Przy kasie jakas pani Mariolka przerzucala towar z predkoscia swiatla i Mistrz Kasowy Menadzer Grazyna przyszla i jej tam koszmarnie czyms zawracala glowe i grzebala cos przy jej kasie i jeszcze jakas Karina sie wyklucala o cene. No i z 10 osob w kolejce wywierajacych presje. Mordownia.
No to i mnie zamotana Mariolka w koncu skasowala, dalam jej stowke, zgarnelam reszte i poszlam na parking.
No i tam patrze do portfela i nadal mam stowke i 70 zlotych.
Mariolka z roztargnienia oddala mi z powrotem banknot, ktory powinna wlozyc do kasy.
No to odwrot na piecie i z powrotem do Marioli i mowie ze za duzo mi wydala.



































źródło: comment_CiUSCEuhAdGvXC3luE0RcOm6SFvA4Lbb.jpg
Pobierz@bambus94: Nareszcie ktoś zaczął projektować estetyczną infrastrukturę kosmiczną ;-)