@Czoso: Ja jestem zaskoczony, ze tak trudno zrozumieć procenty, ludzie żyją w przekonaniu, ze jak im 20zl na godzinne wzrośnie o 20% to jest to równe wzrostowi ceny mieszkania za 600k o 20%, było by okej gdyby wyeliminować czynnik śmiertelności...
Jak ktoś ma mniej niż 30 lat, dowiaduje się, że nie będzie miał własnego mieszkania, bo tak wzrosły ceny. Jego życiowe perspektywy leżą w gruzach. Jeżeli słyszy, że realne płace wzrosły o 4 czy 5 proc.", to tylko wzrusza ramionami. Bo co to tak naprawdę znaczy? Co mu to zmienia?
@masz_fajne_donice: Może i też było ciężko, ale wystarczyło wyjechać na ogórki do Holandii na kilka lat i można było wrócić i zakupić mieszkanie albo wybudować dom, teraz możliwością jest rozkręcenie dobrego biznesu co uda sie jakies 2-5% społeczeństwa. Idź w c--j z takimi statystkami Panie.
Mieszkam całe życie w kilku tys. wiosce, gdzie prawie każdy się zna, przynajmniej z widzenia, a ludzie wiele o sobie widzą... No i tak, przykład rodziców dwóch różnych koleżanek ze szkoly, którzy mają zakłady produkcyjne i zatrudniają po ok. 100 os. Zamiast wydawać pieniądze na inwestycje, rozrastać się, skalować, kupują kolejne mieszkania na wynajem w Katowicach i okolicy... Kolejny znajomy który jeszcze 10 lat temu miał 4x pizzerie po wioskach + prowadził
Mirki, stało się to już jakiś czas temu, ale od wczoraj wiem już to prawie na pewno i mogę powiedzieć to jasno i otwarcie: pokonałem raka. Wczoraj odebrałem wyniki z tomografu, żadnych nawrotów i żadnych przerzutów. Wszystko zniknęło mam nadzieję, że definitywnie. Trzy cykle chemioterapii i 36 naświetlań przyniosło skutek. Tzw. radiochemioterapia radykalna, bo na operację już się chyba nie nadawałem. Nie chcę się rozpisywać o szczegółach. Piszę o tym dlatego,
Pozdrawiam z tego punktu w historii tego kraju, w którym mieszkania w polskich miastach wyceniane były przez januszariat drożej niż w Berlinie czy Dubaju, a masa ludzi nie widziała w tym nic nienormalnego, a nawet uważała, że jeszcze urośnie.
Rozbraja mnie jak w branży piszo, że "czeka nas stabilizacja" XD Dopiero niedawno odbudowaliśmy podaż sprzed beki i zajęło to rok, tak silny był tu impuls popytowy.
Żadna "stabilizacja" tylko dopiero teraz jesteśmy w punkcie wyjścia i impreza dopiero się zaczyna.
A gdzie jest słynny punkt równowagi rynkowej. No to tłuczę od roku - tam gdzie przeciętna rata kredytu odpowiada +/- 5% czynszowi najmu za to samo. Matematykę pozostawiam chętnym.
Jest w pytkę. Wykres wprawdzie dla USA, ale w Polsce jest podobnie; politycy dali pieniążki prosto do rąk deweloperów, a ci w nagrodę podnieśli ceny o 50% r/r. Dla całej reszty inflacja ( ͡°͜ʖ͡°)
Tryumf pieniądza fiducjarnego also known as jeżdżenie na garbach przyszłych pokoleń.
@haha123: Dokładnie tak, wojna pokoleniowa sie zbliża. Szczególnie jak sie patrzy na wypowiedzi tych januszy co kupili jakies klity za grosze i teraz są 'landlordami'.
Prawilnie przypominam, że wielomiliardowych dopłat dla deweloperów i 20k z metra w Warszawie nie ma zasadniczo dlatego, że paru Mirków zrobiło desant na twittera, zaś o ilości ofert w czasie wiemy zasadniczo dlatego, że inny Mirek postawił w weekend licznik przy browarze.
@Mis_z_latarka: Zgadzam się jeśli chodzi o zasade, problem jest, że nie żyjemy w idealnym świecie, rząd już swoje narobił i trzeba to jakoś skorygować, gdyby ów podatki miały by być tymczasowe by trochę ochłodzić sytuacje na tym szalonym rynku, nie widzę tu przeciwskazań .
@januszdupa: Koszty ma równi z Saint-Tropez, kto tam był to wie, że przereklamowane, mało pracy, pogoda taka sobie, luksusy sie szybko nudzą a do widoków się człowiek przyzwyczai... W Krakowie przynajmniej jest Smog, szybko ciemno i godzinne korki w godzinie szczytu. Ma to wszystko sens #taniejniebedzie
@mickpl: Ej a wie ktoś dlaczego taka zmiana nastawienia do Developeruchów w TV ? Kiedyś nie były takie tematy poruszane. Czyżby zmiana władzy, czy po prostu ceny tak wywaliło, że nawet redaktorów w TV przestało być stać na beton ?
Chcielibyśmy, żeby ten Fundusz powstawał z dopłat budżetu państwa, dopłat, które byłyby lustrzanym odbiciem wszystkim tych wydatków, które państwo do tej pory ponosiło, ale także tych, które w przyszłości będą ponoszone na różnego rodzaju formy wspierania Polaków w zakupie nieruchomości
@Tytanowy: No i będzie perfekcyjny układ zamknięty dla tej Mafi. Stopy nie pójdą w dół przez inflacje, dopłaty będą się powiększały a ceny nieruch rosły. Jedyne co mnie trzyma w tym państwie z kartonu to niski podatek IT na ryczałcie, ale coraz bardziej mnie kusi znowu do wyjechania. Mieszkania na Sardyni przy morzu są w cenach kawalerek w Krakowie.
Ceny nowych mieszkań od deweloperów częściej spadają, niż rosną, a poziom sprzedaży pozostaje stabilny. Najlepsze wiadomości są dla chcących kupić mieszkania w Krakowie i Warszawie wynika z analizy serwisu tabelaofert.pl.
"(...) głód mieszkań w Polsce, a szczególnie w dużych miastach, jest potężny. Średnio i długoterminowy trend jest i pozostanie wzrostowy" - uważa główny ekonomista mBank, Marcin Mazurek. - "Jednak nawet jeśli będzie jakaś korekta cenowa, to ona nie powinna być głęboka"
@bury256: Człowieku, ludzie pobrali kredyty 'bo niskie stopy' a do dzisiaj płaczą, że nie dają rade z ratami przez podwyżkę. Irytuje mnie takie gadanie, bo rynek nieruch w PL to jest czysta spekulacja, nikt poza graczami którzy mają dane z pierwszej ręki i wcześniej niż plebs nie mógł tego przewidzieć. Dobrze dla tych co kupili, wygrali loterie, ale takie nonszalanckie p---------ie, że 'to było do przewidzenia' po prostu mnie irytuje.