Mechanik wziął auto klientki na "jazdę testową". 3000 km aż do Polski

Zamiast naprawiać auto, wybrał się nim w daleką wyprawę. Mechanik spod Hanoweru stanął przed sądem, bo autem swojej klientki pojechał do Warszawy i z powrotem. Jak twierdził - na jazdę testową.
z- 85
- #
- #
- #
- #
- #
















Po 4h dzwoni do mnie, że jego kumpel pojechał nim po części i nie domknal pokrywy silnika w wyniku czego, gdy zapierd#%!% otworzyła się i wybiła przednia szybę :) z mechanikiem jak z fryzjerem, chodzisz do jednego zaufanego.
No każdemu może się zdarzyć racja.
Ale jakim prawem moim samochodem jechał po części? ;)
Znajomy który też do nich jeździł opowiadał, że standardem było zabieranie auta klienta np do McDonalda albo szybkie załatwienie sprawy na mieście :)