo nie jesteś dla mnie randomowym Mirkiem. Mimo że się osobiście nie znamy to mamy kilkoro wspólnych znajomych i dziś rano wyskoczył mi
Wiedzieliście że nawet te śmieszne aktualne wymogi mające zapewnić ludziom minimum komfortu w bliźniaku w przypadku patosasiada to i tak za dużo i kombinują próbując to sprzedawać jako „dwulokalowce” gdzie obowiązują gorsze normy?
@villager: dwulokalowce to często wynik chęci wybudowania de facto bliźniaka tam, gdzie MPZP nie przewiduje bliźniaków. Taka dziwna furtka, niby jest bliźniak ale go nie ma.
Jak myslicie - ile w 2025 kosztuje remont takiego mieszkania z wielkiej plyty jak w linku ponizej? Interesuja mnie mieszkania na tym osiedlu - sa oferty zarowno po remoncie (z okej wykonczeniem), jak i takie, ktore wklejam - do totalnego remontu. Roznica w cenie miedzy tymi opcjami przy tym metrazu to okolo 2000zl na metrze. Chcialbym to wyremontowac do sredniego poziomu, bez luksosow ale tez nie po taniosci. W 150k bez mebli by
@trogatelnaya_raduga: Ogólnie to mieszkanie nie jest takie złe, widywałem dużo gorsze. Może nawet parkiet uda się odświeżyć i zachować. Główne koszty to masz kuchnię i łazienkę, bo trzeba kuć do zera, kłaść nowe instalacje. Ale zaleta taka, że możesz zrobić dokładnie tak, jak Ci się podoba. Ogólnie to 150k bez mebli powinno Ci wystarczyć, nawet przy założeniu że wybebeszasz całe mieszkanie, robisz nową elektrykę, wszędzie równanie ścian, gładzie, nowe posadzki
@trogatelnaya_raduga: no bo właśnie taki rozstrzał masz z wykończeniówką. Każda cena ma jakieś "ale". Choć w tych czasach kluczem jest nieodklejona cenowo ekipa i umiar przy wyborze materiałów wykończeniowych. Choćby trend ostatnich lat, czyli płytki wielkoformatowe, potrafią wywindować cenę łazienki w kosmos. Jak liczysz "z grubsza", to patrzysz tylko na różnicę ceny płytki, a to że klej do wielkoformatowej jest droższy, czy też płytkarz sobie życzy dużo więcej, to już
@piotr_p0lak: nie narzekaj. To wioska w której kręcili Ranczo. Chałupa mogłaby być wystawiona przez pośrednika za 950k z opisem "zasmakuj klimatu Wilkowyj, mieszkaj jak w serialu, poczuj się jak gwiazda" ( ͡°͜ʖ͡°)
Znacie jakieś strony, gdzie ludzie ogłaszają, że potrzebują np. sklepu internetowego, strony multimedialnej itp. i szukają wykonawców? Nie szukam zleceń dla siebie -pytam, bo mój brat właśnie zaczął staż w firmie, która robi takie rzeczy (strony, sklepy, wsparcie techniczne, itd.) i szuka klientów. Chcę mu trochę pomóc.
Macie jakieś sprawdzone miejsca, gdzie można znaleźć takie ogłoszenia od potencjalnych klientów?
@donalejd: może Useme? Ze dwa razy korzystałem z tego jako zleceniodawca. Ogólnie spoko to działa z tej perspektywy. Nie wiem jak wygląda to z drugiej strony.
@death070: dużo zależy gdzie ta wielka płyta stoi i kto w niej mieszka.
Pokrótce z plusów: - zazwyczaj dwustronne mieszkania (sporo światła, łatwo przewietrzyć) - dookoła bloków sporo przestrzeni i wyrośnięte drzewa, jest gdzie pospacerować - pełna infrastruktura dookoła (Szkoły,
@duzy_krotki: Cóż, lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. To jakaś przygraniczna dziura. W podwarszawskich mieścinach poszłoby w tydzień za bańkę z pocałowaniem ręki.
@duzy_krotki: Co w nim złego? Że ciągiem napisane? 100 razy bardziej wolę to niż pierdzenie pośrednika w stylu "Tu możesz rozkoszować się poranną kawą na przestronnym tarasie w towarzystwie ćwierkających pelikanów"
@duzy_krotki: ChatGPT zrobi to za darmo w jakieś 3 sekundy ;) A zdjęcia widziałem. Co tu dużo mówić, z g...na bata nie ukręcisz, chata i tak jest do generalnego remontu. Wolę takie zdjęcia i wiedzieć na co się piszę, niż żeby na oględzinach wyszło że to przypudrowany home stagingiem trup.
Boję się jakiegoś buntu społecznego w kraju. Takiego ślepego, który weźmie na celownik nie skorumpowane elity, banksterkę i developerkę, ale tłum rzuci się na tych, co mają trochę więcej. I ja, który nigdy bliźniemu niczym nie zawiniłem, będę miał odpierać spod drzwi ataki rozjuszonych rodaków, bo poszła po osiedlu jakaś lista, kto ma własnościowe mieszkanie, a kto tylko wynajmuje. Do tego rozbijanie na ulicy drogich aut itp itd Niestety, ale do tego
Czołem mirki, mam pytanie. Wbrew obiegowej opinii mimo bycia wykopkiem nie mam doświadczenia w obracaniu mieszkaniami, ale może ktoś z Was da mi radę wyjaśnić: jak wygląda zakup nowego mieszkania od dewelopera vs zakup nowego mieszkania od pośrednika? Jakim cudem oferta od pośrednika, z tego samego budynku dla lepszego mieszkania wychodzi taniej (i to o jakieś 50k) od mieszkania według cennika ze strony dewelopera? Czy tu są jakieś ukryte koszty? Ktoś kojarzy
@hildebold: przez pośrednika masz na myśli biuro nieruchomości czy flipera? Bo jeśli to drugie to może po prostu potrzebuje gotówy i jest gotowy sprzedać po kosztach albo poniżej ceny zakupu. Tak czy inaczej warto negocjować.
Co do dodatkowych opłat to sprawdź temat PCC. Kupując od flipera kupujesz z rynku wtórnego, więc w pewnych przypadkach będziesz musiał go zapłacić.
@Czekolatka: niby tak najłatwiej, ale ja bym poczytał najpierw na jakie podłoże można robić mikrocement, żeby potem jakichś pęknięć przy oknach nie było.
Ja bym poszedł w rzadko rozrobioną zaprawę naprawczą, np. CX20. Oczyścić szparę, wlać zaprawę, wyrównać.
@Zopyross: Dla mnie w ogóle nie dziwne. Po 1. to ceny ofertowe, po 2. te oferty ewidentnie są pod Warszawiaków (i ich budżet) szukających domku letniskowego, po 3. lokalizacja jak na dojazd z Warszawy jest dobra, bo zjeżdżasz z S7 kilka kilometrów i jesteś na miejscu. Po 4. Warmia i Mazury są modne.
Chcesz tanio? To masz 110k za siedlisko w prawdziwej emeryckiej umieralni (ale urokliwej). Wkładasz kolejne 100k w
ile łącznie trzeba ze stolicy przejechać? 2 godziny w jedną stronę? bez jaj
@Zopyross: Faktycznie, nie popatrzyłem na mapę że to tak wysoko. Ale z Gdańska jest godzina i to już jest całkowicie akceptowalne żeby pojechać na weekend. Domki ze screena są zadbane, z wypielęgnowanym otoczeniem więc jak kogoś nie ciśnie na sprzedaż to będzie kisił, od czasu do czasu użytkował, ale ceny nie obniży.
Wku#wia mnie ta #warszawa. Nie stać mnie, żeby tam mieszkać. Gdzie polecacie się wyprowadzić? Białystok? Łódź? Poznań? Może Olsztyn jakiś xD? Mi bez różnicy i tak wszystkich znajomych mam w Warszawie.
@ArtBB: nieironicznie, może Radom? Godzina drogi do Warszawy, znajomych można odwiedzić, a jeśli chodzi o ceny mieszkań to przepaść w stosunku do stolicy i obwarzanka. Jednocześnie to spore miasto, jest wszystko co do życia potrzeba.
Polska Rzeczpospolita Deweloperska widać trzyma się całkiem nieźle, mimo ostatnich komplikacji z BK0 i innymi tworami. Betonowe złoto dalej w cenie i lobbing pełną parą idzie w świat. Na granicy Warszawy przy trasie S8 (okolice ul. Górczewskiej) deweloperuchy lobbują właśnie nowe MPZP, w którym chcą zmiany z terenów przemysłowych na tereny mieszkalnictwa wielorodzinnego (noo wiadomo blisko nowe stacje metra M2). Całkowity brak infrastruktury drogowej nie przeszkadza w żadnym wypadku. I o to
@ELLIBRE: w każdą stronę Warszawy się tak dzieje. W Wieliszewie (cała gmina ok. 20 tysięcy mieszkańcow) przepychają budowę nowego osiedla na 7 tysięcy nowych mieszkańców. Infrastruktura w gminie oczywiście nie nadąża, wszystkie nowopowstałe osiedla domów dojeżdżają do posesji po dziurawych szutrówkach, o braku kanalizacji nie wspominając.
Z cyklu "kompletnie odklejone wyceny budowlańców". Taką ofertę kiedyś ziomek dostał na 100m2 sufitów poddasza (100 metrów po podłodze, ze skosami trochę więcej).
550 zł per obróbka gk okna dachowego - XD. Nie mam innego komentarza.
@Yuri_Yslin: ceny materiałów normalne, sklepowe. Sama robocizna droga, fakt. Ale poddasze poddaszu nierówne. Inaczej policzy Ci prosty dwuspadowy dach, gdzie kładzie płytę za płytą, a inaczej jakieś cuda, wykusze, docinki co kawałek. Jeśli chodzi o cenę obróbki okien to rzeczywiście przesada, ale bez spojrzenia na to na żywo to trudno wyrokować. Zabudowa pionów grzewczych 2 lata temu kosztowała mnie chyba 200 zł od pionu (otwory na rewizję sam wycinałem).
Załóżmy projektowanie, budowę domu z myślą możliwej sprzedaży za naście lat. W jakie elementy warto zainwestować pod kątem wartości odsprzedaży? Na co warto wybulić kasę, nawet jak się personalnie nie jest przekonanym tak by podbić wartość? Co się zwróci? Czego unikać?
@Zielonka021124: staraj się zaprojektować możliwie ponadczasową architekturę, która nie będzie wyglądać przestarzale za 15 lat. Patrząc na 2010 rok, czyli 15 lat wstecz, to był szał na wszelkie "dworki", a teraz są passe. Obstawiam, że "nowoczesne stodoły" i bezokapowe dachy to może być coś, na co będziemy za 15 lat patrzyli jak na przeżytek.
Jeśli chodzi o materiały to ewentualnie warto doinwestować w jakościową elewację (żeby przed sprzedażą można było
@Zielonka021124: możesz jeszcze rozważyć instalację pod centralny odkurzacz. Same rurki nie są drogie, wsadzisz je w mury na etapie stanu surowego, a zamontować to w wykończonym domu to już nie takie łatwe.
@Zielonka021124: co do garażu to spory koszt na etapie budowy (niewiele mniej za m2 niż powierzchnia mieszkalna) i w sumie ile ludzi tyle opinii, ale jeśli ja bym miał decydować to bym szedł albo od razu w 2 stanowiska, albo bez garażu, ale z możliwością późniejszego postawienia wiaty na działce. Jednostanowiskowe p------i służą potem tylko za graciarnię, a większość ludzi mieszkających w domach ma co najmniej 2 fury w gospodarstwie
Z odkurzaczem są problemy zazwyczaj, przede wszystkim trudność w utrzymaniu tych rur w czystości - jednak nie ma do nich łatwego dostępu, a wciągają najróżniejsze rzeczy, czasem nawet organiczne. OFC są te wszystkie śmieszne szczoty do rur, ale... ja sobie odpuściłem w całości, bo utrzymanie tego to ból.
Też słyszałem takie opinie i sam byłem sceptyczny, ale teściowie mają od 7 lat i bardzo chwalą. Jak ze wszystkim, trzeba
Koleżanka wynajmuje pokój w mieszkaniu i chce z niego zrezygnować, bo się przeprowadza do innego miasta. W umowie nie ma żadnego zapisu o okresie wypowiedzenia, jest tylko zapis "Umowa może zostać rozwiązana w każdym czasie za porozumieniem obu stron".
Umowa została podpisana na 12 miesięcy, ona wynajmuje ten pokój już 8 miesięcy. Gościu który jej wynajmuje powiedział, że jak będzie chciała zrezygnować z tego pokoju przed upływem 12 miesięcy, to musi znaleźć
@Snowflake_: Albo podpisujesz umowę na termin nieoznaczony z okresem wypowiedzenia, albo podpisujesz umowę na konkretny okres, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Pisze na podstawie doświadczeń moich i bliskiej rodziny. Da się urwać, ale kosztem jakości i własnego czasu / zaangażowania w wykonywanie prac.