Problem w tym, że nikt tam nie dostał szans na to, żeby pokazać czy sobie poradzą jako kraj/naród czy nie. Co chwilę albo Wielka Brytania albo USA ingerują w ich sprawy a potem się dziwimy, że jedynie brutalny reżim jest w stanie się tam utrzymać. Dodajmy, że gdyby ten sam reżim był po stronie USA, to byłby już zwykłym reżimem a nie brutalnym.
Macie czasami tak, że idziecie na urlop a i tak ciężko wam się z tego cieszyć, bo wiecie, że po powrocie czeka mnóstwo burdelu do ogarnięcia w robocie?
@FireDash: Ale że co, po urlopie musisz zasuwać tak żeby go odrobić? Wracasz do roboty i albo twoja robota jest skończona przez kogoś innego albo bierzesz się za nią tam gdzie ją skończyłeś. A jeśli jesteś szefem i boisz się że pracownicy wszystko r---------ą to musisz znaleźć zaufane zastępstwo.
Jakość tego tłumaczenia jest czasami tak zła, że aż oczy bolą. Przecież to musiało robić AI i nie uwierzę w wersje, że ktoś to robił na surowych plikach bez gry i stąd błędy. Mimo wszystko nadal mam opory przed wersją anglojęzyczną, bo polskie wersje w takich grach pozwalają mi się bardziej wkręcić w grę, po angielsku już nie czuję "tego czegoś" przy tylu rzadkich słowach z racji masy historycznych nazw itd.
@FireDash: często to jest format <coutryadjective> <countryname>, stąd takie kwiatki. Pasuje do większości języków, ale nie do wszystkich. Potem masz taki fragment przetłumaczony raz i używany w wielu kontekstach.
Polecicie może jakieś materiały o świadomości geopolitycznej polskiej szlachty z okresu kiedy zaczynała podupadać I Rzeczpospolita? Nie ukrywam, że najlepiej jakieś podcasty/filmiki na youtube ale jak jest jakaś wybitna książka to może się skuszę.
Ciekawi mnie jak w tamtym czasach widziano sytuację Polski. Czy szlachta żyła w bańce, czy może byli świadomi tego jak sytuacja się pogarsza ale i tak mieli w nosie reformy. I nie mówię tu o okresie zaborów kiedy
Nie ma nic gorszego niż sojusz z Węgrami jako Polska. Ogólnie mechanika jest rakotwórcza. Zgodziłem się pomóc w wojnie z Czechami ale dostaliśmy oklep. Efekt jest taki, że nie jestem w stanie zawiązać pokoju, bo to Węgry o tym decydują. Cały czas trwamy w stanie wojny a ja nie jestem w stanie nic robić w państwie, rozpoczynać aneksji itd. bo trwa zasrana wojna.
@FireDash: po prostu nie dołączaj do wojen, których nie możesz wygrać. Później najczęściej da się odzyskać ten sojusz. U mnie kilka razy Węgry dostawały wojnę z Francją o niepodległość Mołdawii. Raz spróbowałem pomóc, bo wystarczy WP z wasalem i wojna wygrana, ale AI lubi walczyć przegrane wojny do ostatniego żołnierza xD z resztą wojna o niepodległość to jest coś fantastycznego, nagle dostajesz na klatę wojnę z połowa Europy, po jakaś
Na co zwracać uwagę przy zakupie steamdecka? Tam są jakieś blokady związane z kontami itd.? Jakieś częste usterki? Naturalnie piszę o używce xd Wolałbym nowy ale zwyczajnie już nie ma.
Komiczne jest to, że rząd w tym filmie postępuje rozsądniej niż ten z naszego świata. Byli świadomi własnej głupoty i postanowili posłuchać rady mądrzejszych.
@robertkk: Wygrać wybory to jedno, przejąć władzę to drugie.
Przypominam jakie cyrki były w Polsce, z przejmowaniem TVP i jakie cyrki są do dzisiaj z niektórymo prokuratorami, z trybunałem itd. a na Węgrzech jest 10x gorzej.
Polacy mają strasznie dużo kompleksów na punkcie własnej historii. Ale jak się posiedzi na reddicie i pozna się trochę bolączki niektórych nacji, to fajnie można ich potem trollować.
Uwielbiam np. w dyskusji o zmianie granic Niemiec po II wojnie używać słów "emigrowali" do nowych granic xD Fajnie się niektórzy wtedy odpalają "hur dur to były siłowe przesiedlenia i prześladowania a nie emigracja" xD
A gdyby tak stworzyć "wykopową" aplikację matrymonialną? Nie randkową, bo od tego jest #tinder czy inne #badoo czy co tam jeszcze... Zdjęcie, szczegółowa ankieta, która już na etapie algorytmu podsuwałaby osoby o jak największej zgodności profilowej (dajmy na to dla całego profilu zgodność co najmniej 75%, ale we wskazanych kwestiach zasadniczych, typu ślub/dzieci 100% zgodności)? Aplikacja byłaby darmowa, co najwyżej jakieś postaw kawę czy coś, jakby ktoś chciał
1. Wykop jest portalem upadłym, jak wspominano coś takiego mogłoby działać kiedy wykop skupiał dużą liczbę normalnych ludzi. 2. Aplikacja miałaby sens ale raczej o odwrotnym działaniu, czyli stworzyć bazę ludzi, których powinno się unikać przy szukaniu partnera.
@trebeter: Kierowca kompletny idiota. Rozumiem, że przysłowiowo "każda sekunda się liczy" ale nikt mi nie wmówi, że stracenie tych paru sekund w takim miejscu, żeby bezpieczniej przejechać nie jest tego warte.
To jest niesamowite, że dzięki Trumpowi w ekstremalnie krótkim czasie przeszliśmy od sytuacji gdzie obawiamy się opuszczenia NATO przez USA do stanu gdzie zaczynamy się zastanawiać czy wyjście USA z NATO będzie korzystniejsze xD
Chyba nikt nie przekona Polaków, że samotnie jesteśmy w stanie być znaczącą siłą militarną. Natomiast biorąc pod uwagę siłę Europy, w tym przemysł zbrojeniowy Finów, Szwedów, Francji itd. to na obronienie się przed rosją spokojnie starczy. Wcale nie musimy się angażować w amerykańskie starcia z Iranem czy później z chinami.
Problem z USA obecnie jest taki, że zbyt dużo zależy od jednej osoby i grupy, która go otacza. Możemy lizać ich dupsko cały czas i pozwalać na plucie w twarz a potem się okaże, że trump albo jego następca będzie miał zły dzień albo dogada się z putinem i pomoc dla Polski albo państw bałtyckich będzie symboliczna.
Bardziej uwierzę w słowo Szwedów i Finów niż obecnie Amerykanów. Załóżmy np.
Jakie są teraz możliwości odnośnie odpalania modeli typu chatgpt lokalnie? Nie mówię o konstrukcjach za 200k zł ale załóżmy jakbym chciał zbudować coś na bazie rtx 5090 itd.
Będzie to działało akceptowalnie? Czy raczej będzie mieliło za każdym razem 10 min a wynik będzie średni.
Co jak co, ale komuchy miały zajebisty pomysł, żeby się przekopać pod starym miastem.
Z podobnych pomysłów to podobają mi się tory pod miastem na dworzec centralny, dzięki temu se wysiadamy w centrum miasta jak jaki król i jest elegancko, bez korków tego typu #warszawa
To nie jest tak, że ktoś ma dzisiaj mniejszą wiedzę albo mniej chęci. Ogranicza cię istniejąca zabudowa, kwestie własności itd.
W zniszczonym powojennym mieście w dodatku w totalitarnym państwie takie problemy nie istnieją. Dzisiaj często nawet jak chcesz przeprowadzić jakąś dobrą dla ogółu inwestycję i trzeba np. siłą wykupić jakąś działkę od kogoś kto nie chce jej sprzedać, to jest kwik we wszystkich mediach.
Wiele rzeczy zrobiono wtedy dobrze. Przedwojenna romantyczna Warszawa to ciasnota i często kamienice pół slumsy. Natomiast bardzo często takie tematy obraca się w stronę "kiedyś to było, teraz to nie ma".
Mam wrażenie, że XXI wiek to upadek mocarstw. Najpierw kompromitacja rosji a teraz USA i nawet nie chodzi mi o debilizm trumpa.
Zwyczajnie śmieszne jest patrzeć na to jak ogromne problemy będzie miało USA z uzupełnieniem zapasów po ataku na Iran. Jak zaczynają podawać ile czego zużyli i ile im zajmie wyprodukowanie tego, to aż się człowiek za głowę łapie.
Wiadomo, że to nie jest gospodarka wojenna ale mimo wszystko USA jest dzisiaj w
I to jest szansa dla nas. Nie musimy mieć broni atomowej, żeby zagrozić rosji i nie musimy płacić haraczu USA w postaci kupowania ich sprzętu. Wystarczą własne fabryki dronów i nagle się okazuje, że atak na Polske nigdy nie będzie opłacalny, bo obok jest Królewiec, który łatwo dosięgnąć.
Nie jest problemem samo przeniesienie przemysłu do Azji. Problemem jest to tak są zarządzane zachodnie państwa a raczej że nie są zarzązane i wszystko leci bezwładnie do przodu dbając jedynie o zyski korporacji.
Przecież to nie problem, że chińczycy robią sobie jakieś telefony czy telewizory. Problem w tym, że takie mocarstwo jak USA nie widziało nic złego w osłabieniu swojego potencjału do produkcji statków czy materiałów potrzebnych do zaawanoswanych
Nie możesz przestawić w tryb wojenny czegoś czego nie ma. To właśnie różni dzisiejsze USA od USA z czasów II wojny. Oczywiście, że oni mogą sobie cały przemysł stoczniowy stworzyć znowu od zera ale jest różnica kiedy wystarczy stocznie przestawić na produkcję niszczycieli czy nawet dronów morskich a co innego jak musisz jeszcze stracić rok albo dwa na stworzenie tych stoczni. Już nie mówiąc o pracownikach, których musisz wtedy
Amerykanie mieli u siebie ten czołg i bardzo negatywnie go ocenili, pomijając warunki w jakich przebywała załoga, to jakość podzespołów w środku, filtry itd. były tragicznej jakości. Już nie mówiąc o tym jak kiepska była ta jakość w trakcie wojny, dosłownie wyjechać z fabryki, przejechać parę km na front i tam zostać zniszczonym albo się zepsuć - co naturalnie nie było głupie w ich warunkach.
Wczoraj gruchnęła wiadomość, która wywołała u mnie szok i radość: Polska negocjuje dołączenie do brytyjsko-włosko-japońskiego programu samolotu VI generacji GCAP. Oczywiście nie jako równorzędny partner, ale jako finansujący i przyszły podwykonawca. Jest to przełomowa informacja, na wielu płaszczyznach: - Polska jako państwo zaczyna myśleć 10-20 lat naprzód, - nie chcemy już tylko kupować gotowych produktów, ale chcemy też inwestować w najbardziej zaawansowane programy wysokich technologii, - angażujemy się w europejskie programy zbrojeniowe.
Realia są takie, że PiS pewnie stworzy rząd z konfederacją po następnych wyborach, anulujemy takie projekt i zamówienia i kupimy coś od Amerykanów. I najgorsze jest to, że to nie są bajki, tak się po prostu stanie.
Problem w tym, że nikt tam nie dostał szans na to, żeby pokazać czy sobie poradzą jako kraj/naród czy nie. Co chwilę albo Wielka Brytania albo USA ingerują w ich sprawy a potem się dziwimy, że jedynie brutalny reżim jest w stanie się tam utrzymać. Dodajmy, że gdyby ten sam reżim był po stronie USA, to byłby już zwykłym reżimem a nie brutalnym.
I podkreślę, że ja nie jestem