Jakie teraz miasto jest najlepsze dla biedaków z prowincji? W Krakowie całkowita nędza, drogo i z robota słabo.
Tak się zastanawiam, zachód, czy Polsce wielkomiejskiej spróbować jeszcze raz? Na prowincji zabija mnie samotność. #przemyslenia #pytanie #pracbaza #polska
byłam w kawiarni przy drowcu (ok oski) bo się spóźniłam na pociąg i poszłam poczekać na następny, przy kasie facet od razu wyciągnął terminal i nabił kwotę, nawet nie spytał jak wolę zapłacić, jak się spytałam czy mogę gotówką to powiedział "tak oczywiście" ale z automatu wyciągnął terminal
@Zoyav w sumie jak pracowałem na kasie i widziałem że pod koniec płatności ktoś nie wyciąga portfela, a trzyma telefon w ręce to automatycznie odpalałem terminal. Dużo osób płaci bez słowa tylko machają telefonem jakby kasjer był jakimś jasnowidzem
@kalboy92 żule to najbardziej eko potwory, nie kupują w puszkach bo w butelkach taniej. Mi do sklepu czasem przyniosą butelkę po tatrze albo innym tyskim z etykietą z lat 2000 bo znaleźli w lesie albo piwnicy. Jak zbierają złom ze zmieszanych to też pomagają planecie. Umierają szybciej to jeszcze jest nawóz. Same plusy zero minusów
Cześć Mirki, odpiszcie zielonce. Polećcie jakieś sprawdzone książki, które przydadzą mi się na studiach z ratownictwa medycznego. Pora na zmiany w życiu i chłop się na studia chce wybrać w przyszłym roku, żeby w 4 dekadzie życia nie pracować w kołchozie. Nie mam rozeznania w temacie, ale anatomia, fizjologia i farmakologia wydają się najbardziej skomplikowane. Czego uczyć się już teraz? #ratownictwo #ratownikmedyczny #studia
@CzarnyOwiec wiadomo, pielęgniarka ze specjalizacją zarobi więcej. Przy czym raczej szukam pracy w zmiennym środowisku i z krótkimi zadaniami. Bardzo męczę się przy długich projektach etc. Zwariowałbym siedząc kilka lat na jednym oddziale i przez 2 miesiące poprawiając prześcieradło tej samej osobie, żeby ktoś nie miał odleżyn. Paradoksalnie najlepiej pracowało mi się jak miałem 18 lat, jako potężny pan dostawca jedzenia. Głównie przez to że się przemieszczałem.
@KrolSandaczPierwszyRozrzutny studiowałbym zaocznie więc to nie tak że nie miałbym żadnych przychodów. Jeśli chodzi o realia tej pracy to zdaje sobie ze większość wyjazdów to nadciśnienie u starszej pani i ból kolana po wypadku w 89 roku. W swoim otoczeniu kilku ratoli, moja mama była pielęgniarką i latała całe życie do wezwań typu menel się w-----ł. Nie idealizuje tego zawodu. Chciałbym robić coś ciekawego i w zmiennym środowisku, jak się uda
Mirki macie czasem tak ogromny lęk przed starością albo zdiagnozowaniem u was jakiejś choroby? Mam totalny luz ze śmiercią, wychodzę z założenia, że jest po niej to co przed narodzinami i jak jesteśmy martwi to już nie nasz problem. Ale jak sobie pomyślę o demencji czy innych chorobach neurodegeneracyjnych albo, że będę sobie jeździł na chemioterapię przez kilka lat to ścina mnie psychicznie. Ostatnio zrobiły mi się dwa pieprzyki na dole stopy,
@Umeraczyk no to jest najgorsze, utożsamiłem to ze starością, ale to skrót myślowy. Ogólnie brak samodzielności byłby okropny, ale jak pomyślę o alzheimerze to zaczynam panikować. Wolałbym żeby mi nogi mina urwała niż żeby nie ogarniać co się dzieje. Głównie boję się powolnej i bolesnej / odzierającej z godności śmierci, a w zasadzie czasu ją poprzedzającego
@czarnoibialo no właśnie nie doszukuje się u siebie wszystkich chorób świata, ale jak pojawi się coś co może być objawem to strasznie mi to humorek psuje
Widząc skalę alkoholizmu i ilość cierpienia jaką powoduje każdego dnia na świecie, przyprawia mnie to o nudności. Gdybym był austriackim akwarelistom to bym go zdelegalizował, a posiadanie karał śmiercią. Po co wy to sobie Mirki robicie? #alkoholizm #przemyslenia #przegryw #uzaleznienie
@sxilll rozumiem mechanizm uciekania w destrukcyjne zachowania bo sam go doświadczam, ale a-----l działa przeciwnie do tego co napisałeś, ok. Jest lepiej przez 40 minut a później bujasz się z silnym depresantem w mózgu i jest jeszcze gorzej.
#zycietruckera #tir #pracbaza Dobra Mirki, czy zostanie sioferem CE na 3-4 lata i jazda w trybie pn-pt to pchanie się w g---o czy jakakolwiek możliwość zarobienia 7-8k netto. Chciałem zamknąć w p---u moją z-----ą firemkę. Pracuje 7 dni w tygodniu po 10h i mam już dość. W czasie kręcenia kołem chciałem zrobić sobie zaoczne studia. Iść w sikanie na koło czy znajdę lepszą alternatywę w tym
@Jestem_tu_nowy Paradoksalnie wszystko i nic. Rok w centrali banku, 2 lata car detailing’u, zarządzanie zespołem raczej nie przekraczającym 7-8 osób, nie skończyłem prawa bo depresja mnie d------a, ale coś tam się orientuje. Byłem managerem restauracji i pomagałem prowadzić sklepik osiedlowy. A tak prywatnie to całkiem nieźle robię zdjęcia, ale nigdy nie robiłem tego zarobkowo. Mam 26 lat aktualnie.
@wezsepigulke @zgreddo kurde mógłbym wyjeżdżać w pn i wracać w piątek, zjazd na studiach co drugi weekend. Z jednej strony zdaję sobie sprawę że to będzie momentami trudne, a z drugiej nie widzę perspektywy na coś innego z podobnymi zarobkami i niskim progiem wejścia (jakiś kurs 2-3 miesiące)
@zgreddo kurde sam nie wiem, nie widzę dla siebie alternatyw. Może jakbym szukał ofert gdzie czysto teoretycznie jesteś codziennie w domu i spedycji postawił sprawę w ten sposób że w weekend bez studiów niech się dzieje wola nieba, a w te ze zjazdami były nie do ruszenia? W sumie to też ludzie i da się w teorii pewnie to ugrać.
Mirki mam j----y breakdown. 26 lat, z ryja ok, ale tłusty jak sam prezydent białostocki, robota typu 7-9k na miesiąc na swojej działalności, ale praca 7 dni w tygodniu, czasem 5h czasem 17h. Mam narzeczoną, ale mam wrażenie, że oddalamy się od siebie. Nie skończyłem śmiesznego prawa bo d------a mnie królowa chorób cywilizacyjnych, depresja (otyłość w pakiecie). Mam na własność mieszkanie 50m2 w mieście ~100k mieszkańców na Śląsku. W perspektywie lat jako
@Lemowskiii zdaje sobie sprawę, że na papierze wygląda to całkiem nieźle, ale psychicznie mam taki rollercoaster i realne przeświadczenie o tym, że jestem nikim i do niczego się nie nadaje, że albo coś zmienię albo „będzie magik za 2 lata”. (・へ・)
(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)